
Seria o Dogmanie, którą pisze mój ulubieniec Dav Pilkey to trochę jak chipsy (tylko zdrowsza). Wiesz, miały być 3 strony, a tu jakimś cudem cała książka znika w jeden wieczór. Wiem, dlaczego tak się dzieje z chipsami, a teraz powiem ci, dlaczego tak się dzieje z Dogmanem.
Tu wszystko jest lekko zwariowane: policjant z głową psa, złoczyńcy z jeszcze dziwniejszymi pomysłami i akcja, która pędzi szybciej niż młodzież do Żabki w czasie przerwy. Mieszkam koło szkoły i koło Żabki, nie zmyślam. 😉 Alr to nie wszytsko, bo można tu sprytnie ozywić pierwszą ilustrację, a nawet nauczyć się rysować bohaterów.
Jednak między tym całym szaleństwem przemycone są rzeczy naprawdę ważne: przyjaźń, dobro i to, że nawet jeśli coś nie wychodzi idealnie, to nadal warto próbować.
Autor z ADHD
Dlatego właśnie chcę opowiedzieć o Dogmanie, dziele twórcy Kapitana Majtasa.
Jeśli chcesz zerknąć do środka tej książki to mnóstwo zdjęć zostawiłam na Instagramie, dokładnie tu – KLIK!

Józek w akcji, czyli komiksy, które wciągają do czytania

W najnowszej części, „Józek wierzy” (Dogman tom 14) na pierwszy plan wchodzi Gruby Józek, który ma ogromną wiarę w to, że wszystko może się dobrze skończyć, a roboty mają po kokardę, bo trzeba ratować świat przed Słodziakami z Kosmosu.
Ta jego wiara zaczyna działać jak domino, tak trochę przypadkiem, trochę nieporadnie, ale jednak zmienia innych bohaterów i całkiem sporo miesza w fabule. To taka część, po której dziecko się śmieje, a potem jednak pomyśli (mam nadzieję, że tak zrobi), że ”coś w tym jest”.
A dlaczego te książki zachęcą dzieci do czytania?
- Pisałam o tym ze szczegółami już kiedyś na blogu Aktywne Czytanie, bo podziwiam autora za determinację mimo wielu trudności edukacyjnych w szkole. I mimo braku wiary w tego dzieciaka ze strony nauczycieli.
- Poza tym te książki są sprytne, jeśli chodzi o wciągnięcie do czytania. Mało tekstu, dużo obrazków, szybkie akcje, śmieszne dialogi
- Są też te postacie do nauki rysowania na końcu, a nawet kod QR, który wciąga do dalszej przygody.
- Do tego humor, który trafia w punkt, czasem nawet trochę głupi (nie bójmy się tego słowa), ale dzieci to KOCHAJĄ.
Ostatecznie tu wszyscy bohaterowie nie są idealni, nic tu idealne nie jest, ale to dokładnie jak sam autor w dzieciństwie i jak nasze dzieci dzisiaj.

Wszystkie tomy Dogmana można czytać w dowolnej kolejności, bo na początku każdej książki jest fajny wstęp. Zauważcie, że tytuły nawiązują do znanych dzieł literackich.
To co, czytamy?










Swoją opinię o książce mogłam wyrazić dzięki współpracy z wydawnictwem i przemyślanej decyzji, że chcę się nią z Wami podzielić. Zostawiam link afiliacyjny do Ceneo i tabelkę z cenami w różnych księgarniach na BuyBox. Mam nadzieję, że skorzystacie.

