felix-net-i-nika-teoretycznie-mozliwa-katastrofa-recenja-ksiazki-dla-dzieci-i-mlodziezy-powergraph-rafal-kosik

Felix, Net i Nika. To seria książek autorstwa Rafała Kosika. Naukowa fikcja to dobre określenie całości, do tego wartka akcja dla czytelników w wieku 12+.

Pewnie nie trzeba tak bardzo mocno przedstawiać tych bohaterów, bo znani i lubiani to oni są od lat. Pierwsza część ich przygód to przecież lektura szkolna.

Niespodzianka od wydawnictwa Powergraph

Z kodem: AKTYWNECZYTANIE (wpisuj dużymi literami) -35% zniżki na całą serię „Felix, Net i Nika” oraz felixowe gadżety.
Darmowa wysyłka od 120 zł. Rabat ważny do 31 stycznia 2023.

Dla wszystkich, którzy nie mieli do czynienia z serią śpieszę z informacją, że jest jedną z najchętniej czytanych przez nastolatki (dorośli też lubią).

W części pierwszej bohaterowie mają po 13 lat i są początkującymi gimnazjalistami, którzy mają poznać swoje zdolności. Razem stanowią oczywiście mieszankę wybuchową.

Felix, Net i Nika – książki dla młodzieży

Nika Mickiewicz, mądra dziewczyna z mega intuicją. Tak ogromną, że możemy już w tym przypadku mówić o nadprzyrodzonych zdolnościach. Wszelkie zbiegi okoliczności zdarzające się w jej obecności… no nie są tak do końca przypadkowe.

Felix Polon jest rewelacyjnym konstruktorem, a ilość wynalazków w poszczególnych tomach (oraz ich nazwy) są zdumiewające.

Net Bielecki jest geniuszem informatycznym, który na luzaczku potrafi pracować nad sztuczną inteligencją (czy może „ze” sztuczną inteligencją).

Teoretycznie i w praktyce

Wszyscy chodzą do jednej klasy, przyjaźnią się. Wiem, że nie każdy lubi książki z serii science-fiction, ale też nie zliczę, ile razy słyszałam, że właśnie ta seria przekonała nastolatki do tego rodzaj literatury.

Nie dziwię się, bo język, jakim są pisane, oprócz tego, że lekki, pełen humoru, jest też bardzo, ale to bardzo współczesny. Bliski młodym czytelnikom, a elementy fiction są moim zdaniem po prostu bez hamulców. Zaczynając od pierwszej części, w której nawet Święty Mikołaj wkracza do akcji. Każda kolejna to większe emocje, ale też nico innych (odrobinę) styl, czy może lepiej powiedzieć „konstrukcja akcji”.

W części pierwszej jest – moim zdaniem – najwięcej „wszystkiego” (chaosu). To taki „rozruch”, poznajemy bohaterów, ich ponadprzeciętne zdolności i tak trochę bardziej się zaprzyjaźniamy. Lecimy do kolejnych rozdziałów i próbujemy złapać Gang Niewidzialnych Ludzi okradających banki w Warszawie.

Jak oderwać dziecko od komórki? 

Wszystkie książki tej serii mają świetną wklejkę, czyli wewnętrzną część okładki. Tam kryją się podpowiedzi, co spotkamy w środku. Część z nich jest zupełnie enigmatyczna, jeśli się nie zna treści, ale oczywiście warto je dokładnie przestudiować.

Choćby po to, żeby trochę już wczuć się w klimat akcji, jaka nas czeka podczas czytania. Cybermucha, multitul, ściemniarnia czy lampka nocna o napędzie chomikowym.

Przepadam za takimi drobiazgami, ale też za poczuciem humoru autora, który na przykład informuje nas, że z miłości do motoryzacji napisał wszystkie nazwy samochodów pojawiających się w książce dużymi literami.

feliks-net-i-nika-recenzja2

3 pytania o serię do twórców

Na moje pytania odpowiadają: Ewelina Ogrodowicz z wydawnictwa Powergraph, prywatnie wielka fanka serii Felix, Net i Nika oraz Kasia Sienkiewicz – Kosik, redaktorka serii, prywatnie żona Rafała Kosika.

Przy okazji podrzucam też informację o rabacie z okazji wydania najnowszego tomu.

Z kodem: AKTYWNECZYTANIE (wpisuj dużymi literami) -35% zniżki na całą serię „Felix, Net i Nika” oraz felixowe gadżety.
Darmowa wysyłka od 120 zł.

Pewnie wiele osób zna serię, zwłaszcza że pierwszy tom jest szkolną lekturą. Proszę jednak powiedzieć, komu najbardziej spodobają się przygody Feliksa, Neta i Niki? I dlaczego?

Ewelina: Felix, Net i Nika to seria, która spodoba się przede wszystkim nastolatkom i młodym dorosłym. Akcja książki dzieje się we współczesnej Warszawie, bohaterowie zmagają się nie tylko z buntem maszyn czy podróżami w czasie, ale przede wszystkim z problemami życia codziennego, przez co bohaterowie stają się tak bliscy czytelnikowi.

