
Przepięknie wydane, w twardej oprawie z miękkimi kartkami, na matowym papierze. Jakoś tak bardzo wstrzeliły się w moje estetyczne klimaty.
To kolejna już historia (bo miłośnicy książek dla dzieci dobrze wiedzą, że nie pierwsza), w której głównymi bohaterami są maszyny budowlane. Tutaj jednak opowieść oparta jest także na kontraście.
Koparka i Kaczuszka
Maszyny budowlane, czyli ciężka robota, brud, hałas, plac budowy. Właśnie do takiego miejsca pewnego dnia przylatuje mała, puchata, żółta Kaczuszka.
Maszyny na początku są bardzo zdziwione i nie do końca wiedzą, co zrobić z takim gościem. Chciałyby się jej w jakiś sposób pozbyć, może gdzieś ją odprowadzić, ale Kaczuszka uparcie trzyma się wybranej ekipy.
Z dnia na dzień maszyny, zwłaszcza emocjonalna Koparka, zaprzyjaźniają się coraz bardziej, aż w końcu stają się rodziną. Kaczuszka jest szczęśliwa, pomaga maszynom w pracy tak, jak potrafi.
Rośnie i rośnie, aż pewnego dnia okazuje się, że umie latać. Dorosła Kaczuszka odlatuje, a maszyny, które na początku jej nie chciały, teraz z tęskną patrzą w niebo i zastanawiają się, czy Kaczuszka jeszcze je kiedyś odwiedzi?
Jak myślicie, odwiedzi?
Koparka i Kwiat
To też historia oparta na kontraście.
Beton, ciężka praca budowlanych maszyn, które pewnego dnia znajdują w środku miasta śliczny, mały, bardzo delikatny Kwiat.
O ile jeszcze mała Kaczuszka zawsze może zejść maszynom z drogi, tak już Kwiat rośnie tylko w jednym miejscu.
Niestety delikatna roślinka nie przetrwała prac budowlanych. To bardzo zmartwiło Koparkę, która jednocześnie zauważyła, że obok kwiatka leżą nasionka.
Zebrała je delikatnie i wywiozła daleko, daleko za miasto, gdzie wsadziła do ziemi, a po jakimś czasie wyrosły z nich kwiaty.
„Koparka i Kaczuszka” oraz „Koparka i Kwiat”
Zobaczcie, jakie to proste historie, bardzo graficzne i jednocześnie wyraziste. Zdecydowanie uczą empatii i co odrobinę dziwne, bo przecież rozmawiamy o placu budowy, również wzruszają.
Autor Joseph Kuefler
Wydawnictwo Frajda
Wiek czytelników: 2-5 lat
Zdjęcia bez filtrów.