”Saga i pożar” mnie zachwyciła, choć przyznaję, że miałam obawę, czy ten tytuł nie będzie za mocny dla dzieci. Nie! Tę książkę powinniśmy przeczytać przynajmniej kilka razy z dziećmi, jeśli chcemy, żeby w sytuacji trudnej, alarmowej, miały odwagę zawołać o pomoc.
Sagę znamy już z pierwszej części, o której opowiadałam na blogu Aktywne Czytanie. ”Saga i nocowanka” to też świetna historia, która pokazuje, jak inaczej jest u dziadka, jak można się stresować przed nocowanką i jak ten stres dotyczy wszystkich, bo rodziców też. Jest tu miejsce na wszystkie emocje, choć najwięcej jest oczywiście radości ze wspólnego czasu i zabaw z dziadkiem.

A co w kolejnej części?
Teraz jednak Saga jest z mamą na plaży. Słonko, piasek, woda, no jest wspaniale. Saga nie może się doczekać wejścia do wody i w końcu świetnie się tam bawi ze swoim przyjacielem. A potem dzieciaki się suszą i zgłodniały. No klasyczny scenariusz plażowicza, prawda?
W pewnym momencie Saga idzie z Samirem do budki ze smakołykami. Dla dziewczynki to pierwsza taka wyprawa, a że wszystko dzieje się w pobliżu rodziców i nie jest sama, świetnie sobie radzi, choć jest onieśmielona. Lubię szwedzką literaturę, bo o wiele częściej pokazuje samodzielność dzieci niż polskie książki.
Skąd ten pożar?

Pewnie czekasz na ten tytułowy pożar, bo na razie dzień mija w sielskiej atmosferze. Jest i on, Saga zauważa palący się śmietnik za sklepikiem ze smakołykami. I tu autorka wspaniale pokazuje nam, jak dziecko na to reaguje. Saga wie, że powinna wezwać pomoc, ale jeszcze chwilę zastanawia się, czy da radę. Bo na co dzień nie jest głośna i nie lubi zwracać na siebie uwagi obcych. Jednak zdaje sobie sprawę z tego, że to wyjątkowa sytuacja i znajduje w sobie odwagę, by zaalarmować innych.
Dzięki temu udaje się sprawdzić na czas staż pożarną, ugasić pożar i uratować sklepik. Strażacy i inni dorośli doceniają odwagę dziewczynki, a mnie chwyta za serce przyjaciel Samir, który z taką dumą opowiada, że to właśnie jego najlepsza przyjaciółka zauważyła ogień i wszystkich ostrzegła. Mama Samira dobrze wychowuje tego chłopca… tyle powiem. 😉
Samodzielność jest ważna
W książce są jeszcze dwie ważne sprawy. Pierwsza to podsumowanie, co zrobić w trudnej sytuacji, jak się zachować, gdzie zadzwonić, co powiedzieć. Takie zebranie wszystkiego w jednym miejscu jest ważne, bo jestem pewna, że dzieci wkręcone w przygodę, nie do końca zapamiętają poszczególne kroki. Jest tu tak wiele emocji, że może coś umknąć, ściąga na pewno się przyda.
Druga sprawa to zachęta do prób samodzielnego czytania, którą znajdziemy na początku książki. I faktycznie nie jest to długa historia, ma wspaniałe ilustracje i duże litery. Z pewnością dodam ją do zestawienia na blogu Aktywne Czytanie pt. Najlepsze serie książek do nauki czytania >>
Jeśli potrzebujesz więcej książkowych podpowiedzi sprawdzonych okiem pedagoga, zapisz się na Newsletter, od czasu do czasu podeślę Ci książki i rodzicielskie wskazówki o wychowaniu wspierającym – KLIK!
A ja już się nie mogę doczekać zapowiedzianej kolejnej części pt. ”Saga i wyścigi”.
To co, czytamy?

Saga i nocowanka
Autorka Josefine Sundström
Ilustracje Emma Göthner
Wydawnictwo Frajda
Książki dla dzieci 6-9 lat

Po jeszcze więcej inspiracji książkowych dla dzieci, warto zajrzeć też do społeczności Aktywnego Czytania, gdzie rodzice i nauczyciele dzielą się sprawdzonymi tytułami, opiniami i przemysleniami.







