Feliks jest tym pluszakiem, który w sercach dzieci ma specjalne miejsce. Przecież to on właśnie zwiedza świat i wysyła do Zosi prawdziwe listy z różnych stron świata. Wydawnictwo Mamika już od dawna cieszy nas też serią dla młodszych fanów tego uszatego bohatera. Nowością dla najmłodszych czytelników są właśnie ”Pierwsze listy dla odkrywców zwierząt od Feliksa” i chyba to jest moja ulubiona kartonowa odsłona całej serii.
PATRONAT AKTYWNE CZYTANIE
O poprzednich listach od Feliksa opowiadałam już wiele razy, a ta część skradła moje serce, bo jest o przyrodzie, a to temat bardzo mi bliski.
Radość z czytania dla odkrywców zwierząt
W wersji dla maluchów są to książki kartonowe z okienkami, w których ilustracje przenoszą dorosłych do dzieciństwa. Te detale, ten klimacik retro, bardzo mi się podobają. Każda strona to list dotyczący fragmentu przyrody.
Zaglądamy więc do mrowiska, pod ziemię, a tam dżdżownice, kret. Jesteśmy na łące i w innych cudownych zakątkach. Wystarczy się rozejrzeć, żeby te wszystkie stworzenia z książki znaleźć też choćby podczas spaceru.
Widać, że to książka dla maluchów, bo są w niej wyrazy dźwiękonaśladowcze i naprawdę proste teksty, które coś niecoś opowiadają o przyrodzie. Wiesz, jest tak, żeby było ciekawie i edukacyjnie odrobinkę.
Do tego okienka w książce dla dzieci to zawsze świetna zabawa. I zabawa na okienkach wcale się nie kończy, bo na każdej stronie czekają też zadania do wyszukania na obrazku, od razu przy okazji ćwiczymy liczenie i spostrzegawczość.

Aktywne Czytanie w praktyce
Po każdej przeczytanej stronie wybieramy jedno zwierzę, które pojawiło się w książce. Zadaniem dziecka jest najpierw je odnaleźć na ilustracji, a potem pokazać ruchem, jak się porusza.
- Mrówka? Idziemy drobnymi kroczkami.
- Dżdżownica? Próbujemy pełzać po podłodze.
- Kret? Chowamy się pod kocem i udajemy, że drążymy tunel.
- Ptak? Rozkładamy ręce i latamy po pokoju.
- Ślimak? Poruszamy się najwolniej, jak tylko potrafimy.
Na koniec wracamy do książki i sprawdzamy, ile zwierząt udało nam się zapamiętać. Możemy też wybrać jedno z nich i wspólnie zastanowić się, gdzie mieszka, co je i jak wygląda jego dzień. To prosta zabawa, ale dzięki niej czytanie zamienia się w małą wyprawę badawczą, podczas której dziecko nie tylko słucha, ale też szuka, zapamiętuje, naśladuje i zdobywa wiedzę o zwierzętach.

Seria książek o Feliksie
Trzeba powiedzieć, że jest już naprawdę pokaźna i została pomyślana zarówno dla starszych dzieci, jak i dla tych najmłodszych.
Seria dla maluchów z okienkami
- „Pierwsze listy od Feliksa”
- „Pierwsze listy od Feliksa”
- „Pierwsze świąteczne listy od Feliksa”
- „Pierwsze listy na dobranoc od Feliksa”
- „Pierwsze listy urodzinowe od Feliksa”
- „Pierwsze listy od Feliksa dla odkrywców zwierząt”
Seria „Listy od Feliksa” z prawdziwymi listami dla wieku 5+
- „Listy od Feliksa” – tom 1
- „Nowe listy od Feliksa” – tom 2
- „Listy od Feliksa – nowe przygody” – tom 3
- „Świąteczne listy od Feliksa” – tom 4
- „Feliks u dzieci na krańcach świata” – tom 5
- „Najlepsze na świecie listy od Feliksa” – tom 6
- „Listy od Feliksa na tropie świąt” – tom 7
Książka kulinarna
„Gotuj i piecz z Feliksem”
Pierwsze listy dla odkrywców zwierząt od Feliksa
Autorzy Annette Langen & Constanza Droop
Wydawnictwo Mamika
Książka dla wieku 18m+.
Zdjęcia bez filtrów.

Swoją opinię o książce wyraziłam przy współpracy komercyjnej z wydawnictwem i mojej przemyślanej decyzji, że chcę się nią z Wami podzielić.







