akademia madrego dziecka wiem co jem pomidory czekolada banany chlebek recenzja ksiazki dla dzieci

Seria „Wiem, co jem!”, a w niej Pomidory, Chlebek, Czekolada, Banany. Stworzona po to, by kształtować dobre nawyki żywieniowe, ale też wyjaśnić dzieciom, jak wygląda droga jedzenia na nasze stoły.

Prosto pokazane i narysowane procesy związane z uprawianiem, przetwarzaniem i wreszcie sprzedawaniem oraz kupowaniem rzeczy, które (mam nadzieję) lubimy jeść. Jak się uprawia owoce? Jakie są rodzaje mąki? Które produkty są zdrowsze, a jakich unikać?

To seria Akademia Mądrego Dziecka wydawnictwa HarperKids skierowana dla dzieci powyżej trzeciego roku życia. Ucieszy maluchy, dla których ważne są eksperymenty, odkrycia, zabawa, ale też zdobywanie wiedzy, czyli zaspokajanie ciekawości.

Tym razem skupiamy się na jedzeniu, co też bywa ogromnym wyzwaniem zarówno dla maluchów, jak i rodziców. Zachęcanie do próbowania najróżniejszych pokarmów, a już najlepiej zdrowych, bywa męczące. Bo dzieci odżywiają się według prostej zasady – jedzą to, co lubią i znają.

Jem to, co znam

Sama mam dziecko, które przez długi czas jadło bardzo wybiórczo, dlatego doskonale rozumiem, jak wielkim wyzwaniem jest nawet rozmawianie o niektórych potrawach i zachęcanie do próbowania. Świetnym sposobem na to, żeby dziecko w końcu zaczęła próbować nowych rzeczy, jest sprawienie, że przestaną być nowe. To prawda, że maluchy prędzej skosztują czegoś, co jest znane, a przynajmniej opatrzone.

Dlatego, nawet jeśli dziecko przez wiele miesięcy, może nawet i lat nie próbuje postawionych na stole pomidorów czy owoców, nie warto rezygnować z ich zostawiania na wyciągnięcie ręki.

Jeśli maluch codziennie widzi najróżniejsze potrawy, ma też możliwość obserwowania dorosłych czy rodzeństwa przy posiłku, po prostu wie, że w każdej chwili może sięgnąć po coś nowego, a jednak już odrobinę opatrzonego. Jest szansa, że prędzej czy później zdecyduje się po coś sięgnąć.

wiem co jem akademia madrego dziecka recenzja ksiazki dla dzieci anna jankowska

Jem, bo chcę

Najlepsze co możemy w takiej sytuacji zrobić, to właśnie dawać możliwość spróbowania. Pozwalać na samodzielny wybór dziecka, nawet jeśli to decydowanie trwa bardzo długo i powoli tracimy nadzieję. 

Nie od dziś przecież wiadomo, że smaki i upodobania zmieniają się wraz z wiekiem. Nic się jednak nie wydarzy, jeśli te nielubiane przez trzylatka pomidory znikną całkowicie z jego przestrzeni. Nie będą w zasięgu ręki sześciolatka, siedmiolatka, ośmiolatka, który przecież może się w końcu na nie zdecydować. I nawet nie trzeba jakoś szczególnie namawiać, po prostu pozwolić, by (jak pomidor) dziecko dojrzało do swoich smakowych decyzji.

Natrętne zachęcanie, „bo zdrowe, bo pożywne”, może przynieść odwrotny skutek. Nie będę się jednak tutaj mądrzyć na temat neofobii czy nawyków żywieniowych, odeślę was do artykułu napisanego przez specjalistkę.

Przeczytaj na blogu Nie tylko dla mam

Autorką jest dietetyczka żywieniowa Zuzanna Kłos.

Dziecko nie chce jeść! Neofobia żywieniowa czy naturalny etap rozwoju? >>

dziecko-nie-chce-jesc-neofobia-zywieniowa-podcast-nie-tylko-dla-mam-1080x675

Wiem, co jem! Banany

Ja natomiast skupię się na książkach, które z założenia mają przybliżyć dzieciom konkretne produkty. Pomysł jest taki, że po prostu opowiadamy o bananach czy pomidorach od ziarenka do momentu, gdy lądują na naszym talerzu. W każdej z tych historii uwzględniony został proces powstawania danego produktu.

Dowiedziałam się, że banany przez długi czas kojarzyły się z elegancją. W Europie np. we Francji pierwsze banany trafiły na stół około 1920 r. Wtedy były przysmakiem luksusowym jak kawior.

Czyj występ artystyczny przyczynił się do ich rozpowszechnienia? Jaki wpływ na dotarcie bananów „pod strzechy” miała pewna spódnica? Takie ciekawostki też tu znajdziemy.

