bitmaks i spolka recenzja komiksy do nauki czytania ksiazki dla dzieci anna jankowska

BITMAKS i SPÓŁKA to seria komiksów znakomicie nadających się do samodzielnego czytania. Jestem zachwycona tym patronatem, bo wiecie, że bardzo kocham komiksy. Dwie pierwsze części to „Robot z Niebieskiego Lasu” i „Super Prosiak”.

Jednak nie tylko za komiksowość w podejściu do nauki czytania jestem wdzięczna wydawnictwu Debit. Również za to, że to nie jest tylko chaotyczna, kolorowa, obrazkowa historyjka. Jest pełna ciepła, mądrości, z dużą dawką poczucia humoru. Pokazuje, że życie w społeczności (tu Niebieski Las) to różni ludzie, potrzeby, emocje.

Świat komiksów ma tak wiele do zaoferowania. Kompletnie nie rozumiem, dlaczego to właśnie komiksy nie są podręcznikami w szkołach. 😉

Pomyślę nad tym innym razem, bo teraz mam Wam do opowiedzenia bardzo dużo na temat serii „Bitmaks i spółka”.

Bitmaks do nauki czytania

Zanim o samej treści, skupię się na tym zachęcaniu do czytania. Może ujmę to w krótkich żołnierskich podpunktach.

  • Obrazki z dużą dawką białego tła, żeby nie przeładować uwagi czytelników.
  • Świetna, wciągająca opowieść, zachęca do samodzielnego wyciągania wniosków.
  • Duże, DRUKOWANE litery.
  • Niewiele zdań na jednej stronie.
  • Niezbyt skomplikowane dialogi, idealnie korelują z rysunkami.
  • Krótkie rozdziały w każdej części.
  • Poczucie humoru na każdym kroku.
 Bitmas i spółka – seria komiksów

W recenzji filmowej rozwijam informacje na temat wyżej wymienionych elementów tych książek. I oczywiście opowiadam, o czym jest akcja. Uprzedzam, że wygadałam tym razem całkiem sporo, jeśli nie chcecie wiedzieć, o czym są te książki (zwłaszcza część pierwsza), nie oglądajcie.

Zależy mi jednak na tym, żeby dorośli (a dla Was głównie piszę recenzje) wiedzieli, jak wygląda fabuła. Warta jest chwili skupienia, bo czasem komiksy wrzucane są do worka „wyłącznie rozrywka”, słyszałam też hasło „głupotki”. Dla mnie to najcudowniejsza książkowa forma, żadne tam głupotki.

Mieszkańcy Niebieskiego Lasu

W Niebieskim Lesie mieszka cała masa zwierzaków. Każdy ma jakieś oryginalne imię, własny charakter i specyficzny osób bycia. Oczywiście w pierwszej części dopiero się z nimi poznajemy, ale już na początku zebrana jest cała ekipa.

I właśnie ta strona kojarzy mi się z dużymi wyszukiwankami, gdzie zawsze jest masa detali i zachęcanie do śledzenia bohaterów. Komiksy to jakby kolejny krok w takim aktywnym czytaniu. Tu autor podpowiada, za którym bohaterem podążamy i w końcu są słowa, czyli już nie sami układamy opowieść.

Każdy z mieszkańców Niebieskiego Lasu ma bardzo oryginalne imię, które od razu przywodzi na myśl jakieś skojarzenia. Bach i Wagner  najlepsi kumple Bitmaksa. Jednak w Niebieskim Lesie mieszkają też np. Frida, Dante, Dionizos, Frodo. Już jest okazja do pogadania o postaciach z historii czy literatury.

bitmaks robot z niebieskiego lasu komiksy do nauki czytania recenzja ksiazki dla dzieci16

Nie powiedziałam tego w recenzji filmowej, ale jednym z fajniejszych mieszkańców jest taki ptaszor Albert, który rozmawia wyłącznie po angielsku. Niby nic, ale jak się chce ją zrozumieć, trzeba choć trochę liznąć obcego języka.

bitmaks robot z niebieskiego lasu komiksy do nauki czytania recenzja ksiazki dla dzieci16

Bitmaks przybywa do Niebieskiego Lasu

Skąd się wziął w Niebieskim Lesie? Pewnego dnia ludzie przejeżdżający przez ten las ciężarówką pełną śmieci, zgubili starego, niedziałającego robota. Znaleźli go Wagner i Bach. Odczyścili, naprawili i przywrócili do życia. Pierwsze jego słowa po przebudzeniu brzmiały: Bit i Maks. Tym sposobem Bitmaks dostał drugie życie, a Niebieski Las zyskał nowego mieszkańca.

