zaczarowany swiat sary recenzja ksiazki dla dzieci 52 challenge

Zaczarowany Świat Sary. 52 challenge. Nie znałam wcześniej i nie miałam pojęcia, że dzięki książce odkryję ogromny kanał na YouTube.

Ponieważ nie spędzam na YT zbyt wiele czasu, dla mnie takie kanały są ciekawostką. Zaczarowany Świat Sary to rodzaj współczesnego serialu dla dzieci, w którym śledzimy losy całej rodziny.

Wszystko dzieje się tam według scenariusza, zatem dla mnie, gdybym miała szukać skojarzeń, to taka amatorska „Rodzinka.pl”. Chociaż to nie jest tak do końca amatorskie przedsięwzięcie, skoro zebrało (wrzesień 2021) ponad 660 tysięcy subskrybentów.

Swoją drogą to ciekawe, że familijne seriale przenoszą się coraz częściej do sieci. Choć w sumie nic dziwnego, bo tam też (mam nadzieję, że nie wyłącznie) czas spędzają nasze dzieci. Coraz rzadziej też mamy w domu telewizory.

Taki współczesny serial

Dla mnie ważne jest to, że to kanał nadzorowany przez osoby dorosłe. Treści nie są tu przypadkowe, wręcz przeciwnie. Z mojego punktu widzenia, a mam spory problem z pokazywaniem dzieci w sieci, to lepsze, niż spontaniczne filmiki bez jakiegokolwiek „oka” dorosłych. Tu nie mamy wątpliwości, że to po prostu serial ze scenariuszem, przy którym cała rodzina jest zaangażowana. 

Ale ja w sumie o książce chciałam opowiadać. Ona jest dowodem na to, że taki kanał-serial może być pracą i zabawą familijną. Od filmu, do książki. Taka rodzinna praca, bo tam występują też dziadkowie i znajomi Sary. Wszyscy są zaangażowani. 

Rodzinny świat Sary?

Scenki rodzinne, zabawne sytuacje, zaczepki między rodzeństwem, wycieczki, nauka itd. Bardzo dużo jest tu pomysłów na zabawy i słowo, do którego w końcu dochodzimy – challenge.

Sara co jakiś czas organizuje wyzwania dla siebie, rodziny i oczywiście swoich odbiorców. Właśnie na nich chcę się skupić, bo książka zawiera świetne pomysły na spędzanie czasu, ale też mierzenie się ze sobą.

Pamiętam, jak sama zrobiłam sobie challenge, że przez rok nie będę kupować ubrań. Obserwatorzy na Instagram Aktywne Czytanie byli nim bardzo poruszeni i kibicowali. Dałam radę i jestem z tego dumna do dziś. 

52 challenge Sary

Tu wyzwania są weekendowe albo nawet jednodniowe i dobrze, bo za nimi stoi coś więcej, niż tylko pomysł na zabawę. Chodzi o to, żeby czytelnicy spróbowali jak najwięcej nowości, zmierzyli się też z tym, co sprawia im trudność. Albo podarowali sobie cały dzień przyjemności.

Nawet bez oglądania kanału Sary, można bez problemu sięgnąć po książkę i te wyzwania. Ja właśnie od książki zaczęłam. Pomysły są ciekawe, nawet tak z pedagogicznego punktu widzenia. Po wstępie skierowanym do rodziców przechodzimy do treści, w których narratorką już jest już Sara.

zaczarowany swiat sary recenzja ksiazki dla dzieci15

zaczarowany swiat sary recenzja ksiazki dla dzieci15

Jakie to wyzwania Sary?

Jedno z pierwszych wyzwań od razu w moim klimacie, bo chodzi o przeczytanie całej książki w 24 godziny. Każdy wybiera dowolny tytuł, długość nie ma znaczenia, chodzi o wykombinowanie, jak zaliczyć to wyzwanie

Kolejne to np. cały dzień ze sportem, dzień bez słodyczy, sprzątanie pokoju w 30 minut, odpowiadanie pytaniem na pytanie.

Są też edukacyjne wyzwania np. cały dzień z matematyką, dzień pisania czy z obcym językiem.

Zdarzają się też wyzwania nietypowe np. bycie babcią przez jeden dzień, odpowiadanie na pytania tylko „nie” lub tylko „tak”.

zaczarowany swiat sary recenzja ksiazki dla dzieci15

zaczarowany swiat sary recenzja ksiazki dla dzieci15

zaczarowany swiat sary recenzja ksiazki dla dzieci15

zaczarowany swiat sary recenzja ksiazki dla dzieci15

Wyzwanie ze słowem „nie”

Zatrzymam się na chwilę na tym mówieniu „nie”, bo naprawdę jest to świetny challenge. Ze wszystkimi plusami i minusami. Oczywiście, że jak poprosimy dziecko o posprzątanie pokoju w dniu wyzwania, to tego nie zrobi. Jednak nie pójdzie też na lody ani do kina.

Niby śmieszne, takie trochę absurdalne wyzwanie, ale bardzo uświadamia dzieciom, na jak wiele spraw mamy w życiu wpływ. Czasem słyszymy od dzieci: „Wszystkiego mi zabraniasz” albo: „To mi się po prostu przydarza”. Tu okazuje się, że tak wiele da się zrobić świadomie, wystarczy powiedzieć: „Tak”… jak już będzie można.

