pan pies i wyskoki foki panika krolika recenzja ksiazki dla dzieci17

Pan Pies i panika królika oraz Pan pies i wyskoki foki to seria, która mnie trochę zaskoczyła. W tej lekkiej opowiastce znajdziecie wiele mądrych informacji na tematy ekologiczne i uwrażliwiające na zwierzęta.

Połączenie zabawnej historii z mądrym przekazem, czyli to, co lubię najbardziej.

Gdzie twój pan?

Pan Pies jest charakterny, wolny i niezainteresowany szukaniem domu na stałe. O właścicielu nawet nie ma mowy, bo też Pan Pies kompletnie nie pojmuje, dlaczego niektórzy uważają, że pies należy do człowieka. Przecież z jego perspektywy jest zupełnie odwrotnie!

Właśnie dlatego, że Pan Pies nie ma pana albo inaczej – sam jest sobie panem, bez problemu może pojawiać się właściwie w każdym miejscu w Polsce czy na świcie. I robi to, bo niby dlaczego nie?

Pan Pies i panika królika

pan pies i wyskoki foki panika krolika recenzja ksiazki dla dzieci17

W pierwszej części zastajemy go bawiącego się w ganianego z mamą króliczką. Ona jest trochę zaskoczona, bo w zasadzie psy najczęściej polują na króliki, jednak ten jest zupełnie inny.

Inny to bardzo dobre określenie, pasuje do Pana Psa. Załatwia sprawy po swojemu i żyje po swojemu. Sam o sobie mówi, że lubi podróżować, dobrze się bawić i nieść pomoc. Czuje w kościach, że jest wyjątkowy i po prostu mu z tym fajnie na świecie.

Znikające króliki

Sprawy zaczynają się komplikować, gdy Królica wpada w pułapkę zastawioną na łące przez ludzi. Przecież w norce czekają na nią dwutygodniowe maluchy! A tu jakiś człowiek niesie ją w tej nieszczęsnej klatce w zupełnie nieznane miejsce.

Pan Pies bierze sprawy w swoje łapy, obiecuje zaopiekować się maluchami i pomóc Królicy.

Ku jego zdziwieniu, w norce zastaje szaraki i białego królika Trepka, takie domowe zwierzątko.

Biały królik

Ten biały bardzo nieumiejętnie próbuje podszywać się pod szaraka, ale jest inny, o wiele większy i widać, że nie kuma, o co chodzi z życiem na dziko. Pan Pies od razu go rozpracowuje i cała gromada zaczyna kombinować, jak uwolnić mamę.

Tu zatrzymam się na chwilę, bo historia domowego zwierzątka Trepka jest ważna. Ludzie pewnego dnia przywieźli go na łąkę, wypuścili z klatki i odjechali. Co ma taki domowy pupil zrobić w tej sytuacji? Trepek jest rozbrajająco naiwny i niemal do końca wierzy, że jego ludzie po niego wrócą.

Być może historia brzmi nieco dramatycznie, ale jest napisana lekko i z poczuciem humoru. Do tego kończy się nie tylko dobrze, powiedziałabym, że wspaniale. Bo najczęściej w takich zwierzakowych książkach ludzie okazują się wyłącznie tymi złymi i bezdusznymi. A tu wcale tak nie jest.

Nowy dom dla królików

Złapane w klatki króliki (bo nie była to tylko Królica, ale większa ekipa), zostają przetransportowane do Parku Narodowego, gdzie nikt nie będzie im przeszkadzał. A ingerencja ludzi w tym konkretnym miejscu była uzasadniona, bo wykopaliska archeologiczne to ważna sprawa.

Oczywiście ważna dla ludzi, bo przecież nie z punktu widzenia zwierząt, ale i tak się cieszę, że sprawy potoczyły się w dobrym kierunku. Także dla białego domowego królika, który (dosłownie i w przenośni) dzięki sprytowi Pana Psa, kupił sobie nowy dom u dobrego człowieka.

Autor z misją

Ben Fogle nie tylko opowiada historię, ale zostawia też notkę na końcu każdej książki. Tym razem skupił się na królikach, do których ma emocjonalny stosunek. Podpowiada ciekawostki z ich życia, ale też czego nie robić, by im np. nie zaszkodzić. W drugiej części podobnie podchodzi do tematu fok. Przez zabawną opowiastkę chcę przekazać czytelnikom coś więcej, wyjaśnić, co czują i jak się zachowują zwierzęta.