Tu też można zrobić przystanek, żeby porozmawiać z dziećmi o naprawianiu zamiast wyrzucania i ogólnie szanowaniu rzeczy.

bitmaks robot z niebieskiego lasu komiksy do nauki czytania recenzja ksiazki dla dzieci16

bitmaks robot z niebieskiego lasu komiksy do nauki czytania recenzja ksiazki dla dzieci16

bitmaks robot z niebieskiego lasu komiksy do nauki czytania recenzja ksiazki dla dzieci16

Nowy dom dla robota

Oczywiście, że robot nie bardzo pasuje do przyrody i też nasz poczciwy, dobroduszny, empatyczny Bitmaks, nie miał na początku łatwo. Trochę tak jest w tym Niebieskim Lesie, że mieszkają tam postacie, które w jakiś sposób znalazły się na zakręcie. Bitmaks również, bo kiedyś był robotem wyręczającym ludzi z codziennych obowiązków. Pranie, prasowanie, sprzątanie, takie rzeczy były na jego głowie.

Teraz jednak postanowił być robotem pomagającym innym. Takim wspierającym, a nie wykonującym za kogoś obowiązki.

bitmaks robot z niebieskiego lasu komiksy do nauki czytania recenzja ksiazki dla dzieci16

bitmaks robot z niebieskiego lasu komiksy do nauki czytania recenzja ksiazki dla dzieci16

Ten nowy jest inny

Powoli, bardzo powoli Bitmaks zyskał sobie przychylność mieszkańców, bo zamiast się nad sobą użalać, zaczął im po prostu pomagać. Działać. To świetny wątek, nieco bardziej rozbudowany, pokazujący, że bycie nowym w zgranym zespole może być trudne.

bitmaks robot z niebieskiego lasu komiksy do nauki czytania recenzja ksiazki dla dzieci16

bitmaks robot z niebieskiego lasu komiksy do nauki czytania recenzja ksiazki dla dzieci16

Czarny charakter

W obu częściach pojawia się też Alfie, czyli czarny charakter. To zły, wredny, złośliwy typek, od którego nikt nie usłyszał (szczerze) dobrego słowa. Alfie, ma taką moc, że potrafi zamienić się w zasadzie we wszystko. Od wilka, przez rybę po staruszkę. Bez mrugnięcia okiem wykorzystuje dla własnych celów swoje zdolności.

Trzeba przyznać, że nie jest zadowolony, widząc, że Bitmaksowi powodzi się w Niebieskim Lesie coraz lepiej. Knuje i manipuluje, żeby tylko udowodnić światu, że ten robot się do pomagania nie nadaje.

Tu też warto na chwilę się zatrzymać, bo Alfie nie jest wredny bez powodu. Poznajemy jego historię i dowiadujemy się, że to nieszczęśliwe stworzenie odrzuca każdą wyciągniętą dłoń. I nie potrafi prosić o pomoc, stąd zgorzknienie i chęć dokuczenia innym.

bitmaks robot z niebieskiego lasu komiksy do nauki czytania recenzja ksiazki dla dzieci16

bitmaks robot z niebieskiego lasu komiksy do nauki czytania recenzja ksiazki dla dzieci16

Oczywiście w całej akcji jest więcej wątków, ostatecznie jednak Bitmaks na dobre zadomawia się w Niebieskim Lesie i tak kończy się pierwsza, cudowna, jednocześnie przezabawna część opowieści.

bitmaks robot z niebieskiego lasu komiksy do nauki czytania recenzja ksiazki dla dzieci16

bitmaks robot z niebieskiego lasu komiksy do nauki czytania recenzja ksiazki dla dzieci16

Bitmaks i spółka. Robot w Niebieskim lesie

Autorzy Copons & Fortuny
Ilustratorka Liliana Fortuny
Wydawnictwo Debit
Okładka twarda, kartki miękkie.
Wiek czytelników 5-10 lat. 

bitmaks robot z niebieskiego lasu komiksy do nauki czytania recenzja ksiazki dla dzieci1

Bitmaks i spółka. Super Prosiak

bitmaks i spolka super robot komiksy do nauki czytania recenzja ksiazki dla dzieci11

W drugiej części zastajemy Bitmaksa zajmującego się leśnymi dziećmi, bo jakoś tak się składa, że ma z nimi dobry kontakt. Jest kimś w rodzaju nauczyciela czy opiekuna. Akurat zbierają śmieci zostawione w lesie przez ludzi.

