ksiazki dla dzieci bliznieta tuttle recenzja

Gdy wypowiem słowo „ekonomia”, pewnie część osób przestanie dalej czytać. Kompletnie nieromantyczne, nie kojarzy się też za bardzo z książkami dla dzieci. Jednak zostańcie ze mną do końca. Zapewniam, że bliźnięta Tuttle nie pozwolą się nikomu nudzić. 

Przyznaję, że nie spotkałam jeszcze wśród książek dla dzieci tego rodzaju propozycji. Wyjaśnia na bardzo prostych przykładach, jak działają: wolny rynek, gospodarka, konkurencja itd. Nie myślcie, że to tematy, które nie powinny interesować dzieci. 

Bliźnięta Tuttle w Polsce

Zanim przejdę do środka, zostawiam dwa słowa o tym, co to za książki i skąd na nie pomysł.

Zgłosił się do mnie jakiś czas temu Mikołaj Pisarski działający w Instytutucie Misesa. Soją drogą za namową zony, która jest z nami w grupie Aktywne Czytanie – książki dla dzieci.   

Co to takiego ten Instytut Misesa? To niezależna i niefinansowana ze środków publicznych instytucja naukowo-badawcza. Jej misją jest szerzenie wiedzy ekonomicznej w społeczeństwie i kształcenie przyszłych ekonomistów. Działa od 2003 roku i jest Organizacją Pożytku Publicznego.

Od lat współpracuje ze szkołami średnimi wspierając edukację ekonomiczną. A teraz jest też propozycja dla młodszych, seria The Tuttle Twins. Autorem jest Connor Boyack – prezes Libertas Institute w Utah (wolnorynkowego think-tanku). Pisze książki na temat polityki i religii oraz felietony i artykuły w obronie wolności jednostki. 

Czy istnieje edukacja ekonomiczna?

Nie jest tajemnicą, że z edukacją ekonomiczną, przy okazji też społeczną i obywatelską jesteśmy w Polsce dość mocno na bakier. Wolny rynek to dla wielu puste hasło. Gdy wchodzimy w dorosłość, hasło zaczyna nabierać pewnych kształtów, ale tak naprawdę nie do końca wiadomo, co się za nim kryje. 

I wiem, że wszystko, co napisałam powyżej, brzmi dość enigmatycznie, ale wciąż ze mną zostańcie. Ten wstęp był potrzebny do określenia, z jakimi treściami mamy do czynienia w tych książkach dla dzieci w wieku już od pięciu do dwunastu lat.

Od dziecka o pieniądzach

Bohaterami są bliźnięta Etan i Emilia. Mają po 9 lat i wiodą całkiem zwyczajne życie. Chodzą do szkoły, mieszkają z rodzicami, mają przyjaciół, widują się z dziadkami. Tematy ekonomiczne, których rozpracowanie im się przytrafia, są naturalną częścią codzienności, mają związek z tym, co wydarza się dookoła. Wystarczy się po prostu właśnie na tym skupić i chcieć rozumieć działanie pewnych mechanizmów.

Każda książka to nieco inna tematyka. Łączy je punkt wyjścia od literatury dla dorosłych. Na przykład „Cudowny ołówek” został zainspirowany klasycznym opowiadaniem „Ja, ołówek”. Zaraz Wam o nim więcej opowiem, bo uważam, że jest prześwietny.

Kto stoi ponad prawem?

W tomie pt. „Bliźnięta Tuttle poznają prawo” bazą jest dzieło francuskiego klasycznego liberała Frederica Bastita. Tu na chwilę się zatrzymam, żeby niektórym nie zmroziła w żyłach krwi ilustracja z notatkami bliźniąt. Jak to prawo mamy od Boga?

Nic się nie martwicie, przypominam, że to książka na bazie klasyku, w którym tak autor ujmował temat prawa. Jednak w wersji dla dzieci jasno pada pytanie, czy wierzą w Boga i odpowiadają, że tak.

Jeśli ktoś nie wierzy, że prawo podchodzi od Boga, wystarczy wyjaśnić, skąd inni mogli mieć taki pomysł. I gdzie w naszym światopoglądzie plasuje się ustanowienie prawa. Przez kogo? Ludzi… lub inne sprawy, w które akurat wierzycie.

