
Czy pamiętasz to uczucie, kiedy jako dziecko trzymałaś w ręce naklejkę, którą właśnie zdobyłaś, i wiedziałaś, że jest twoja jedyna, niepowtarzalna? Takie chwile potrafią powiedzieć o historii więcej niż encyklopedyczne daty, dlatego z takim zaciekawieniem sięgnęłam po książkę „Dżinsy na parapecie. O równości dla dzieci”. Autorką tej części jest Sylwia Hutnik, ilustracje tworzy Joanna Rusinek.
O poprzedniej odsłonie cyklu Wydawnictwa Agora dla dzieci, napisanej przez Michała Rusinka pt. Bibuła w tapczanie. o Solidarności dla dzieci, opowiadałam już na blogu Aktywne Czytanie, bo z dumą patronuję obu tym książkom. A tu w recenzji czytam fragment książki ”Dżinsy na parapecie”.
Subskrybuj Aktywne Czytanie na You Tube, nie przegapisz żadnej opowieści filmowej o ciekawych książkach dla dzieci.
Najlepsze książki historyczne
Edukacja historyczna brzmi poważnie, a w książkach dla dzieci powinna brzmieć po prostu ciekawie. Uważam, że tego typu publikacje są niezmiernie potrzebne, a fakt, że historię opowiada dziecko, tylko podnosi ich wartość, bo przecież adresatem są najmłodsi.
My, dorośli, możemy opowiadać o tamtych czasach dużymi słowami, transformacją, Solidarnością, rokiem osiemdziesiątym dziewiątym. Jeśli jednak chcemy naprawdę zainteresować dziecko historią, warto pożyczyć głos od kogoś, kto pamięta i pokazuje inną perspektywę.
Sylwia Hutnik opowiada o swoim dzieciństwie i jednocześnie maluje obraz mojego, bo wielu z nas miało wtedy bardzo podobne przeżycia.
Dżinsy, naklejki i meblościanki
Dostęp do rzeczy był ograniczony, a jeśli już coś było, to takie samo dla wszystkich. Czy to znaczy, że nikt się nie wyróżniał i wszyscy mieli po równo? Niezupełnie i dzieci też to zauważały.
Dorośli walczyli o przetrwanie, żyli w chaosie i niepewności, ale w świecie dziecka pojawiały się też swoje kolorowe momenty. Wystarczyło:
– zdobyć nową naklejkę i pokazać ją kolegom na przerwie,
– zbierać historyjki z gum balonowych i wymieniać się nimi jak skarbami,
– zbierać puszki… i to nie na zarobek, ale do ozdoby. 😉
Te drobiazgi uczyły dzieci cieszyć się i dzielić, choć dorośli wokół mierzyli się z czymś znacznie trudniejszym. Bo lata osiemdziesiąte to oczywiście czwarty czerwca, wielcy ludzie i walka o wolność i równość. Właśnie na słowie „równość” autorka skupia się najbardziej, bo to ono najbardziej wymaga wytłumaczenia.
Jeśli potrzebujesz więcej książkowych podpowiedzi sprawdzonych okiem pedagoga, zapisz się na Newsletter, od czasu do czasu podeślę Ci książki i rodzicielskie wskazówki o wychowaniu wspierającym – KLIK!
Prawdziwa historia lat 80-tych
Dla wielu z nas, przynajmniej w dzieciństwie, „równo” znaczyło po prostu tyle samo. Po roku osiemdziesiątym dziewiątym okazało się jednak, że to słowo znaczy coś zupełnie innego.
- Zauważanie i wykorzystywanie potencjału każdego, także na szkolnym boisku.
- Akceptowanie odmienności, nawet jeśli jest niewygodna.
- Szanowanie cudzych niedociągnięć bez oceniania.
Równo… nie znaczy tyle samo
Z szarych czasów Polska zaczęła się powoli zmieniać w kraj kolorowy, na półkach pojawiały się towary, a ludzie czasem nie nadążali za tym, co się dzieje.
W tym całym pędzie łatwo było (i wciąż jest) zgubić gdzieś po drodze samo słowo „równość” albo po prostu przestać na nie zwracać uwagę. Dlatego tak bardzo cenię książkę, która opowiada o ważnym dla polskiej historii czasie i robi to przez pryzmat tego słowa i dziecięcych emocji.
To co, czytamy?

Dżinsy na parapecie. O równości dla dzieci
Autorka Sylwia Chutnik
Ilustracje Joanna Rusinek
Wydawnictwo Agora dla dzieci
Książka dla dzieci 6-10 lat.

Swoją opinię o książce mogłam wyrazić dzięki współpracy komercyjnej z wydawnictwem i przemyślanej decyzji, że chcę się nią z Wami podzielić.