To zaśmiecanie lasu jest zresztą jeszcze jednym wątkiem przewijającym się w obu częściach. Śmierdzące śmieci na ciężarówce, śmieci do pozbierania za każdym razem, gdy w lesie pojawiają się ludzie. Nikt im tego wprost nie wypomina, ale czytelnicy z pewnością nie przeoczą, że to dość ważny temat.

bitmaks i spolka super robot komiksy do nauki czytania recenzja ksiazki dla dzieci11

Bitmaks pomaga Prosiakowi

Tu jednym z głównych bohaterów jest Super Prosiak. On też zamieszkał w niebieskim Lesie będąc kiedyś na życiowym zakręcie. Dawniej był gościem pracującym w korporacji, ale rzucił wszystko, żeby w końcu być sobą.

bitmaks i spolka super robot komiksy do nauki czytania recenzja ksiazki dla dzieci11

Dla Prosiaka bycie sobą oznacza bycie superbohaterem. Marzył o tym od dziecka.

Problem polega na tym, że w żadnych „super mocach” jakoś mu nie idzie. Nie jest zwinny, szybki, nie potrafi latać, podnosić ciężarów. No klęska po całości.

Bitmaks próbuje pomóc Prosiakowi w sprawdzeniu i ogarnięciu tych super mocy, ale po prostu nie są w stanie podążać za klasykami typu Spiderman czy Supermen. Nasz bohater to taki bardziej Jaś Fasola.

bitmaks i spolka super robot komiksy do nauki czytania recenzja ksiazki dla dzieci11

bitmaks i spolka super robot komiksy do nauki czytania recenzja ksiazki dla dzieci11

Sfrustrowany Prosiak

Z tej całej frustracji Prosiak traci wiarę w siebie. I tu do akcji wkracza leśny manipulant, czyli złośliwy Alfie. Zauważcie, jak sprytnie pokazane jest, że łatwo ulegamy namowom czarnych charakterów, gdy sami w siebie nie wierzymy. Obwiniamy świat, przyjaciół, nie widzimy manipulacji, bo nie chcemy.

I w taką właśnie pułapkę wpada Prosiak, ulega podszeptom Alfeigo i wszystko kończy się katastrofą.

Jest tu też fajny wątek nowego stroju dla zasmuconego Prosiaka. Prezent od Alfiego sprawia, że Prosiakowi ostatecznie pękają hamulce. Trochę na zasadzie: To nie ja, tylko Super Prosiak narozrabiał. Wzięcie na siebie odpowiedzialności za sukcesy i porażki, wcale nie jest łatwe.

bitmaks i spolka super robot komiksy do nauki czytania recenzja ksiazki dla dzieci11

bitmaks i spolka super robot komiksy do nauki czytania recenzja ksiazki dla dzieci11

Bitmaks i spółka są przyjaciółmi

Na szczęście nadchodzi moment, w którym Prosiak idzie po rozum do głowy i zaczyna myśleć samodzielnie. W tym momencie Alfie stoi na przegranej pozycji. A jeśli jeszcze w pobliżu wciąż krążą przyjaciele, którzy pogubionemu Prosiakowi dobrze życzą, sprawy zaczynają się układać pomyślenie.

W końcu Prosiak odnajduje swoją super moc, która nie ma nic wspólnego z fizyczną siłą, czy klasykami rodem z Marvela. Za to jest niezmiernie ważnym elementem życia każdego człowieka.

bitmaks i spolka super robot komiksy do nauki czytania recenzja ksiazki dla dzieci11

Bitmaks i spółka. Super Prosiak

Autorzy Copons & Fortuny
Ilustratorka Liliana Fortuny
Wydawnictwo Debit
Okładka twarda, kartki miękkie.
Wiek czytelników 5-10 lat.

bitmaks i spolka super robot komiksy do nauki czytania recenzja ksiazki dla dzieci11

Bitmaks, spółka i dodatki

Bardzo, ale to bardzo poda mi się ta seria jako całość, bo czyta się to po prostu z przyjemnością. Nie wiem, czy chodzi o te duże litery, przejrzyste ilustracje, twardą oprawę, ładne wydanie, czy mądry przekaz. Pewnie o wszystko na raz.

Nawet jeśli jeszcze Wasze dzieci nie czytają samodzielnie, gwarantuję, że czytając razem, będziecie się dobrze bawić. Te historie są bardzo proste, choć jak wyżej napisałam, w ogólnym rozrachunku skłaniają do myślenia.

Na koniec jeszcze pokazuję dodatek, bo wydawnictwo Debit często dorzuca do książek najróżniejsze gadżety. Tym razem to plan lekcji, a na odwrocie ten mój ulubiony rysunek ze wszystkimi mieszkańcami Niebieskiego Lasu.

bitmaks i spolka recenzja anna jankowska komiksy ksiazki dla dzieci

bitmaks i spolka super robot komiksy do nauki czytania recenzja ksiazki dla dzieci11

bitmaks i spolka super robot komiksy do nauki czytania recenzja ksiazki dla dzieci11