Podobnie z wyzwaniem „Pauza”, choć odczucia inne. Trochę oddajmy odpowiedzialność za nasz los w cudze ręce. Jakie to uczucie?

zaczarowany swiat sary recenzja ksiazki dla dzieci15

zaczarowany swiat sary recenzja ksiazki dla dzieci15

Podpowiedzi od Sary

Każde wyzwanie ma swój stopień trudności: od 1 do 6. Sara też podpowiada, jak pewne rzeczy modyfikować, bo oczywiście, że można to robić.

Ona na przykład sprytnie poradziła sobie z przeczytaniem całej książki. Gdy zrozumiała, że tego dnia już nie da rady tego zrobić, sama napisała krótką książkę i ją przeczytała.

Także nie martwcie się, że te wyzwania będą stresem czy porażką, tu chodzi o poradzenie sobie z zadaniem zgodnie z własnymi wytycznymi. To ma być zabawa.

zaczarowany swiat sary recenzja ksiazki dla dzieci15

zaczarowany swiat sary recenzja ksiazki dla dzieci15

Wyzwanie dla rodziny

Ważne też, żeby przed każdym wyzwaniem wszyscy byli o nim uprzedzeni, bo choćby to mówienie „nie”, może komuś niewtajemniczonemu sprawić przykrość. Pomożesz babci? Nie!

Kilka wyzwań to uwrażliwiające tematy np. jestem mamą, posługuję się tylko jedną ręką, dzień z zawiązanymi oczami. Można wtedy wejść w buty innych osób, co w przypadku wczesnych nastolatków bywa problematyczne. Po prostu dlatego, że to wiek skupienia na sobie.

Jak się dogadać z „początkującym nastolatkiem”? Kilka inspiracji z ciekawej książki

Tu wychodzimy ze schematu „ja”, choć oczywiście nic na siłę. Decyzja o podjęciu wyzwania Sary należy do dziecka. To, że właśnie dziewczynka je podejmuje czy opisuje, jest najlepszą zachętą.

zaczarowany swiat sary recenzja ksiazki dla dzieci15

Wyzwania Sary rób po swojemu

Ta książka to też rodzaj notatnika, w którym dzieci mogą zapisywać, które wyzwanie jak im poszło, wyciągać wnioski. Są miejsca na notatki, specjalne strony z zadaniami do spersonalizowania książki. I przygotowanie własnego wyzwania. 

zaczarowany swiat sary recenzja ksiazki dla dzieci15

zaczarowany swiat sary recenzja ksiazki dla dzieci15

Przy każdym wyzwaniu są: zasady, modyfikacje i podpowiedzi, bo chodzi o to, że się bawimy, a nie męczymy w dniu wyzwania. Co wcale nie oznacza, że wszystkie są proste. Dla mnie ważne jest to, że są przemyślane. Nie ma tu zadania dla zadania, chodzi o zabawę, która daje do myślenia.

Moda i potrzeba

Nie wiem, czy też to widzicie, ale ja nie mogę uciec oś skojarzenia okładki książki z kucykami Ponny. Czy tylko ja tak mam?

Być może twórcy kanału książki o Sarze jej rodzinie, chcą dotrzeć do konkretnych czytelników i czytelniczek. Tych, którym podobała się zwariowana bajka o bardzo nieidealnej przyjaźni, czyli szukających swojego miejsca w fajnej grupie.

Pamiętam szał na kucyki u mojej córki. Dziś przecież też są różne mody „na coś”. To nic innego jak zaspokojenie potrzeby przynależności do jakiejś grupy. Bycie fanką i fanem tego czy tamtego, daje poczucie, że jesteśmy częścią większej społeczności. To potrzebne i miłe wrażenie. Jeśli ma być zaspokojone dzięki wyzwaniom typu: dzień z warzywami, dzień bez telefonu czy dzień tajnego kodu, nie mam nic przeciwko.

Pamiętacie idoli (społeczności) ze swojego dzieciństwa?

Współczesne wyzwanie dla rodziców

Przy okazji tych wyzwań dla dzieci, jest też jedno wielkie wyzwanie dla nas. Liczę, że obok małego fana zawsze stoi czujny dorosły. Dajcie radę z tym wyzwaniem?

Pytam, bo tak się zastanawiam nad wiekiem czytelników i czytelniczek tej książki. Celuję w 8-12 lat, czyli zbliżonych do Sary. I tu mam zgrzyt, bo w książce znalazłam zachętę do polubienie i komentowania na Instagramie. To platforma, na której konta można zakładać od 12 roku życia, zatem młodsi nie powinni tam po prostu być.

I oczywiście nie jestem oderwana od rzeczywistości, mam świadomość, że młodsze dzieci mają swoje instagramy (często pod kontrolą rodziców). Nie przegapię jednak okazji, by przypomnieć, że w przypadku dzieci media społecznościowe powinniśmy mieć zawsze na oku. 

Wybrałam sobie wyzwanie

Co do wyzwań z książki, jak najchętniej sama sobie niektóre przerobię. Przeczytanie książki w 24 godziny zaliczam niemal codziennie, to wiecie, jeśli jesteście w grupie Aktywne Czytanie – książki dla dzieci i młodzieży.

A jutro planuję wyzwanie „Cały dzień jestem księżniczką”. 🙂

Zaczarowany Świat Sary

Autorzy Julia i Sara Żyrackie
Wydawnictwo SQN
Wiek czytelników: 8-12 lat.
Zdjęcia bez filtrów.

zaczarowany swiat sary recenzja ksiazki dla dzieci15