„Tututu odkrywa (nie) zwyczajność”. Zazwyczaj przed napisaniem opinii o książce na blogu Aktywne Czytanie, staram się opowiedzieć o niej (sobie w głowie) jednym zdaniem. Bywa, że szukanie tego zdania zajmuje mi kilka dni, jeśli nie mam go w głowie od razu. To oznacza, że muszę o danej książce porozmyślać dłużej. Tak właśnie miałam z Tututu.

Gdybym miała podsumwać przemyślenia jednym zdaniem, powiedziałabym, że się cieszę, bo w końcu pojawiają się na polskim rynku książki w klimacie dzieci z Bullerbyn, zdecydowanie widać w nich inspirację twórczością Astrid Lindgren. Tututu jest dzieckiem z ogromną wyobraźnią, ciekawością świata i nie są to takie ogólniki, jakie często „sadzimy” w recenzjach, żeby ładnie wyglądało.

Napisana przez polonistkę i to widać. Każda strona pokazuje nam dziecko zainteresowane światem i wnikliwie badające jego zwyczajne elementy. Obserwujemy jego świat, ten widziany oczami dziecka, w tym wypadku jedynaczki Tututu.

8 tekstów, którymi wkurzysz mamę jedynaka >>

Tututu odkrywa

Tytuł świetnie oddaje to, co znajdziemy w środku, bo pozornie zwyczajne rzeczy stają się niezwykłe, gdy tylko przyjrzymy się im z bliska. Choćby takie źdźbło trawy, skrzydła motyla, słońce czy poduszka. Z daleka – ot, nic niezwykłego. A patrzyliście kiedyś z bliska na skrzydła motyla? Toż to! Cały osobny wszechświat, którego z daleka po prostu nie widać.

Blisko natury

Zatrzymam się na chwilę właśnie na tym przyglądaniu się rzeczom z bliska, bo mój zachwyt wzbudza przemyślana w każdym calu książka jako przedmiot. Cudowny w dotyku papier pochodzący z recyklingu i certyfikowanych źródeł, co jest wyraźnie zaznaczone. Marzy mi się, żeby wszystkie wydawnictwa pisały na okładkach wielkimi literami, skąd pochodzi papier do druku danej książki. Jasne, że jest wtedy droższy, tym bardziej szanuję wydawcę za taką świadoma (niegonienie komercyjną) decyzję.

Tututu-odkrywa-niezwyczajnossc-recenzja-ksiązki-dla-dzieci-aktywne-czytanie8

Nie wiemy o tym patrząc na książkę z daleka, ale okładka jest powleczona folią wytwarzaną z kukurydzy o fakturze lnu. Każdy element tej książki oglądany z bliska pokazuje dbałość o przyrodę i po prostu piękno. Nie będę mogła oddać tego w wirtualnej rzeczywistości, ale dotykanie (i świadomość, że jest przyjazna dla środowiska) tej książki to czysta przyjemność.

Tututu-odkrywa-niezwyczajnossc-recenzja-ksiązki-dla-dzieci-aktywne-czytanie8

Tututu zadaje pytania

Ciekawa świata i odrobinę filozoficzna Tututu zadaje mnóstwo pytań i „jest pozytywnie zakręcona”. Ma swoje upodobania np. ulubiony kapelusz, nawyki i ukochane miejsca. Czytając kolejne rozdziały po prostu za nią podążamy – od przygody do przygody – i poznajemy jej dziecięcy świat.

To jedna z tych książek, której klimatu nie odda żadna recenzja, opinia ani film. Żeby poczuć, czy to jest książka dla Waszego dziecka, proponuję przeczytać fragment. Anna Świątek pisze pięknym, „czystym” językiem, choć w rozmowach Tututu z dziadkiem, babcią lub rodzicami, nie brakuje zagmatwanych przemyśleń.

Prawdziwe dzieciństwo

Żeby odrobinę zobrazować klimat tej książki, opowiem o sytuacji, w której Tututu znajduje żuka i postanawia go przygarnąć. Nie widzi tym niczego złego, bo kocha przyrodę i planuje, że będzie się opiekować nowym towarzyszem. Swoim pomysłem dzieli się z dziadkiem, który oczywiście (jak to dorosły) mógłby wypalić, że nie może zatrzymać żuka i nie powinna zabierać go z naturalnego środowiska, bo to nie zabawka.