To są duże tematy, ale też fascynujące i potrzebne, jeśli chcemy wychować dzieci szukające sensu w tym, co dzieje się wokół każdego dnia. Jak dla mnie, rewelacyjne są tu rozmowy o tym, kogo obowiązuje prawo? Kto stoi czasem ponad nim i dlaczego? O sprawiedliwości i realiach społecznych. Czym jest państwo, kto je tworzy i po co? Co się dzieje, gdy nieodpowiedni ludzie mają władzę w państwie?

bliznieta tuttle poznaja prawo recenzja ksiazki dla dzieci 5-12 lat

bliznieta tuttle poznaja prawo recenzja ksiazki dla dzieci 5-12 lat

bliznieta tuttle poznaja prawo recenzja ksiazki dla dzieci 5-12 lat

bliznieta tuttle poznaja prawo recenzja ksiazki dla dzieci 5-12 lat

bliznieta tuttle poznaja prawo recenzja ksiazki dla dzieci 5-12 lat

Bliźnięta Tuttle i cudowny ołówek

Te bazowe książki często mają swoje lata, są klasykami, jednak ubranie ich w przygody współczesnych dzieci, pozwala czytelnikom zrozumieć pewne uniwersalne mechanizmy.

I tak zwykła wizyta w fabryce ołówków okazuje się genialną lekcją ekonomii, a konkretnie działania ładu spontanicznego.

Weźcie sobie teraz do ręki ołówek i odpowiedzcie na pytanie: Jak się go robi? Tak naprawdę, krok po kroku, co jest potrzebne do zrobienia zwykłego ołówka?

Może się wydawać, że teorię znamy, ale tworząc drzewo genealogiczne ołówka, szybko okaże się, że znając teorię, niekoniecznie mielibyśmy szansę samodzielnie zrobić ołówek. Gałęzie w tym drzewie genealogicznym są bardzo długie, poplątane i różnorodne.

Społeczeństwo dla rozwoju

Jasne, zaczynamy od ścięcia drzewa, czyli mamy drwala. Jednak ten drwal musi mieć narzędzia (czyli ktoś je robi, ktoś inny sprzedaje itd.). Do tego drwal bywa głodny, rolnicy zatem też biorą udział w powstawaniu ołówka, który trzymasz. Ten drwal musi też gdzieś mieszkać itd.

Potem drzewo jedzie do tartaku. Nie jedzie samo, potrzeba kierowcy, który prowadzi ciężarówkę. Do wyprodukowania samochodu trzeba znowu całej rzeszy ludzi. Nawet do jednej opony w tym samochodzie! Drzewo musi być przyczepione, żeby nie spadło, czyli potrzebujemy liny. Ile osób pracuje przy wyprodukowaniu tej liny?

Czym jest ład spontaniczny?

Zauważcie, że już zebrała się spora grupa ludzi, a my wciąż jesteśmy w tartaku. Do powstania ołówka droga jeszcze bardzo daleka. Nie będę jej ze szczegółami opisywać, bo już wiecie, o co chodzi z ekonomicznymi zasadami ładu spontanicznego, prawda?

To sytuacja, w której jesteśmy w stanie (jako społeczeństwo) coś wyprodukować. Sprawnie działający rynek jest mieszaniną niezależnych decyzji niezliczonej liczby ludzi. Oni kierują się swoimi potrzebami i pragnieniami. A gdzieś tam na końcu mamy właśnie ten ołówek, telefon czy kapcie.

W każdej książce jest słowniczek podsumowujący główne pojęcia, którym przyglądamy się w danej książce.

Do tego też pytania „na myślenie” i sprawdzenie, ile dzieci zrozumiały z opowieści. Jak bardzo jasne są zasady działania rynku.

bliznieta tuttle recenzja ksiazki dla dzieci 5-12 cudowny olowek6

bliznieta tuttle recenzja ksiazki dla dzieci 5-12 cudowny olowek6

bliznieta tuttle recenzja ksiazki dla dzieci 5-12 cudowny olowek6

bliznieta tuttle recenzja ksiazki dla dzieci 5-12 cudowny olowek6

W obronie uczciwej konkurencji

W tej części oprócz rozumienia zasad działania konkurencji (tej uczciwej i nieuczciwej), dzieci dostają coś więcej. Etan i Emilia biorą sprawy w swoje ręce, żeby coś zmienić w ważnej dla nich sprawie.

Pomysł na treść inspirowany jest tu „Ekonomią w jednej lekcji” Henry’ego Hazlitt’a. Dotyka tematów związanych z prowadzeniem małej działalności gospodarczej, zasad rynkowych i pokazuje nieuczciwe praktyki.

