szkola-wewnetrznych-mocy-helikopter-recenzja-ksiazki-dla-dzieci

Szkoła Wewnętrznych Mocy” to wyjątkowa bajka terapeutyczna Aleksandry Mroczkowskiej. Pierwsza z większej serii historia nosi tytuł Helikopter.

To opowieść o Suzi, dziewczynce, która kocha dźwięki i jej mamie Lotcie, która kocha kontrolę… może aż za bardzo. Mama jest prawdziwą mistrzynią helikopterowego pilotażu: krąży nad Suzi, zagląda do jej zeszytów, plecaka i myśli, a w końcu zamyka ją w metaforycznej dźwiękoszczelnej bańce.

Wszystko to dzieje się w świecie, gdzie magiczne talizmany działają, jak baterie zasilane poczuciem własnej wartości. Brzmi jak przygoda? No cóż, dla Suzi, która traci moc swojego melomagicznego talizmanu. Na szczęście ratunek czeka w Szkole Wewnętrznych Mocy, gdzie Suzi i Lotta muszą zmierzyć się z prawdziwymi wyzwaniami, czyli swoimi własnymi lękami.

Kim jest rodzic helikopter?

Jeśli się zastanawiasz, czy jesteś takim rodzicem, odpowiedz sobie na pytanie: czy zachowujesz się jak taki domowy dron, który stale krąży nad głową dziecka, gotów w każdej chwili wylądować i przejąć stery?

Rodzic helikopter to mistrz w sztuce „ochrony na zapas”. Zanim dziecko zdąży powiedzieć „mamo, poradzę sobie”, już załatwia za nie poprawę oceny. Wybiera stroje na szkolny występ i negocjuje z rówieśnikami, kto będzie najlepszym przyjacielem. Wszystko oczywiście z miłości! Bo przecież dziecko mogłoby, nie daj losie, związać sznurówki na kokardkę, a nie na podwójny supeł… i co wtedy?

Życie z takim rodzicem to jak lot pierwszą klasą: wszystko podane pod nos, zero turbulencji i żadnych niespodzianek. Problem w tym, że kiedy maluch wreszcie chce samodzielnie sterować swoim małym samolotem życia, okazuje się, że nikt go nie nauczył, „gdzie jest gaz, a gdzie hamulec”.

I choć intencje rodzica helikoptera są najszlachetniejsze, to czasem warto pozwolić dziecku trochę poobijać kolana, bo w końcu na błędach najlepiej się uczymy. 

szkola-wewnetrznych-mocy-helikopter-recenzja-ksiazki-dla-dzieci szkola-wewnetrznych-mocy-helikopter-recenzja-ksiazki-dla-dzieci

Co się dzieje w Szkole Wewnętrznych Mocy?

Suzi obdarzona jest magiczną mocą melomaga. Potrafi czarować dźwiękami i tworzyć melodie, które mają niezwykłą moc transformacji. Jej talizman – magiczne urządzenie do nagrywania dźwięków, które otrzymała od dziadka – symbolizuje zdolność do dostrzegania piękna w otaczającym świecie.

Niestety, Suzi doświadcza ograniczeń wynikających właśnie z nadopiekuńczości mamy. Lotta symbolicznie przedstawiona jako pilotka „helikoptera”, nieustannie kontroluje życie córki, tłumiąc jej naturalną ciekawość i wiarę we własne możliwości. Tak hałasuje nad głową dziecka swoim helikopterem niepokoju, że córka w końcu traci moc.

Styl wychowawczy Lotty prowadzi do formowania się wokół Suzi metaforycznej bańki, czli dźwiękoszczelnej osłony. Ona odgradza dziewczynkę od świata zewnętrznego i symbolizuje utratę poczucia własnej wartości. Gdy talizman Suzi traci moc, dziewczynka przestaje cieszyć się dźwiękami i staje się coraz bardziej wycofana.

Przełom następuje, gdy Suzi spotyka grajka Gienka, który opowiada jej o Szkole Wewnętrznych Mocy (SWM). Magicznym miejscu, gdzie dzieci i dorośli uczą się odkrywać swoje moce oraz walczyć z „ciemnymi mocami” destrukcyjnych wzorców zachowań.

szkola-wewnetrznych-mocy-helikopter-recenzja-ksiazki-dla-dzieci

Lekcja mocy

W SWM zarówno Suzi, jak i Lotta poddawane są serii terapeutycznych wyzwań. Dzięki wsparciu nauczycieli: Alex Mrokowa, Apolonia Bąbelek czy profesor Henryk Szkiełko, odkrywają swoje ograniczenia i uczą się, jak je przezwyciężać.