Wątki naukowe i sposób ich przedstawienia w inny, logiczny a czasem zabawny sposób sprawiają, że czytelnicy sami mają chęć pogłębiać dane tematy naukowe i historyczne. Seria ta łączy różne gatunki, polubią ją fani przygodówek, horrorów, fani robotów, nowych technologii. Każdy tom, mimo że seria tworzy spójną historię, ma swój niepowtarzalny klimat, zahaczając o różne gatunki.

Kasia: Dodałabym, że Rafałowi zależało zawsze na uczeniu czytelników myślenia i samodzielnego wyciągania wniosków. W tym sensie to dobrze, że książka jest lekturą. Od dorosłych już fanów słyszałam często, że po latach zdali sobie sprawę, że Rafał ich ukształtował, że dzięki jego fabułom zrozumieli, jak ważny jest zdrowy rozsądek, analizowanie faktów, wyciąganie wniosków. Zatem to lektura dla czytelników, którzy szukają w literaturze czegoś więcej niż tylko rozrywki, choć i rozrywki w Felixach nie brakuje, a nawet jest jej sporo.

Felix i reszta ekipy wciąż w akcji

Co się zmieniło u bohaterów w ciągu tych lat, kiedy towarzyszą nam (czytelnikom) i co sprawiło, że seria odniosła sukces?

Ewelina: Czytelnicy mogą utożsamić się z bohaterami serii. Felix, Net i Nika to młodzi ludzie, którzy zmagają się z problemami życia codziennego, takimi, jakie doświadczają również czytelnicy. To historia o przyjaźni ponad podziałami, pełna humoru, niesamowitych przygód i technologii opisane w bardzo przystępnej formie dla czytelnika.

Kasia: Moim zdaniem kluczem do sukcesu było to, że Rafał zawsze traktował młodych czytelników bardzo poważnie, nie infantylizował. W pierwszych tomach bohaterowie byli dziećmi, w kolejnych dorastali. Mierzyli się z całkiem poważnymi problemami (kłopoty finansowe, śmierć bliskich, przemoc, skomplikowane życie uczuciowe rodziców) i to, przez co przechodzili, zmieniało ich. A czytelnicy, towarzysząc swoim bohaterom w tych wydarzeniach, dorastali razem z nimi.

Ale w sukcesie pomogło zapewne i to, że Rafał ma zdolność podawania poważnych tematów w bardzo lekki, często zabawny nawet, sposób. To taki podprogowy dydaktyzm. 😉

Azjatycka przygoda

Jaka przygoda czeka nas w najnowszym tomie? Takie największe zaskoczenie tej części?

Ewelina: W najnowszym tomie serii bohaterowie udają się na misję ratunkową do Azji, chcą odszukać zaginioną Laurę – dziewczynę Felixa. I chociaż misja wydaje się mieć zero szans powodzenia, przyjaciele decydują się na wyprawę bez wiedzy rodziców na drugi koniec świata. 

Książka przepełniona jest azjatyckim klimatem, czytelnik może przenieść się wraz z bohaterami do ich świata. Burzliwy związek Neta i Niki wystawiony będzie na próbę a tajemniczy niski Azjata z wąsikiem będzie śledził każdy ich ruch.

Kasia: Dla mnie to jest powieść o tym, że zawsze warto jest mieć nadzieję. Ale ten podróżniczy tom jest również o oswajaniu inności. Zanurzenie się w obcej kulturze, innych zwyczajach, innej mentalności pozwala jednocześnie zrozumieć, że wszyscy jesteśmy trochę podobni i wszyscy jesteśmy tak samo ludzcy.

Teoretycznie Możliwa Katastrofa

W drugiej części akcja rozwija się nieco spokojniej (co w przypadku tej brawurowej książki może nie jest najszczęśliwiej dobranym słowem). Napięcie rośnie z każdą kolejną podróż, bo tu właśnie o podróże (w czasie) chodzi.

Felix, Net i Nika niecierpliwie czekają na koniec roku szkolnego. I nie bez trudu (akcja z narkotykami, to znaczy oskarżeniem o ich posiadanie) do nich docierają do ostatniego dzwonka. Trochę smutno (mi, nie bohaterom), że rozstajemy się z nauczycielami, którzy również są bardzo charakterystyczni.

Latem, po sześciogodzinnej podróży, Felix, Net i Nika lądują nad morzem. W końcu są wakacje, a oni mieszkają w Instytucie Badań Nadzwyczajnych, gdzie pracuje tato Felixa. W pierwszej chwili wydać się może, że niewiele się tu wydarzy, bo domek stoi na kompletnym odludziu. Ale nie dajcie się zmylić, w tym domku zresztą długo nie zabawią.

Tata Felixa ma zupełnie niezwykłą pracę, a w tym konkretnym wypadku badał starą niemiecką bazę, pozostałość po II wojnie światowej. Po przyjeździe paczki okazało się, że jest takich baz więcej, odnajdują kolejne.

Tajemniczy pierścień

Sytuacja układa się tak, że dzieciaki zostają same w domku i w zasadzie tu się zaczyna podróżowanie. W ich ręce wpada tajemniczy pierścień, który jak się okazuje, pozwala (czy może lepiej powiedzieć „zmusza) podróżować w czasie.