Równi i równiejsi

To ciekawe spojrzenie na książkę dla dzieci, bo zazwyczaj mamy opisane prawidłowe mechanizmy, nie skupiamy się na nieuczciwości. W tym wypadku jednak jest inaczej. Wszystko zaczyna się od rozmowy z właścicielką małego biznesu, Amelią sprzedającą pizzę z ciężarówki. Wiecie, tak modne dzisiaj food tracki często mają wyborne przysmaki.

Gdy dzieci dowiadują się, że Amelia sprzedaje ciężarówkę, chcą poznać powody, bo wiedzą, jak bardzo lubi swoją pracę. I jak pyszną pizzę przygotowuje.

Okazuje się, że wszystkie ciężarówki z jedzeniem w tym mieście mają problemy, bo właściciel dużej restauracji dogadał się ze swoim znajomym. Tak się składa, że ten znajomy jest burmistrzem. Nowe przepisy dotyczą wyłącznie jedzenia sprzedawanego z ciężarówek, nie dotyczą jednak restauracji.

Bogaty może więcej?

Tu właśnie pokazany jest mechanizm działania nieuczciwej konkurencji, która wyklucza tych mniejszych przedsiębiorców, a faworyzuje dużego restauratora. Bardzo dokładnie, krok po kroku czytelnicy są przeprowadzani przez etapy tego mechanizmu. Najpierw drobniejsze, potem coraz bardziej zaostrzone przepisy, którym w pewnym momencie nie da się sprostać. Trzeba zamykać interes.

Bliźniaki rozmawiają z wieloma osobami prowadzącymi food tracki, poznają różne historie i tak jest w każdej książce. Nie jest to opowieść wyłącznie o jednej osobie. Bo też zasady ekonomii najczęściej dotyczą wielu, jesteśmy ze sobą ekonomicznie powiązani, choć na co dzień się nad tym nie zastanawiamy.

Bliźnięta działają w dobrej sprawie

W tym wypadku bliźnięta zorganizowały proces i grubszą akcję angażującą lokalne media. Szybko wyszło na jaw, kto za kim stoi, kto się z kim przyjaźni. I czy naprawdę te zaostrzone przepisy są dla dobra klientów, czy może to tylko wymówka dla nieuczciwej konkurencji? Tu się udało, choć w wielu przypadkach żadne protesty nie dają rezultatu.

Cieszę się jednak, że ten tom pokazuje, by działać, nie poddawać się biernie „bo przepisy”.

bliznieta tuttle w obronie uczciwej konkurencji recenzja ksiazki dla dzieci 5-12 lat1.jpg5

bliznieta tuttle w obronie uczciwej konkurencji recenzja ksiazki dla dzieci 5-12 lat1.jpg5

bliznieta tuttle w obronie uczciwej konkurencji recenzja ksiazki dla dzieci 5-12 lat1.jpg5

bliznieta tuttle w obronie uczciwej konkurencji recenzja ksiazki dla dzieci 5-12 lat1.jpg5

Bliźnięta Tuttle i centralne plażowanie

Bywa też tak, że przepisy pokonują przedsiębiorców i coś, co na początku wydawało się dobrym pomysłem, wymyka się spod kontroli.

W tej części przyglądamy się bliżej niezamierzonym (lub zamierzonym) konsekwencjom decyzji podejmowanych przez lokalną społeczność i urzędników. Wprowadzenie w życie jakiegoś ustalenia czy przepisu, często wpływa na lokalne społeczeństwo w aspektach, które na poziomie decydowania trudno było przewidzicie.

Ten tytuł zainspirowała książka pt. „Droga do zniewolenia” Fredricha Augusta Hayeka. Bliźnięta zauważają, że ich ulubiona plaża wraz z promenadą i okolicznymi atrakcjami po prostu umiera. Sklepy się zamykają, ludzi jak na lekarstwo.

Jeden pomysł i masa konsekwencji

Badając bliżej sprawę zaczynają rozumieć, że decyzja podjęta na szczeblu miejskim (centralne planowanie) ma zgubny wpływ na ten kawałek miasta. Co ciekawe, nie jest to decyzja podjęta przez bezdusznych urzędników wyłącznie na papierze. Mieszkańcy zgodzili się na wybudowanie nowej drogi, żeby rozładować korki.