Autor Ben Fogle
Wydawnictwo Wilga
Wiek czytelników: 6-10 lat

pan pies i wyskoki foki panika krolika recenzja ksiazki dla dzieci17

pan pies i wyskoki foki panika krolika recenzja ksiazki dla dzieci17

pan pies i wyskoki foki panika krolika recenzja ksiazki dla dzieci17

pan pies i wyskoki foki panika krolika recenzja ksiazki dla dzieci17

pan pies i wyskoki foki panika krolika recenzja ksiazki dla dzieci17

pan pies i wyskoki foki panika krolika recenzja ksiazki dla dzieci17

pan pies i wyskoki foki panika krolika recenzja ksiazki dla dzieci17

Książki dla dzieci o zwierzętach

Podczas rozmowy z Anną Kapuścińską z wydawnictwa Wilga, zaglądałyśmy do wielu książek z psimi i kocimi bohaterami. Również do tych tytułów. 

Pan Pies i wyskoki foki

pan pies i wyskoki foki panika krolika recenzja ksiazki dla dzieci17

Pan Pies i wyskoki foki to druga część przygód psiaka, którego tym razem zastajemy na kutrze rybackim. Zakumplował się z pewnym człowiekiem i postanowił chwilę z nim zostać.

Tym razem akcja dotyczy zaginięcia przemiłej foki Ditzy, o którą wszystkie zwierzaki z okolicy bardzo się martwią. Jeśli taki kłopot na horyzoncie, Pan Pies wkracza do akcji i postanawia odszukać zgubę.

Śmieci groźne dla zwierząt

W tej części mądrych i ekologicznych treści jest cała masa. Zanim Pan Pies odnajdzie fokę, spotyka po drodze zadławionego foliową reklamówką głuptaka. Uwięzioną w sieci rybackiej inną fokę, czy kaczora z gumką recepturką zaciśniętą wokół szyi.

Jak się domyślacie, to wszystko śmieci zostawione przez ludzi, bo przecież same się w wodzie nie „narodziły”.

Foka i je wyskoki

Po odnalezieniu zaginionej Ditzy okazuje się, że ona sama, swym łakomstwem i przez podkradanie ludziom zapasów ryb, napytała sobie biedy. Sobie i innym fokom przy okazji.

Świetny wątek pokazujący, że czasem zwierzęta trochę nieświadomie ściągają na siebie nieszczęście. Łatwy łup, czyli dostęp do pokarmu, sprawił, że ludzie w pewnym momencie mieli dosyć złodziejki. Postanowili się jej pozbyć, przy okazji obwiniając też inne foki.

Problem polega na tym, że w tej sytuacji nie do końca można winić zwierzęta, bo one po prostu idą za instynktem – zaspokojeniem głodu. Jeśli ludzie zostawiają pokarm na wyciągnięcie płetwy, nie można się dziwić, że zwierzęta z tego korzystają.

Z drugiej strony, nie wszystko da się schować głęboko w piwnicy. Szukanie pewnej równowagi we wspólnym mieszkaniu przy wodzie (lub w wodzie), jest trudne.

Pan Pies daje radę

Ostatecznie Pan Pies z pomocą ekipy zwierząt ratuje foki i sprowadza (nie do końca świadomie) dobrych ludzi, którzy rozprawiają się z kłusownikami. Oni pewnie postarają się zabezpieczyć „pokusę” tak, żeby zwierzęta i ludzie byli zadowoleni.

Mam wrażenie, że w tej opowieści pies jest świetnym łącznikiem, komunikatorem pokazującym małym czytelnikom, jak świat widzą zwierzęta. Bo jak widzą luzie, to raczej wiemy. Nie spodziewałam się, że taka lekko napisana książka będzie poruszała tak ważne tematy, to naprawdę miłe zaskoczenie.

Bardzo dobrze też sprawdzi się jako pierwsza lektura dla wrażliwych, samodzielnych czytelników. Krótkie rozdziały, duże litery, czyli to wszystko, co powinno być bardzo klarowne w książkach dla wieku 6-10 lat.

pan pies i wyskoki foki panika krolika recenzja ksiazki dla dzieci17

pan pies i wyskoki foki panika krolika recenzja ksiazki dla dzieci17

pan pies i wyskoki foki panika krolika recenzja ksiazki dla dzieci17

pan pies i wyskoki foki panika krolika recenzja ksiazki dla dzieci17

pan pies i wyskoki foki panika krolika recenzja ksiazki dla dzieci17