Zamiast tego dziadek pyta Tututu o plany związane z tą opieką, wyciąga książkę i wspólnie czytają o żuku gnojowniku. Im więcej informacji zdobywa dziewczynka, tym bardziej wątpi w to, że przygarnięcie przypadkowego żuka, jest dobrym pomysłem. Dziadek jej nie zabrania, ale przeprowadza przez proces zdobywania wiedzy i wyciągnięcia wniosków na ten temat.

Tututu sama proponuje, że najlepszym rozwiązaniem w tej sytuacji będzie odniesienie żuka tam, skąd go zabrała. I to jest jej decyzja, w której podjęciu dorosły mądrze towarzyszył.

Tututu-odkrywa-niezwyczajnossc-recenzja-ksiązki-dla-dzieci-aktywne-czytanie8

Dzieci miewają niemądre pomysły

Żeby była jasność, Tututu potrafi się złościć, marudzić, kombinować, a nawet bić (każde dziecko to potrafi, Twoje i moje też!). Kiedyś przyłożyła najlepszemu przyjacielowi, co sprowadziło nie tylko kłopoty, ale też falę przemyśleń zakończonych uroczystą przysięgę. Solennie obiecała (sobie), że już nigdy nikogo nie spierze na kwaśne jabłko… ani na żadne inne jabłko.

dziewczynka lustro

Innym razem dziewczynka obcięła sobie włosy w ramach eksperymentów związanych z ich zapuszczaniem. Nożyczki w rękach pomysłowego dziecka – klasyk!

dzieci na łące

Jej przyjaciel (w dobrej wierze) przywiązał kiedyś kamień do łapy kota, żeby już im nie uciekał. Oczywiście, nie był to dobry pomysł, a dzieciaki okupiły to wyrzutami sumienia i poważną rozmową z dziadkiem. Zrozumiały, że miłość bywa trudna, ale nie można kochanej istoty przywiązywać (dosłownie) do siebie, jeśli ona tego nie chce.

Tututu-odkrywa-niezwyczajnossc-recenzja-ksiązki-dla-dzieci-aktywne-czytanie8

Wszystkie przygody Tututu toczą się wśród przyrody lub w rodzinnym domu, gdzie mieszka z rodzicami, babcią i dziadkiem. To on gra tu ważną rolę wspierającego dorosłego, który tak naprawdę wciąż ma w sobie wiele z dziecka.

Tututu-odkrywa-niezwyczajnossc-recenzja-ksiązki-dla-dzieci-aktywne-czytanie8

Uważność w życiu

Elementy tej książki układają się w przemyślaną całość. Wielopokoleniowa rodzina żyjąca bez pośpiechu, zauważająca swoje potrzeby i szanująca przyrodę. Książka jako przedmiot jest dokładnie taka – pełna uważności dla przyrody i czytelnika. Zaczynając od papieru, przez bardzo dużą czcionkę, uroczą błękitną zakładkę, po delikatne ilustracje.

Tututu-odkrywa-niezwyczajnossc-recenzja-ksiązki-dla-dzieci-aktywne-czytanie8

Jeszcze przed stroną tytułową spoglądamy na mapę miejsca, do którego zabiera nas Tututu. Trochę kojarzy mi się to ze Stumilowym Lasem i chyba nie bez powodu, bo wiele rozmów Tututu z dziadkiem to takie filozoficzne dywagacje, jak Krzyś z Puchatkiem.

mapa

Na końcu jest miejsce na naszą własną mapę, można narysować swoją drogę do szczęścia, skarbu czy przyjaźni.

Tututu-odkrywa-niezwyczajnossc-recenzja-ksiązki-dla-dzieci-aktywne-czytanie8

Myślę, że spodoba się miłośnikom Dzieci z Bullerbyn, Kubusia Puchatka i wszystkim ciekawym świata maluchom, które nie boją się zadawania pytań i szukania odpowiedzi.

Autorka Anna Świątek
Wydawnictwo Pactwa
Spodoba się dzieciom w wieku 4-7 lat.
Oprawa twarda, miękkie kartki.