julka-i-szpulka-sprawa-zaginiecia-lulu-recenzja

„Julka i Szpulka. Sprawę zaginięcia Lulu” to urocza opowieść odrobinę (a nawet bardzo) detektywistyczna dla dzieci w wieku przedszkolnym. Jednak nie jest to taka zwykła opowieść, bo tu dzieci wybierają, co się wydarzy i jak prowadzić śledztwo. Jest to książka aktywizująca i można ją czytać na różne sposoby.

Patronat bloga Aktywne Czytanie, jakiego jeszcze nie miałam, bo nie było książki, w której dzieci decydują o losach bohaterów. I to jakich bohaterów! Julka jest kilkulatką, za to Szpulka… jest kłębkiem nerwów Julki.

julka-i-szpulka-recenzja-ksiazki-dla-dzieci6

Zacznijmy od początku

Pewnego dnia Julka nie może znaleźć swojej ulubionej lalki Lulu. Złości się i czuje bezradność, jest też zaniepokojona. Tyle emocji, bo sprawa jest poważna, w końcu chodzi o Lulu! Dziewczynka złości się, tupie, skacze i nagle widzi dziurę w podłodze, a w tej dziurze oczy.

Z początku Julka się przestraszyła, ale szybko dogadała się z właścicielami oczu. Okazało się, że to kłębek nerwów, który Julka niechcący wywołała. Przyjazny, nawet można powiedzieć, że rozsądny kłębek nerwów, bo zamiast złościć się i namawiać do tego Julkę, kłębek wymyśla poszukiwania Lulu.

   julka-i-szpulka-recenzja4

Julka tropi

I tak zaczyna się akcja detektywistyczna, choć wcześniej jeszcze Julka wymyśla imię dla kłębka nerwów, w ten sposób do sprawy dołącza detektyw Szpulka.

julka-i-szpulka-recenzja

Sprawa zaginięcia Lulu

A sprawa jest tajemnicza, od czegoś trzeba zacząć. Julka i Szpulka zaczynają od narysowania portretu pamięciowego Lulu. To znaczy wymyślają, że to dobry pomysł, ale rysuje czytelnik, bo to książka angażująca dziecko do aktywnego czytania.

julka-i-szpulka-recenzja5

Teraz zaczyna się szukanie tropów, a że Julka i Szpula to bystrzaki, znajdują kilka wskazówek. Nie można jednak równocześnie badać wszystkich tropów, dlatego właśnie czytelnik pomaga wybrać, którędy podąży śledztwo. Wybrane elementy przenoszą nas na kolejne strony i tak krok po kroku odkrywamy tajemnice porwania Lulu.

julka-i-szpulka-recenzja6

Książki aktywizujące

Bardzo lubię takie aktywizujące propozycje dla najmłodszych, bo czytanie ich wymaga więcej skupienia, przyglądania się szczegółom i myślenia logicznego. Oczywiście, to również bardziej angażuje samą historię która kończy się bardzo szczęśliwie dla wszystkich.

Podoba mi się pomysł z ożywieniem kłębka nerwów i choć nie jest to powiedziane wprost, mamy tu jasny komunikat o tym, że czasem gniew, bezsilność (świetnie, że ta emocja pojawi się w książce) czy stres można spróbować przekuć na działanie. To często lepsze niż załamywanie rąk i pokazuje dziecku, że ma wpływ na to, co dzieje się z jego życiem.

Autorką tej książki jest aktywna mama, która zdecydowała się na samodzielne wydanie. Bardzo popieram, brawa za odwagę i pomysłowość w angazowaniu dzieci doaktywnego czytania. O wszystkich szczegółach związanych z książką przeczytacie na stronie Julka i Szpulka >>

Autorka Maja Strzałkowska
Ilustracje Daniel Włodarski
Oprawa twarda, kartki miękkie.
Książka w całości wyprodukowana na Polsce.
Książka dla 4-7 latków.

julka-i-szpulka-recenzja-ksiazki-dla-dzieci61