Pomysł w teorii bardzo dobry, jednak w praktyce nowa i wygodna droga prowadząca do innej plaży, wykończa mniejszych przedsiębiorców przy tej starej. Nowe miejsce to też droższe budynki, bogatsze firmy inwestujące w pobliżu, zatem coraz więcej atrakcji. Żeby wszyscy się zmieścili, trzeba też więcej przestrzeni, czyli ziemia na pewnych obszarach drożeje itd.

Niezamierzone konsekwencje

Stara, wyludniona promenada nie daje tak wielu miejsc pracy, jak kiedyś, handel tu przestaje istnieć. Brak inwestorów, tym samym zainteresowanych utrzymaniem wszystkiego w dobrym stanie. I odwiedzających.

Nowa droga ma wpływ na o wiele więcej osób niż tylko biznesy przy plaży. Kiedyś dzieci mogły się bezpiecznie bawić przed domami, teraz nie ma takiej możliwości. Przy nowej drodze drożeją ceny domów i mieszkań, nie każdego stać na to, by tu zostać. Niektórzy muszą się wyprowadzić.

Bliźnięta krok po kroku odkrywają (wraz z wujkiem reporterem) elementy tej sprawy i dokładnie jak puzzle, wszystko zaczyna się układać w jasny obraz.

bliznieta tuttle centralne plazowanie recenzja ksiazki dla dzieci 5-12 lat

bliznieta tuttle centralne plazowanie recenzja ksiazki dla dzieci 5-12 lat

bliznieta tuttle centralne plazowanie recenzja ksiazki dla dzieci 5-12 lat

bliznieta tuttle centralne plazowanie recenzja ksiazki dla dzieci 5-12 lat

bliznieta tuttle centralne plazowanie recenzja ksiazki dla dzieci 5-12 lat

Bliźnięta poznają potwora

Podobnie jest w pozostałych książkach. „Potwór z wyspy Jekylla” bazujący na „Finansowym potworze z Jekyll Island” autorstwa G. Edwarda Griffina to historia o pieniądzach. Skąd się wzięły, dlaczego ich wartość czasami spada? Jak kiedyś ludzie handlowali? Czym jest barter i dlaczego w wielu przypadkach dzisiaj jest nieopłacalny?

Do tego inflacja, która ma wpływ na wszystkich. W tym wypadku dotyka dziadków Etana i Emilii, bo oni mają oszczędności, co oznacza, że nie zarabiając już więcej, korzystają z uskładanych zasobów. Tylko właśnie inflacyjny potwór te zasoby pożera w sporym tempie, bo to, co kiedyś kosztowało 50 centów (jak zarabiali), dziś kosztuje dwadzieścia razy więcej. A pieniędzy im przecież nie przybywa.

bliznieta tuttle i potwor z wyspy jekylla recenzja ksiazki dla dzieci 5-12 lat1

bliznieta tuttle i potwor z wyspy jekylla recenzja ksiazki dla dzieci 5-12 lat1

bliznieta tuttle i potwor z wyspy jekylla recenzja ksiazki dla dzieci 5-12 lat1

Bliźnięta Tuttle

Mam nadzieję, że dotrwaliście z czytaniem do końca recenzji. Nie wiem, jak dla Was, dla mnie te tematy są fascynujące, bo nie miałam szansy na tego rodzaju edukację w szkole. Ekonomia jako taka jest dla wielu dorosłych czarna magią, a też wiele społecznych zachowań czy mechanizmów bierzemy za coś, na co nie mamy wpływu.

Zrozumienie ich daje potężne narzędzia związane z tym, jak pokierujemy swoimi sprawami finansowymi, ale też, jakimi będziemy ludźmi. Tymi goniącymi za nieuczciwa konkurencją, bezdusznymi urzędnikami? Czy może zaczniemy myśleć o tym, że świat, w którym żyjemy, jest połączony na tak wielu poziomach? Jednym z nich są szeroko pojęte sprawy ekonomiczne, które warto rozumieć.

Mam nadzieję, że książki trafią do wielu domów, ale też bardzo by mi zależało na szkołach. Zwłaszcza że samego czytania naprawdę jest niewiele. Do tego na końcu pytania, które jak dla mnie są wyjściem do przygotowania rewelacyjnego scenariusza lekcji.

bliznieta tuttle recenzja ksiazki dla dzieci 5-12 cudowny olowek6

bliznieta tuttle recenzja ksiazki dla dzieci 5-12 cudowny olowek6