kolorysie-emomisie-liczyswinki

Jak rozmawiać z dziećmi o emocjach? Zaproponowano już wiele książek dla dzieci, z radością podrzucam bardzo oryginalne, jedyne w swoim rodzaju Emomisie. To książka pod patronatem blog Aktywne Czytanie.

To jedna z tych książek, a właściwie serii, bo są też LiczyświnkiKolorysie, w które trzeba się wczytać, żeby docenić przebieg akcji i poczucie humoru autorki.

Emomisie to propozycja dla dzieci w wieku 3-6 lat i tak jak zazwyczaj niekoniecznie zachęcam do trzymania się granic wieku (zwłaszcza tej dolnej), teraz jest inaczej.

Na obrazkach w książce dzieje się bardzo wiele, jest dużo do opowiadania, masa szczegółów. Do tego rysunki w klimacie komiksowych, nieco zwariowanych postaci i zadania. Uważam, że dla 2-latków i młodszych dzieci, to trochę za dużo, jak na możliwości związane z koncentracją.

Za to starsze dzieci, zwłaszcza te, które lubią pośmiać się, wyszukiwać, rozwiązywać zadania i opowiadać historie – będą zachwycone.

Emomisie do opowiadania

To połączenie picture booka z książką edukacyjną. Zazwyczaj takie wyszukiwanki, gdzie dużo się dzieje na jednej stronie, każdy bohater zajęty jest własną historią, są ogromne. A tu format niewielki, idealnie do zabrania ze sobą na spacer, w podróż, wrzucenia do torebki, żeby zająć dziecko na chwilę.

Wielkim plusem jest właśnie to, że to książki, które mogą czytać samodzielnie dzieci, które czytać nie potrafią. Na każdej stronie jest opowieść, którą wystarczy obserwować i opowiadać swoimi słowami.

emomisie-recenzja-ksiazki-dla-dzieci-o-emocjach5

Emomisie edukują

W Emomisiach obserwujemy kilka podstawowych emocji: radość, smutek, strach, zdziwienie, duma, zazdrość, złość, wstyd i niechęć.

Każdej emocji poświęcony jest osobny rozdział, oznaczony w lewym górnym rogu. Wszystkie emocje mają też przyporządkowane kolory, np. smutek oznaczono na niebiesko, zazdrość na zielono.

emomisie-recenzja-ksiazki-dla-dzieci-o-emocjach5

Emomisie rymują

Autorka wymyśliła zabawną rymowankę do wszystkich emocji, a zaczyna się zawsze od „Traf, traf”. Są wiec tu również rym i rytm, świetnie się to czyta, a przy okazji jest absurdalnie zabawne. Kojarzy mi się z dziecięcymi wyliczankami. I nie martwcie się, że misio Franek szkołach, za chwilę mu pomożemy!

TRAF, TRAF,
misio Franek
łka i szlocha cały ranek.

Książki aktywizujące

Oprócz dużej ilustracji z opisem akcji i emocji, na drugiej stronie są zadania, to kontynuacja rozdziału o emocji. One też są rymowane, po przeczytaniu pojedynczych zdań, mamy wiersz o konkretnej emocji.

Kto z was zgadnie, kto z was wie,
czemu tak zasmucił się?

Który miś odczuwa smutek?
Kogo poszukuje Ziutek?
Co zmartwiło Tadeusza?
Który koncert bardziej wzrusza?
Połącz pasujące minki.
Co przywróci uśmiech Ninki?

emomisie-recenzja-ksiazki-dla-dzieci-o-emocjach5

Wszystko to zadania dla małych czytelników. Trzeba dopasować, poszukać, wymyślić, dopowiedzieć. Jest co robić i to wszystko są scenki związane z emocjami, ale też rewelacyjna zabawa na ćwiczenie koncentracji i zabawy uczące skupienia.

emomisie-recenzja-ksiazki-dla-dzieci-o-emocjach5

Śledzimy Emomisie

Emomisie mają swoje imiona, przygody i zmartwienia. W książce na różnych stronach pojawiają się te same postacie. Na przykład mój ulubieniec, misio Franek szukający pluszaka, on go szuka na każdej stronie. To znaczy, że dziecko może śledzić losy tego bohatera i również szukać misia na wszystkich dużych obrazkach.

Tak samo, jak żaby, gołębie (one to dopiero są mają pomysły!), kosmita czy zakochana Emomisia, której bardzo kibicuję. To love story z happy endem.

emomisie-recenzja-ksiazki-dla-dzieci-o-emocjach5

Emomisie mają w sobie „coś”

Przyznaję, że jak widziałam gdzieś w sieci poprzednie części tej serii, nie byłam przekonana, czy to się dobrze czyta. Rzadko mi się zdarza oceniać po okładce, ale chyba trochę tak robiłam (może nieświadomie), bo one takie zwariowane! Biję się w piersi, więcej tego nie zrobię.

Po wczytaniu się, pośmianiu, poszukaniu i popracowaniu z tymi książkami w grupie 3-6 latków, z radością objęłam patronatem najnowszą część i jestem fanką Emomisiów… i Niechęcjusza! 😅

emomisie-recenzja-ksiazki-dla-dzieci-o-emocjach5

Zabawne książki dla dzieci

Bardzo doceniam poczucie humoru autorki, bo takie rzeczy, to mrugnięcie okiem i luz w komunikacji z dziećmi, często widać w książkach zagranicznych autorów. Rzadziej się to zdarza naszym rodzimym twórcom. Emomisie są (oczywiście moim zdaniem) brzydkie, no nie oszukujmy się, taka prawda.

Nie można powiedzieć o żadnym „uroczy misiunio” i pewnie w konkursie „na ładność”, z Puchatkiem by przegrały. I to jest właśnie piękne, że nie wszystkie rysunki dla dzieci są cukierkowe.

Jedna z mam w grupie Aktywne Czytanie – książki dla dzieci, napisała kiedyś komentarz, który zapadł mi w pamięć. Powiedziała, że jej dzieci nie lubią „wymuskanych” ilustracji, bo dzieci przecież tak nie rysują. Lepiej im się przeżywa przygody z bohaterami, których znają też ze swoich rysunków. Bardzo podoba mi się ten argument.

Emomisie wciągają

Edukacja jest tu dodatkiem do zabawy i aktywnego czytania, tak jest w całej serii. Nie można NIE nauczyć się kolorów czy cyfr, jeśli czyta się te książki. Choć to wszystko jakby obok rymowanki, wyliczanki, wyszukiwarki i opowiadania, co tam się przytrafiło tym szalonym zwierzakom. I obok śmiechu!

Emomisie

Autorka Agata Matraś
Wydawnictwo Papilon
Książka kartonowa
Liczba stron: 40
Wiek 3-6 lat. 

emomisie-recenzja-ksiazki-dla-dzieci-o-emocjach5

emomisie rabat

Kolorysie

kolorysie-recenzja

kolorysie-recenzja

kolorysie-recenzja

kolorysie-recenzja

kolorysie-recenzja

kolorysie-recenzja

kolorysie-recenzja

Liczyświnki

Liczyswinki-ksiazki-dla-dzieci1

Liczyswinki-ksiazki-dla-dzieci1

Liczyswinki-ksiazki-dla-dzieci1

Liczyswinki-ksiazki-dla-dzieci1

Liczyswinki-ksiazki-dla-dzieci1

Liczyswinki-ksiazki-dla-dzieci1

Liczyswinki-ksiazki-dla-dzieci1

Liczyswinki-ksiazki-dla-dzieci1

Zapisz się na Newletter 

newsletter tylko dla mam