To Net, choć bardziej niechcący niż w sposób zamierzony, wyrusza w podróż pierwszy, a Nika i Felix nie mając za bardzo wyjścia, ruszają za przyjacielem. Lądują w miejscu, które wygląda jak londyńskie metro,. Choć trudno w to uwierzyć, kiedy jeszcze kilka chwil temu było się w Polsce na wakacjach. Tak, to jest Londyn, a zdziwiona ekipa wyrusza, żeby zbadać sprawy.

Ciekawe pytania o czas

W każdej części, tej również, podoba mi się cała masa odniesień do rzeczywistości: nazwy stacji metra, gazet czytanych przez ludzi. To rewelacyjnie wciąga w akcję, kiedy czyta się o miejscach czy rzeczach znanych z własnego życia i kultury nastolatków (nazwijmy ją pop). Połączenie tego z elementami naukowymi (faktami) i fikcyjnymi, sprawia, że całość jest jakby… znajoma. To się mogło przytrafić każdemu w Warszawie, Londynie czy Gdańsku.

Jako że mamy tu do czynienia z podróżowaniem w czasie, świetne są też rozważania „jak?” i „czy?” to możliwe. A jeśli tak, to co można zrobić w przeszłości, żeby np. poprawić coś w przyszłości. I czy ogóle da się to zrobić? Czy się powinno, bo przecież wszyscy chyba znają „Powrót do przeszłości” i niekończące się dyskusje o tym, jak przeszłość wpływa na teraźniejszość?

Felix, Net i Nika przeskakują

W kolejnych rozdziałach przeskakujemy do Gdańska lat siedemdziesiątych, potem do Warszawy. Podróży w czasie nie da się tak do końca zaplanować, zwłaszcza jeśli chodzi o ten czas co do minuty (czy nawet dnia!). Tu akcja toczy się w przeszłości i przyszłości, takiej mniej więcej 40 lat w przód od roku napisania tego tomu. Im bardziej w przyszłość, tym trudniej się odnaleźć i nie jest tak swojsko ani przyjaźnie.

Samo myślenie o tego rodzaju podróży to już wielka frajda, a wizja Kosika w tej części jest bardzo „na czasie”, bo rozmawiamy o zachwycie nad technologią, przez który ludzie zapomnieli o przyrodzie i ochronie środowiska. W takich warunkach teoretycznie możliwa katastrofa nie jest już tak bardzo teoretyczna.

Felix, Net i Nika dają do myślenia

Wystarczy naprawdę, ale tak naprawdę pomyśleć o tym, jak przeszłość wpłynęła na nasze myślenie, moralność, potrzeby (wojna, PRL). A także o tym, co dzieje się dzisiaj, ze świadomością. Każda nasza decyzja ma przełożenie na przyszłość, z której nie da się po prostu uciec przez portal tajemniczego pierścienia.

Rewelacyjnie się to czyta, idea Bezkształtu, odwiedzenia czasów PRL-u i zerknięcia w przyszłość, jest nie tylko świetną gimnastyką dla wyobraźni, ale też prowokuje do myślenia. A to dlatego, że cała akcja fiction podparta jest miejscami, nazwami, miastami, które znamy (teraźniejszość).

To też świetna, choć bardzo oryginalna lekcja historii, zwłaszcza dla 13-16 latków. Dla nich kolejki w sklepach czy kupowanie na kartki, to chyba taka sama fikcja, jak portal przenoszący w czasie.

Jest jeszcze wątek drugiej wojny światowej, a przełożenie go na dyskusję (i przygodę), podczas której można prawie dotknąć pewnych zdarzeń, miejsc czy ludzi, sprawia, że po prostu zaczyna się myśleć logicznie. I może trochę więcej o tym, co dzisiaj mamy, co moglibyśmy mieć, gdyby…

Zadbać o teraźniejszość

Ostatecznie doceniać tu i teraz, mając z tyłu głowy, że ktoś kiedyś będzie nam zawdzięczał (lub nas przeklinał) za to, co robimy dzisiaj.

Teraz ponownie zerknijcie na rozkładówkę, ułoży się w świetne podsumowanie przygody. Nie mam wątpliwości, że jak się złapie Felixowo-Netowo–Nikowego bakcyla, trzeba przeczytać wszystkie.

Autor i ilustrator Rafał Kosik
Wydawnictwo Powergraph

feliks-net-i-nika-recenzja

feliks-net-i-nika-recenzja

feliks-net-i-nika-recenzja

feliks-net-i-nika-recenzja

Swoją opinię o książce wyraziłam dzięki współpracy komercyjnej z wydawnictwem i mojej przemyślanej decyzji, że chcę się nią z Wami podzielić.

Dołącz do grupy Aktywne Czytanie – książki dla dzieci i młodzieży na FB

grupa aktywne czytanie ksiazki dla dzieci

SUBSKRYBUJ Aktywne Czytanie – książki dla dzieci na YouTube

youtube ksiazki dla dzieci anna jankowska aktywne czytanie recenzje książkowe wideorecenzje ksiązki dla 6 latka