
Jednorożec Małgosi to piękna opowieść, która może zaskoczyć nie tylko spokojem, ale też ilustracjami. Bo tak z ręką na sercu, z czym Wam się kojarzy słowo jednorożec?
Najczęściej pewnie: brokat, tęcza, różowy i miękkie obłoczki, prawda? A tu niespodzianka, bo ta bajka nasycona jest barwami natury.
Aktywne Czytanie patronuje tej prześlicznej opowieści wydawnictwa Lévyz, które dało się już przecież poznać od nieco artystycznej, marzycielskiej strony.
Wydanie polskie już do mnie przyjechało, zostawiam masę zdjęć. Zanim jednak dotarło, z radością i zachwytem zaglądałam do oryginału „Jednorożca Małgosi” i Wam o nim kilka słów opowiedziałam.
Przeprowadzka Małgosi
Poznajemy dziewczynkę, która właśnie przeprowadziła się na wieś wraz z rodzicami. W takich zupełnie nowych sytuacjach człowiek czuje się niepewnie i Małgosia dokładnie tak samo to przeżywa. Postanawia jednak zwiedzić najbliższą okolicę i wyrusza na spacer.
Nagle zauważa pośród mgły, galopujące stado jednorożców. Są piękne, wiecie, jak dzikie konie pędzące przed siebie. Zachwycona dziewczynka po chwili zauważa, że jeden mały jednorożec oderwał się od stada. Postanawia się nim zaopiekować, skoro dorosłe jednorożce pogalopowały w siną dal.
Mały jednorożec Małgosi
Babcia wyjaśnia Małgosi, że jednorożce wrócą tu na wiosnę. Teraz przemieściły się w poszukiwaniu kwiatów, których tu jesienią i zimą brakuje. Trochę jak ptaki wędrujące do ciepłych krajów.
Cała rodzina z troską i wrażliwością opiekuje się małym jednorożcem. Małgosia zaprzyjaźnia się z nim, razem spędzają czas na zabawach, spacerach, jedzeniu. Wiecie, że jednorożce uwielbiają jeść kwiaty?
Czas na zmiany
Obserwujemy tu strona po stronie rodzącą się przyjaźń i dla wielu dzieci to będzie sedno opowieści.
Jednak dorosły zauważy tu przecież także wzajemne wsparcie. Mały jednorożec bez rodziców, bezbronny i zdany na serce dobrych ludzi, tęskniący za mamą i tatą. I Małgosia, dla której skupienie na tej przyjaźni jest odciągnięciem od stosujących przeżyć związanych z przeprowadzką i dużymi zmianami w życiu.
Zmiany przecież najczęściej bywają stresujące i to w porządku. Jednak to wielkie szczęście, gdy można skupiać się na czymś jeszcze oprócz tych trudniejszych emocji.
Naturalna kolej rzeczy
Zachwycają mnie tu ilustracje i końcówka opowieści, w której przecież Małgosia wie, że będzie się musiała rozstać z jednorożcem.
Na wiosnę pojawia się jego mama i dziewczynka ze spokojem żegna przyjaciela, mając nadzieję, że jeszcze się kiedyś spotkają. Ten temat pożegnania, czy może bardziej zrozumienia konieczności rozstania, bo czasem tak w życiu bywa, też jest ważny.
Zresztą w tej historii zmiana jest czymś zupełnie naturalnym, autorka podkreśliła, to pokazując przepięknie wszystkie pory roku. To chyba najprostszy i oczywisty wyznacznik zmian w naszym życiu.
Nadzieja Małgosi nie była płonna, bo we wzruszającym zakończeniu spotyka ponownie swojego już dorosłego przyjaciela. Wolnego, szczęśliwego i dzikiego jednorożca, któremu kiedyś pomogła przetrwać trudne chwile. Już na zawsze będą przyjaciółmi.
Jednorożec Małgosi
Autorka Briony May Smith
Wydawnictwo Levyx
Książka dla dzieci w wieku 4-8 lat
Zdjęcia bez filtrów.
Margaret’s Unicorn
Swoją opinię o książce mogłam wyrazić dzięki współpracy z wydawnictwem i przemyślanej decyzji, że chcę się nią z Wami podzielić. Zostawiam link afiliacyjny do Ceneo i tabelkę z cenami w różnych księgarniach na BuyBox. Mam nadzieję, że skorzystacie.