czytanie-ze-zrozumieniem-ksiazki-dla-dzieci-nauka-czytania

Czytanie ze zrozumieniem to jedna z kluczowych umiejętności, przydatna nie tylko w szkole, ale też w dorosłym życiu. 

Czasem spotykam rodziców, którzy tłumaczą mi (i dzieciom), że nauka czytania jest obowiązkiem, z którego powinna się wywiązać szkoła. Moim zdaniem to taka trochę polityka spychologii lub umywania rąk. Oczywiście szkoła zajmie się nauczaniem czytania, jednak nie uważam, żeby w tym momencie rodzice mieli ten temat całkowicie z głowy. 

Problem ze zrozumieniem

Świadomy rodzic zrobi wszystko, by wesprzeć dziecko w nauce czytania i to takiego ze zrozumieniem.

W polskich szkołach odbywa się to metodą analityczno-syntetyczną, która polega na nauce liter składanych w wyrazy. Wyrazów w zdania itd.

Brzmi dość prosto, jednak dla mózgu ucznia, to bardzo trudna i niezmiernie męcząca czynność. Im więcej ćwiczy, tym lepsze wyniki osiąga. Widać efekty. Dlatego nauka czytania ze zrozumieniem – chodzi o ćwiczenia z dzieckiem w domu – dotyczy także rodziców. To nie jest wyłącznie sprawa szkoły.

Zachęcanie do czytania

Kupić książkę to za mało, zwłaszcza, jeśli mamy w domu pierwszaka, który uczy się czytać. Warto kupić odpowiednią książkę do nauki czytania.

 

v

Zerknij na artykuł, w którym podpowiadam, jak wybrać książkę do nauki czytania. 

Podpowiadam serię, w której położono nacisk na czytanie ze zrozumieniem:

Nauka czytania. 7 prostych zasad, jak wybrać odpowiednią książkę >>

Czytanie ze zrozumieniem

Koniecznie sprawdzaj, czy dziecko rozumie, co przeczytało. Zwłaszcza na początku, ponieważ bardzo często dzieci tak mocno skupiają się na samym składaniu liter w wyrazy i zdania, że czytają bez zrozumienia. Trochę tak mechanicznie – wiedzą jak, ale nie wiedzą co. Prawidłowo wypowiadają wyrazy, ale potem nie potrafią opowiedzieć, o czym była historia.

Małymi krokami 

Lepiej czytać małe fragmenty i robić przerwy na porozmawiania o nich, niż zmuszać dziecko do czytania całości, żeby potem sprawdzić, ile zostało zapamiętane. Bawcie się tymi tekstami np. wyszykując w ksiązkach konkretnych wyrazów, imion czy prawdziwych hisotrii.

Zostawiam też recenzję książek z serii „Książkożercy”, bo tam na końcu każdej książki znajdziesz pytania sprawdzające: Książkożercy. Seria książek do nauki czytania >>

ksiazkozercy-ksiazki-do-nauki-czytania

Na czym polega czytanie ze zrozumieniem?

To dość złożony mechanizm, który jak sama nazwa wskazuje, ma pokazać, czy dziecko rozumie czytany tekst. Im straszy uczeń, tym więcej pod tym względem można wymagać. W wielkim skrócie jednak, czytanie ze zrozumieniem można sprawdzać przy codziennej, dowolnej lekturze. Choćby kwadrans dziennie.

  • Pytaj pociechę o poszczególne słowa, nawet czasem wyrwane z kontekstu. Zachęcaj, żeby dziecko zawsze pytało, jeśli nie rozumie jakiegoś słowa. Jeśli masz ochotę nauczyć pociechę korzystania z najróżniejszych słowników, to gorąco trzymam za ten pomysł kciuki. Źródła wiedzy – umiejętność jej znalezienia zamiast podania na tacy – to najlepszy prezent, jaki możesz dać dziecku.
  • Sprawdzaj rozumienie związków frazeologicznych, czyli zestawienia dwóch wyrazów używanych w mowie potocznej, które w dosłownym tłumaczeniu nie mają większego sensu np. czarna owca.
  • Zwracaj uwagę podczas czytania na głos, na wyrażenia dosłowne (i ich rozumienie) oraz metaforyczne (najróżniejsze przenośnie, pewne skróty myślowe np. czas to pieniądz).
  • Metaforą może być opowiadanie, anegdota lub zwykłe porównanie. Im częściej zwracasz uwagę dziecka na ich istnienie w tekście, tym szybciej nauczy się samodzielnie wyodrębniać.
  • Ważne jest także, żeby dziecko potrafiło zrozumieć (i wyjaśnić) kontekst słowa/zdania w utworze. Jedno słowo wyrwane z kontekstu może niewiele znaczyć dla całości. Jednak już osadzone w odpowiednim kontekście może coś zmienić, wyjaśnić, zadziwić itd.
  • Naucz dziecko odnajdywać słowa-klucze, dzięki którym łatwiej zrozumie czytany tekst. Czasem są zawarte w tytule, ale nie zawsze. Często to słowa, wokół których toczy się historia/teoria. Najczęściej ta umiejętność przydaje się podczas nauki z podręczników np. geografia, biologia. Słowa klucze pomagają osadzić wiedzę dookoła nich i łatwiej zapamiętać czytane fragmenty.
  • Chronologia też powinna być tematem waszych czytelniczych pogaduszek. Umiejętność ułożenia opowieści po kolei, od początku do końca, świadczy o zrozumieniu akcji i logicznym rozumowaniu dziecka. Zatem jak najbardziej na miejscu jest po prostu opowiadanie sobie przeczytanych utworów, wierszy, bajek.
  • Wyciągajcie wnioski. One nie zawsze będą jasno napisane, ale właśnie zastanawianie się co z tego wynika?, jest też lekcją czytania ze zrozumieniem. Jeśli dziecko nie będzie pamiętało/rozumiało przeczytanego tekstu, to nie będzie też potrafiło sformułować swoich wniosków i przemyśleń.
  • Zabawy tekstem to także próby szukania odpowiedzi na pytanie, co autor miał na myśli. Wiem, że nie przepadamy za tym szkolnym pytaniem, ale w ramach zabaw związanych z rozumieniem czytanego tekstu, warto i o tym z pociechą porozmawiać. To wcale nie znaczy, że trzeba dziecko zmuszać do zgadzania się z tym, co szkoła uważa, iż autor miał na myśli. Wręcz przeciwnie. Najcenniejsze w tej zabawie jest poszukiwanie odpowiedzi. I wolność w wypowiadaniu własnego zdania.
  • Inne zakończenie. To już trochę związana z synektyką (artykuł pt. Naucz dziecko myśleć poza schematami >>), zabawa tekstem. Kiedy prosisz dziecko, by zakończyło utwór po swojemu. Zapytaj, dlaczego właśnie takie zakończenie wymyśliło. Dzięki temu sprawdzisz, co dziecko zrozumiało z czytanego fragmentu, ale też dowiesz się, jaki są jego przemyślenia, wrażenia, czasem nawet marzenia lub lęki.
Zapisz się na Newletter 

newsletter tylko dla mam