Autorka położyła dosyć duży nacisk na wyjaśnienie dzieciom, na czym polegają uprawy ekologiczne i kupowanie z myślą o środowisku. To świetny pomysł, żeby już od najmłodszych lat uczyć dzieci, jak czytać etykiety, i jak wybierać produkty spożywcze przyjazne dla Ziemi, a przede wszystkim dla naszych organizmów.

bnany wiem co jem akademia madrego dziecka recenzja ksiazki dla dzieci

czekolada wiem co jem akademia madrego dziecka recenzja ksiazki dla dzieci

czekolada wiem co jem akademia madrego dziecka recenzja ksiazki dla dzieci

czekolada wiem co jem akademia madrego dziecka recenzja ksiazki dla dzieci

bnany wiem co jem akademia madrego dziecka recenzja ksiazki dla dzieci5

bnany wiem co jem akademia madrego dziecka recenzja ksiazki dla dzieci6

bnany wiem co jem akademia madrego dziecka recenzja ksiazki dla dzieci6

Wiem, co jem! Czekolada

Nie ufam ludziom, którzy nie lubią czekolady. Żartuję oczywiście. 😉 Ufam, zwłaszcza że mam męża, który za nią nie przepada.

Jak twierdzi autorka, czekolada jest prawdziwą królową słodyczy. To między innymi dlatego, że pasuje do najróżniejszych produktów, kojarzy się ze słodkościami i deserami, ale świetnie komponuje się też zdaniami obiadowymi.

Z tej części dzieci dowiedzą się o samej produkcji kakao, pojawianiu się owoców na kakaowcach, wielkich plantacjach oraz oczywiście zbiorach. Nie omijamy tematu opryskiwania drzew i wybierania najzdrowszych z możliwych czekolad.

Jest nawet wzmianka o tym, że w Afryce bieda bywa tak wielka, że rodziny muszą wysyłać swoje dzieci do pracy na plantacjach. Nie powinno dochodzić do takich sytuacji.

Niestety dochodzi i warto żebyśmy jako rodzice przyszłych konsumentów, uwrażliwiali dzieci również na ich wybory zakupowe. Warto, żeby dzieci potrafiły wybierać czekolady z dużą ilością kakao, a małą zawartością oleju palmowego, lecytyny sojowej i tym podobnych składników.

Miałam ogromną zagwozdkę z pewną ilustracją, a konkretnie Belgiem pokazanym na obrazku. Aż jedna z Was mi podrzuciła, że ten golas to przecież Manneken pis, sikający chłopiec będący symbolem Brukseli. Dzięki! 

czekolada wiem co jem akademia madrego dziecka recenzja ksiazki dla dzieci

czekolada wiem co jem akademia madrego dziecka recenzja ksiazki dla dzieci

czekolada wiem co jem akademia madrego dziecka recenzja ksiazki dla dzieci

czekolada wiem co jem akademia madrego dziecka recenzja ksiazki dla dzieci

czekolada wiem co jem akademia madrego dziecka recenzja ksiazki dla dzieci

czekolada wiem co jem akademia madrego dziecka recenzja ksiazki dla dzieci

Wiem, co jem! Chlebek

Przyznam, że o wiele bardziej niż za czekoladą przepadam za chlebem i bułeczkami, dlatego to mój ulubiony tytuł.

Niestety z doświadczenia wiem, że dla bardzo wielu dzieci proces powstawania chleba jest ogromną zagadką, a zapach świeżo pieczonych (najczęściej z mrożonki) bułek, znany jedynie z marketów.

Tutaj poznajemy cały proces od uprawy zbóż na polu w dawnych czasach i dzisiaj, aż do momentu, w którym sięgamy po pieczywo w piekarni. Podoba mi się pokazanie dzieciom najróżniejszych odmian zbóż oraz rodzajów chleba popularnych w poszczególnych krajach. Dzieci dowiadują się, że warto szukać tradycyjnych piekarni, gdzie bułki nie są z mrożonek, a świeżo wyrabiane na miejscu.

Pieczecie czasem chleb w domu? A wiecie, że ten sam rodzaj pieczywa może mieć różne smaki i inną konsystencję w zależności od tego, jakiego typu mąki, drożdży lub zaczynu użyjemy. Jasne, że do gry wchodzą również umiejętności piekarza, czas pieczenia, temperatura w piecu, a nawet rodzaj pieca. Jednak polecam, choć od czasu do czasu upiec bułkę. Ten zapach…

chlebek wiem co jem akademia madrego dziecka recenzja ksiazki dla dzieci

chlebek wiem co jem akademia madrego dziecka recenzja ksiazki dla dzieci.JPG8

chlebek wiem co jem akademia madrego dziecka recenzja ksiazki dla dzieci.JPG8

chlebek wiem co jem akademia madrego dziecka recenzja ksiazki dla dzieci.JPG8

chlebek wiem co jem akademia madrego dziecka recenzja ksiazki dla dzieci.JPG8

chlebek wiem co jem akademia madrego dziecka recenzja ksiazki dla dzieci.JPG8

chlebek wiem co jem akademia madrego dziecka recenzja ksiazki dla dzieci.JPG8

Wiem, co jem! Pomidory

Zawsze aktualne pytanie, czy pomidor jest warzywem, czy może jednak owocem? Do jakiej grupy roślin go zaliczyć? Ostatecznie zdania są podzielone i tak to też pokazano w książce.

