
Pierwsze książki, czyli seria „A kuku”, „A gugu”, „Gadu, gadu”. Ciekawa byłam tych kartonowych książek dla dzieci, dedykowanych najmłodszym. Trzy kartonowe propozycje wspierające naukę mówienia.
Autorką serii jest Anna Trawka, pedagog, logopedka, znacie ja pewnie z bloga Nebule. Zgodziła się odpowiedzieć na kilka pytań związanych z pomysłem na powstanie tej serii książek: Wywiad z autorką. Anna Trawka >>
Wszystkie trzy części zilustrowała Daria Solak. Uznana ilustratorka książek dla dzieci. Na blogu Tylko dla Mam opowiedziałam filmowo o jeszcze jednym, przepięknym i oryginalnym tytule ilustrowanym przez Darię Solak: Ala ma kota. A Ali? >>
Kartonowe książki dla dzieci
Wszystkie trzy części można czytać osobno, razem stanowią piękną, spójną całość. Anna Trawka jest logopedką i to widać, bo każda z tych propozycji jest przemyślana pod kątem potrzeb rozwojowych najmłodszych.
Lubię zaglądać do książek dla dzieci
Teraz razem możemy zajrzeć do środka i zerknąć na treści „pedagogicznym okiem”. Oglądasz fragment nagrania odcinka podcastu „Aktywne Czytanie – książki dla dzieci”.
Weź pod uwagę, że recenzując książkę, czasem opowiadam całkiem sporo treści. Może być mały spoiler!
Pierwsze książki „A gugu”
Książka dla dzieci już od 3 miesiąca życia. Znajdziemy tu 12 obrazków i tyle samo dźwiękonaśladowczych propozycji do zabawy, aktywnego czytania i naśladowania. To rzeczy i osoby znane z w większości bliskiego otoczenia dziecka lub ze spacerów np. samolot.
Gruba kreska na białym tle, ułatwia najmłodszym oglądanie ilustracji. Pierwsze książki powinny mieć wyraziste ilustracje.
Słowa to głównie samogłoski, nie ma tu skomplikowanych treści.
To super, że autorka postawiła na to, co znane i prawdziwe, w duchu Montessori, czyli pies siedzi, a nie np. mówi czy fruwa.
Pierwsze książki „A kuku”
W tej części pojawia się więcej ilustracji ludzi i ich emocji, to już nie są same przedmioty. Są też czasowniki, czyli kolejny etap przy ćwiczeniu i zabawach związanych z prawidłowym rozwojem mowy.
Jest przytulanie do mamy, słynne „nie!”, czyli pierwsze słowo wielu dzieci, są też emocje np. chłopiec płacze.
W tej części pojawiają się też proste pytania: Co to jest? A kto to? Czyli już nie tylko dźwięki i obserwacja otoczenia, ale też pierwsze słowa i proste pytania, wspierające naukę mówienia.
Pierwsze książki „Gadu, gadu”
12 wierszyków, rymowanek bliskościowych, tak bym to nazwała. Znamy je w większości z własnego dzieciństwa, choć nie ukrywam, że miło było sobie część po prostu przypomnieć, nie każdy je pamięta.
Każdy wierszyk opatrzony jest tematyczną ilustracją, a do sporej części z nich mamy też podpowiedzi związane z zabawami, masażykami i budowaniem bliskości przez wspólne czytanie.
Szczególnie podoba mi się wiersz, w którym jest miejsce na wstawienie imienia dziecka i pełne skupienie na pokazywaniu poszczególnych części ciała, właśnie na dziecku.
Czytając wspólnie, dzieci zwrócą pewnie uwagę na czcionkę, która wyróżnia się na tle książkowych propozycji dla dzieci. W tym wypadku chodziło o zaznajomienie maluchów z pismem odręcznym, bardzo fajny (przyszłościowy) zabieg. Teksty wykaligrafowała Olga Jackowska.
Pierwsze książki dla dzieci
Czasami w grupie Aktywne Czytanie – ksiązki dla dzieci ktoś pyta, jakie tytuły podarować młodym rodzicom, tak w prezencie dla malucha. Padają też pytania, od czego zacząć czytanie? Wydaje mi się, że ten zestaw jest ciekawym pomysłem na początek. Spełnia kilka ważnych kryteriów związanych z wyborem pierwszych książek.
Nie jest krzykliwy, białe tło i wyraziste (choć nie jaskrawe) kolory to świetny pomysł i wsparcie koncentracji dziecka.
Ilustracje stylizowane na dziecięce rysunki. One w bardzo wielu przypadkach bardzo podobają się maluchom najbardziej, choć nie zawsze są budzą zachwyt dorosłych. Dlaczego podobają się dzieciom? Prosta kreska ułatwia małemu dziecku skupienie na szczegółach np. częściach ciała czy konkretnej minie. Przyjdzie jeszcze czas na książki naszpikowane detalami, te pierwsze powinny być jak najbardziej przejrzyste.
Twarde kartki, to podstawa przy czytaniu z najmłodszymi.
Konkretne sytuacje z życia dziecka. Nie uciekamy do abstrakcji, bo tego zwyczajnie roczniak czy dwulatek nie zrozumieją (nie wspominam już o młodszych dzieciach).
Pierwsze książki do wspólnego czytania będę dla dziecka ciekawsze, jeśli będzie można przenieść to, co widać na obrazku, do rzeczywistości: Tu mama i tu mama. Tu ucho i tu ucho.
Ciekawi mnie czemu te ksiazeczki trafily do kategorii 5-6 lat:)
Zupełnie, ale to zupełnie przez pomyłkę, już poprawiłam, dzięki. 🙂
Dzień dobry, kiedy i gdzie można będzie kupić te książeczki?
One są dostępne tylko na stronie autorki.
Witam, czy książki będą jeszcze w sprzedaży? 🙂
Widziałam, że Ania z Nebule zapowiada co jakiś czas dodruk.