
„Ścinkowe opowieści nie tylko na dobranoc” to książka dla dzieci, pełna dobrych słów i pięknych historii o szczęściu, przyjaźni i marzeniach.
Autorką wszystkich historii jest Barbara Kosmowska, którą pewnie niektórzy kojarzą z tytułem Dziewczynka z parku i wielu innych publikacji.
Przepadam za książkami dla dzieci, które prowadzą nas do świata bajek, wyobraźni i mądrych opowieści.
Naszym przewodnikiem jest tu Królik Ścinek, pluszak uszyty w pracowni krawca Antoniego, który ze swoimi zabawkami rozmawia troskliwie, jak dobry dziadek.
Jest ich więcej, bo mamy jeszcze jeża Zwierza, sowę Jadzię, kotka Kluska i Pana Pikseła. Każda zabawka w końcu znajduje dziecko, z którym zaprzyjaźnia się na długo. Jednak żeby tak się stało, zarówno one, jak i dzieci, muszą sporo przeżyć.
@aktywneczytanie Ścinkowe opowieści to książka z poękną histroią o przyjaźni. #książkidladzieci #aktuwneczytanie #books #czytanie #dladzieci #polska
Dla zabawek ten świat na zewnątrz jest nowy i ciekawy, bo znają go tylko z opowieści Antoniego.
W historiach podzielonych na rozdziały idziemy z całą ekipą do różnych miejsc. Na przykład do parku, gdzie sowa Jadzia poznaje nieśmiałą, wycofaną dziewczynkę. Nie od razu padają sobie w ramiona, bo to tak nie działa w tej książce. Losy dzieci i pluszaków nie splatają się ot tak, tu jest jeszcze cała przygoda.
Ścinkowe zabawki
Musicie wiedzieć, że to są wyjątkowe, gałgankowe pluszaki, każdy jedyny w swoim rodzaju. Pan Antoni zapewnia je, że powinny być z tego dumne, jednak one, podobnie jak dzieci, które coś wyróżnia, nie zawsze są o tym przekonane. Wiedzą jednak jedno – pluszaki są do kochania, przytulania i bycia ze swoimi dziećmi. Są ważną częścią ich życia.
Dlatego właśnie Tosia, która kuleje, bo ma jedną nogę krótszą i bardzo się tego wstydzi, tak się cieszy, gdy w końcu na dobre zaprzyjaźnia się z sową. Choć obie są raczej introwertyczkami, razem udaje im się poznać nowych kolegów i koleżanki oraz cieszyć wspólną zabawą.
Kolejna przytulanka, pies Pikseł, odnajduje Filipka, który bardzo potrzebuje nowego przyjaciela. Chłopiec przeprowadził się z mamą niedawno właśnie w pobliże pracowni pana Antoniego i widać, że coś go męczy. Wszystko przez rozwód rodziców, bo teraz tata mieszka w innym mieście, a Filip z mamą w nowym mieszkaniu. Psie serce po kilku perypetiach należy właśnie do chłopca.
Szukamy naszych dzieci
Jeż Zwierz również znajduje swoje dziecko do kochania i tak powoli wystawa z zabawkami w pracowni pustoszeje. Jednak wcale tak nie jest, że zabawki rozstają się na zawsze, bo one się odwiedzają, rozmawiają, spotykają i cieszą swoim nowym życiem.
W końcu też kotek trafia do nowego domu, którym jest szpital, bo właśnie tam przebywa dziewczynka, która bardzo potrzebuje kociego przytulenia. To czas zimy i Mikołajki, zresztą każda z tych przygód dzieje się o inne porze roku.
Na końcu zostaje Ścinek, królik, który opowiada nam te wszystkie historie. On bardzo długo nie znajduje swojego dziecka do kochania i przytulania, ale to nie znaczy, że jest samotny. Wychodzi na spacery, znajduje innego króliczego przyjaciela, aż w końcu trafia (przez loterię i strażaków) w ręce wspaniałego dziecka.
Ścinkowe opowieści pełne sentymentów
Muszę przyznać, że wspaniale czytało się tę książkę, tak po prostu dla siebie, bo trochę mi przywodzi na myśl Plastusiowy pamiętnik, może też odrobinę Misia Uszatka. Jes
t jednak w tych opowieściach współczesność, są dziecięce emocje, są też ważne rozmowy. Pan Antoni jest postacią, która nieustannie dzieli się z pluszakami miłością i informacjami o tym, co w życiu jest ważne. One podążają za jego słowami, ale też same decydują się doświadczać tego, co przynosi każdy dzień.
Ostatecznie krawiec zostaje sam w pracowni, a my żegnamy się ze „Ścinkowymi opowieściami” w dniu urodzin pana Antoniego. Nic się nie martwcie, z pewnością nie będzie samotny w tym wyjątkowym momencie.
To też taka piękna metafora rodzicielstwa – dbamy o dzieci, potem one powoli wychodzą w świat wyposażone w nasze słowa i własne doświadczenia. Chcemy dla nich szczęścia, a one nie zapominają o nas w ważnych chwilach… bo się kochamy.
Jestem pewna, że ta książka bardzo się spodoba maluchom lubiącym zabawki, mądre, spokojne bajki. Wrażliwcom otwartym na emocje i na książki dodające otuchy. Ta właśnie taka jest, a przy okazji cieszy prostotą i „powrotem do prawdziwego dzieciństwa”.
Jednak nie jest to „wyciskacz łez na siłę”, bo tu jest zabawnie, radośnie i ciekawie, do tego nie mogę nie docenić języka, którym ta książka jest napisana. Autorka się nim bawi, bo też postacie pluszaków dają duże pole do popisu, każdy ma swój charakterek. 🙂
To co, czytamy?
Ścinkowe opowieści
Autorka Barbara Kosmowska
Ilustracje Elżbieta Grozdew
Wydawnictwo Wilga
Książka dla dzieci 3-6 lat.
Potrzebujesz więcej wsparcia? Przygotowałam webinar
Jak działać, gdy dziecko bije, gryzie, jest agresywne? Jak nauczyć dziecko bronic się, gdy ktos je atakuje?
Swoją opinię o książce mogłam wyrazić dzięki współpracy z wydawnictwem i przemyślanej decyzji, że chcę się nią z Wami podzielić.