To prawda, że pomidor jest owocem, ponieważ powstaje z kwiatu i ma pestki tak jak wszystkie owoce. Jednak to również prawda, że jest warzywem, bo pomidor nie jest tak słodki, jak owoce i służy do przygotowywania innych potraw niż desery.

Zamiast skupiać się na kłótni o to, do jakiej kategorii go zakwalifikować, lepiej pokazać dzieciom, jak wiele odmian pomidorów możemy spróbować. Mamy je dzisiaj dosłownie na wyciągnięcie ręki. Ja przepadam za czarnymi i malinowymi.

Pomidory potrzebują ogromu słońca, dlatego, jeśli kupujemy je w ziemie, najczęściej są szklarniowe i niekoniecznie tak pięknie pachnące oraz zdrowe. Po prostu nie były hodowane w naturalnych warunkach, zwłaszcza jeśli mówimy o lokalnych odmianach.

Jem świadomie

Podoba mi się zachęcenie dzieci do zasiania i pielęgnowania własnych krzaczków pomidorów. Jak i to, że dużo tutaj rozmawiamy o środkach chemicznych stosowanych przy masowych uprawach. Uważam, że warto i na ten temat uświadamiać dzieci.

Powinniśmy pamiętać, że owoce i warzywa w naturze nie są dostępne przez cały rok.

Jeśli będziemy hodować pomidory różnych warunkach i bez poszanowania środowiska naturalnego, ich jakość się pogorszy.

pomidory wiem co jem akademia madrego dziecka recenzja ksiazki dla dzieci.JPG8.JPG

pomidory wiem co jem akademia madrego dziecka recenzja ksiazki dla dzieci.JPG8.JPG

pomidory wiem co jem akademia madrego dziecka recenzja ksiazki dla dzieci.JPG8.JPG

pomidory wiem co jem akademia madrego dziecka recenzja ksiazki dla dzieci.JPG8.JPG

pomidory wiem co jem akademia madrego dziecka recenzja ksiazki dla dzieci.JPG8.JPG

pomidory wiem co jem akademia madrego dziecka recenzja ksiazki dla dzieci.JPG8.JPG

pomidory wiem co jem akademia madrego dziecka recenzja ksiazki dla dzieci.JPG8.JPG

Komu spodoba się ta seria?

Myślę, że ta odsłona Akademii Mądrego Dziecka spodoba się maluchom zaciekawionym tym, jak powstają najróżniejsze smakołyki. Zainteresowanych tym, co daje nam natura, ale też ciekawostkami jedzeniowo-historycznymi.

Pamiętam, że jako dziecko banany widywałam raz do roku, oczywiście na Boże Narodzenie. Nie znosiłam ich i do dziś widzę rozczarowanie dorosłych moją postawą, bo dla nich ten owoc był taki… światowy. I tym chyba trochę zataczam koło, zamykając temat, o którym mówiłam na początku, czyli sięganie po nowości.

Dopiero jako dorosła, kiedy banany były na wyciągnięcie ręki i można powiedzieć, że opatrzyły mi się, polubiłam je i dzisiaj zjadam ze smakiem. W moim przypadku minęły dwie dekady i dokładnie tak samo miałam z pomidorami, bez których po prostu nie wyobrażam sobie lata.

Wydawnictwo HarperKids
Autorka Sandrine Dumas Roy
Ilustracje Nicolas Gouny
Okładka twarda, kartki miękkie
Wiek czytelników: 3-7 lat
Zdjęcia bez filtrów.

wiem co jem akademia madrego dziecka recenzja ksiazki dla dzieci anna jankowska

Więcej tytułów Akademia Mądrego Dziecka

„Zabawa i przygoda” to książki z przestrzennymi elementami pop-up. Zaglądamy do trzech tytułów:

  • Pogoda,
  • W drogę,
  • Na plaży.

Seria „Zwyczaje zwierząt”
  • Chcę zrobić kupę
  • Chcę się wykąpać
Seria „Pierwsze bajeczki”
  • Dzień dobry, niedźwiadku!
  • Dzień dobry, traktorku!
  • Pora na kąpiel, hipopotamku!

Kliknij w zdjęcie, przejdziesz do recenzji.

akademia madrego dziecka recenzja ksiazki dla dzieci z okienkami

Swoją opinię o książce mogłam wyrazić dzięki współpracy z wydawnictwem i przemyślanej decyzji, że chcę się nią z Wami podzielić. Zostawiam link afiliacyjny do Ceneo i tabelkę z cenami w różnych księgarniach na BuyBox. Mam nadzieję, że skorzystacie. 

Dołącz do grupy Aktywne Czytanie na FB – książki dla dzieci i młodzieży

grupa aktywne czytanie ksiazki dla dzieci