Lotta, konfrontuje się z własnymi lękami i tu bardzo podoba mi się przedstawienie ich, jako natrętnych owadów. Mama zaczyna rozumieć, jak bardzo jej nadopiekuńczość wpływa na rozwój córki. Suzi natomiast, dzięki wyzwaniom i wsparciu, odzyskuje swoją moc melomaga oraz radość z samodzielnego działania.

Ciemne moce i jasne moce

Autorka, przez przygody bohaterów, przekazuje konkretne wskazówki dotyczące budowania zdrowego poczucia własnej wartości. Podkreśla, że dzieci potrzebują przestrzeni do samodzielnego doświadczania świata i popełniania błędów.

Ciekawie też opisuje „ciemne moce”, czyli destruktywne wzorce zachowań, które niszczą poczucie własnej wartości.

  • Nadopiekuńczość – ogranicza samodzielność dziecka i podkopuje jego wiarę we własne siły.
  • Ocenianie i etykietowanie – blokuje naturalny rozwój i tworzy poczucie niższości.
  • Kary i nagrody – manipulują zachowaniem, zaburzając wewnętrzną motywację.

W kontraście do nich, autorka przedstawia „jasne moce”, które budują poczucie własnej wartości.

Musicie wiedzieć, że kluczowymi elementami Magicznego Eliksiru S-W (Self-Worth) są trzy składniki.

  • Uważność i akceptacja – pozwalają budować relacje oparte na zaufaniu i wspieraniu potrzeb dziecka.
  • Zaufanie – wzmacnia samodzielność i poczucie kompetencji.
  • Dostrzeganie mocnych stron – inspiruje do rozwijania talentów i pasji.

szkola-wewnetrznych-mocy-helikopter-recenzja-ksiazki-dla-dzieci

Jest też przygoda

Nie jest to jednak wyłącznie opowieść terapeutyczna, bo akcja obfituje w przygody. Począwszy od wycieczki do wesołego miasteczka, przez wyzwania w SWM, aż po emocjonujący finał związany z odzyskaniem dzwoneczka w tunelu czasoprzestrzennym.

Jednak „Helikopter” to nie tylko bajka, ale i przewodnik po trudnej sztuce rodzicielstwa. Pokazuje, że zdrowe poczucie własnej wartości jest fundamentem szczęśliwego życia. Jego budowanie wymaga zrozumienia, akceptacji i otwartości na potrzeby dziecka. Zachęca do refleksji nad własnym stylem wychowawczym i daje nadzieję na pozytywne zmiany.

Podkreślę też wątki szkolne, bo są tutaj mistrzowsko splecione z metaforami. W SWM zamiast zwykłych klas są magiczne lustra, które wyświetlają największe rodzicielskie „grzechy”. A zamiast sprawdzianów – wyzwania w stylu „znajdź swoją moc, zanim cię pożrą twoje własne obawy”.

Dzięki temu zarówno Suzi, jak i Lotta uczą się, że nadopiekuńczość nie tylko ogranicza, ale i szkodzi. Z humorem i lekkością „Helikopter” pokazuje, jak trudno budować zaufanie i dlaczego warto czasem puścić stery, nawet jeśli strach podpowiada nam coś przeciwnego. Idealna lektura dla każdego, kto chce nauczyć się latać, a nie tylko krążyć w kółko nad cudzą głową.

To co, czytamy?

szkola-wewnetrznych-mocy-helikopter-recenzja-ksiazki-dla-dzieci

Szkoła Wewnętrznych Mocy. Helikopter. Bajka o tym, jak nadopiekuńczość bierze górę nad dorosłymi

Aleksandra Mroczkowska
Małgorzata Krysta (Ilustr.)
Wydawnictwo: Aleksandra Mroczkowska SELF-CONCEPT
Książka dla dzieci 5-9 lat.

szkola-wewnetrznych-mocy-helikopter-recenzja-ksiazki-dla-dzieci

Potrzebujesz więcej wsparcia? Przygotowałam webinar

Jak działać, gdy dziecko bije, gryzie, jest agresywne? Jak nauczyć dziecko bronic się, gdy ktos je atakuje? 

Swoją opinię o książce mogłam wyrazić dzięki współpracy z wydawnictwem i przemyślanej decyzji, że chcę się nią z Wami podzielić. 

Dołącz do grupy Aktywne Czytanie – książki dla dzieci i młodzieży na FB

grupa aktywne czytanie ksiazki dla dzieci

Kategorie: