kepler62 recenzja wszystkich tomow

Kepler 62 to seria książek dla czytelników w wieku 9-14 lat. Akcja jest niesamowita, bo zastajemy bohaterów w momencie, kiedy Ziemi grozi totalna zagłada. Niby znany motyw otwarcia wielu opowieści, tu jednak sprawy zaskoczą wiele razy.

Dystopia to ważne słowo, dzięki któremu od razu wiadomo, na czym bazuje fabuła. Chodzi o pokazanie czarnego scenariusza przyszłości, opartego na tym, co dzieje się tu i teraz. Zagłada planety może wydawać się bardzo „filmowa”, jednak spoglądając na sprawy przez pryzmat katastrofy klimatycznej i chciwości (oraz głupoty) ludzi, wcale nie taka fikcyjna.

kepler62-recenzja-wirus3       

Myślę, że jeśli chcecie pokazać dzieciom świat science-fiction, to jest bardzo dobry początek. Czytelników, którzy znają i lubią taki gatunek, nie trzeba będzie jakoś szczególnie namawiać. Ci początkujący będą z kolei mieli znakomite ułatwienie, jakim są genialne ilustracje.

Trzeba przyznać, że samo wydanie tej serii robi ogromne wrażenie. Piękny papier, napięcie, ale też przygody, wszystko dopracowane w każdym szczególe.

Kepler 62 Tom 1 ZAPROSZENIE

Początkowe tomy skupiają się na poszczególnych bohaterach, którzy w pewnym momencie spotykają się i działają wspólnie.

Ari – trzynastolatek i jego młodszy brat Joni znajdują się w bardzo trudnej sytuacji, bo żyją bardzo biednie. Pewnego dnia ich mama wychodzi z domu i już nie wraca. Okoliczności jej zniknięcia są bardzo tajemnicze, a chłopcy muszą sobie poradzić pozostawieni sami sobie, co oznacza nawet kradzież. Nie mają wyjścia, nikt zresztą jakoś szczególnie się nimi nie przejmuje.

kepler62-recenzja-czesc-szosta-tajemnica

Wejście do gry

Pewnego dnia młodszy z braci dostaje od nieznajomej grę, w którą zresztą grają nastolatki na całym świecie. Ta gra jest dość ważnym elementem  historii. Zupełnie nieprzypadkowo nazywa się dokładnie tak, jak pewna planeta, na której potencjalnie ziemianie mogliby zamieszkać w przyszłości – Kepler62.

Gra wciąga jak magnes, choć nikt jeszcze nie doszedł do ostatniego etapu. Samo zaangażowanie się w nią jest (tu ważne słowo) pewnym ZAPROSZENIEM. Znowu, dość na razie tajemniczym. Przyjęcie tego zaproszenia doprowadza oczywiście do kolejnych przygód. Zwłaszcza że to właśnie braciom udało się to, o czym marzyli wszyscy gracze, dotarli do ostatniego poziomu. 

kepler62-recenzja-wirus3

Kepler62 TOM 2 ODLICZANIE

W tej części poznajemy Marie, bogatą czternastolatkę. Spory i zdecydowanie zamierzony kontrast w porównaniu z życiem ubogich braci. Ona, podobnie jak chłopcy, nie mam mamy, a ojciec nie jest zbyt miłą personą. Kompletnie nie interesuje się córką, za to bardzo zainteresowany jest biznesem i to niekoniecznie czystym – handluje bronią.

Samotna Marie też w końcu zaczyna się grać w Kepler62. Ona (podobnie jak Ari i Joni) również ma na sumieniu nieczystą zagrywkę i to dosłownie, bo płaci innemu chłopcu, by przeszedł grę za nią. Udaje się!

Co ciekawe, że i tu pojawia się tajemnicza kobieta, dzięki której Ari i Joni zdobyli grę. Marie też zdobywa coś na kształ zaproszenia w przedziwne miejsce. Może dla zwykłej nastolatki byłoby to problem, jednak dziewczynka dysponuje kasą ojca i organizuje całą wyprawę do… amerykańskiej bazy wojskowej.

Kepler62 Tom 3 PODRÓŻ

Na tym etapie już wiemy, że zaproszenie do bazy woskowej dostały dzieci, które przeszły wszystkie poziomy gry. Jest tu w sumie tuzin zwycięzców, którzy wyruszają w kosmiczną podróż. Wśród nich jest jedna dorosła kobieta – przywódczyni.

Dzieci nie do końca wiedzą, dokąd tak naprawdę mają dolecieć. Zresztą zaplanowano, że wszyscy na czas podróży znajdą się w stanie hibernacji. Tylko, że właśnie nie wszyscy, bo Marie i Ari zostali z tego uśpienia wybudzeni dużo wcześniej.

Kosmiczna podróż

Nie wiedzą, jaka jest tego przyczyna, ani co ich czeka. Wszystko, czego odwiedzili się podczas szkolenia, wydaje się jakieś nieskładne. Czują, domyślają się, że zostali wprowadzeniu w błąd, ale teraz już i tak nie mają wpływu na podróż. Mogą jedynie obserwować lot i dokładnie to robią. 

Do tego jest jeszcze tajemnicza trzynasta kapsuła na statku z dwunastoma pasażerami. Marie słyszy przedziwne głosy Szeptaczy w swojej głowie, ostrzegające przed zawartością dodatkowego pakunku. Jednak na razie niczego tak do końca nie rozumie.

kepler62-recenzja-czesc-szosta-tajemnica

Kepler 62 Tom 4 PIONIERZY

Jakież jest zaskoczenie dzieci, kiedy lądują na planecie Kepler62. Na początku wszystko ich zachwyca, są przeszczęśliwe widząc zieleń, której na zanieczyszczonej Ziemi brakowało. Wprawdzie krajobraz różni się od ziemskiego, a już na pewno zwierzęta są zdecydowanie bardziej egzotyczne (kompletnie nieziemskie), ale i tak jest wspaniale.

Ich radość nie trwa jednak długo, bo Joni zaczyna się źle czuć, a po nim innych chłopiec z załogi. To jakiś rodzaj wirusa, co na obcej planecie, w zupełnie nieznanym środowisku jest więcej niż problematyczne. Ari bardzo boi się o życie brata.

Kim są Szeptacze?

To nie koniec problemów, bo Marie znowu słyszy głosy Szeptaczy, sprawy zaczynają się robić dramatyczne, bo wirus, którym zarażeni są chłopcy, niestety dopada też innych mieszkańców planety.

kepler62-recenzja-czesc-szosta-tajemnica

Kepler 62 Tom 5 WIRUS

Nasi bohaterowie wciąż są na planecie Kepler62, chłopcy wrócili do zdrowia, choć wszystkich bardzo męczą wydarzenia, do których doszło w poprzednim tomie. Ucierpieli Szeptacze.

Dzieciaki próbują jakoś zorganizować się w nowym miejscu i muszą się uwijać, bo zbliża się zima, a to oznacza dodatkowe kłopoty. Każdy też zmaga się z własnymi sprawami, co sprawia, że atmosfera w obozie jest… pełna podejrzeń. Niedomówienia wciąż wiszą gdzieś w powietrzu.

Ważne odkrycie

Głównym i bardzo emocjonującym wątkiem jest tu odkrycie sekretu związanego z grą Scorpion i w zasadzie sporej części tajemnicy o ich misji. Niedomówienia zaczynają się układać w całość. Jednak nie można powiedzieć, że ta wiedza dzieci zachwyca, samo jej zdobycie nie odbyło się bez bólu. Choć w końcu wiadomo, kto w ich grupie „wie więcej” lub inaczej „jest wtyczką”.

kepler62-recenzja-wirus3

kepler62-recenzja-wirus3

Kepler 62 Tom 6 TAJEMNICA

Na tym etapie już na pewno czytelnicy będą tak wkręceni w akcję, że nie trzeba szczególnie zachęcać do czytania. To ostatnia część całej opowieści. 

Cała ekipa już wie i rozumie, dlaczego się znaleźli na planecie Kepler62. Jednak wciąż nierozwiązana zostaje sprawa tajemniczych Szeptaczy mieszkających tutaj. Niektórzy też wciąż są zarażeni wirusem. Dla człowieka nie jest on tak bardzo groźny, za to dla Szeptaczy – owszem. Kto zaraził dzieci wirusem i po co? Czy jest na to jakaś odtrutka? Jest, choć oczywiście nie na wyciągnięcie ręki.

kepler62-recenzja-czesc-szosta-tajemnica

Ktoś wchodzi do gry

Do tego dochodzi fakt, że na plecie pojawia się bardzo niebezpieczny kolejny mieszkaniec. Właściwie był tu cały czas, tylko zamknięty w tajemniczej trzynastej kapsule. Tak, teraz została otwarta i do akcji wkracza nowy gracz. To kolejny zwrot. 

Wraz z jego pojawieniem się, przynajmniej na początku, nastaje coś w rodzaju dwóch frontów. Z jednej strony on, jego podwładna i Sykacze (nieprzyjemni mieszkańcy Kepler62). Po drugiej dzieciaki poszukujące zaginionego Joniego i Szeptacze. Ci rdzenni mieszkańcy planety są ważni.

kepler62-recenzja-czesc-szosta-tajemnica

Nie jest tak łatwo

Sprawy jednak nie wyglądają tak klarownie, że mamy tylko podział na dobrych i złych. Zwłaszcza Marie ma powody do (delikatnie mówiąc) mieszanych uczuć. Od lęku, złości przez poczucie bezradności, aż do miłości.

Skoro to ostatni tom, warto mieć nadzieję. Oni ją mają.

kepler62-recenzja-czesc-szosta-tajemnica

kepler62-recenzja-czesc-szosta-tajemnica

Kepler62 wciąga jak gra

Bardzo zachęcam do czytania w kolejności, bo dokładnie, jak w grze komputerowej, nie będzie jasności, kiedy zacznie się grać od połowy.

Kepler62 nie jest zresztą taką zwykłą grą, ale czymś o wiele więcej. Po przeczytaniu piątego tomu będziecie wiedzieli, kto ją zaprojektował i po co.

Oglądaliście kiedyś serial „Lost”? To te klimaty zaskoczeń, niepewności i budowania życia na nowo. Życia, o które najpierw trzeba zawalczyć.

Ratować planetę

Ta cała kosmiczna akcja niesie bardzo ważne przesłanie związane z ludzką chciwością, bezmyślnością związaną z niszczeniem planety. Sporo tu też jest o relacjach z rodzicami i między rówieśnikami. Okazuje się, że w kosmosie można przeżywać te same uniwersalne problemy, co na Ziemi. Ubranie ich w opowieść o zagładzie i walce o przetrwanie to rewelacyjny pomysł.

kepler62-recenzja-czesc-szosta-tajemnica

Dla kogo ta książka?

Jeśli macie w domu dzieci wkręcone w ekrany i gry komputerowe, myślę, że nie pogardzą tą książką, bo to przecież gra jest tu ważnym wątkiem przewodnim.

Fakt, rozmyślania o tym, co by się stało, gdyby ludzie dali się zdominować sztucznej inteligencji, nie są nowe. Jednak wciąż ważne, zwłaszcza dla młodzieży, bo choć dzisiaj to fikcja literacka, myślenie (na każdy temat) obowiązuje każdego.

O tym, co i jak się robimy, jak dalece oddajemy energię i uwagę wirtualnej rzeczywistości. Jak dbamy o planetę? Czy mamy plan B? Bo katastrofa klimatyczna nie jest już żadnym science-fiction, to są fakty, na które ludzie (nie roboty) dają przyzwolenie.

Autorzy: Bjørn Sortland, Timo Parvela,
Ilustracje Pasi Pitkänen
Wydawnictwo Widnokrąg
Oprawa twarda, kartki miękkie
Książka wydana w ramach projektu „Bliskie-dalekie sąsiedztwo >>