Serię „Czytam sobie” od wydawnictwa Harper Kids kojarzę jeszcze z czasów, kiedy moja córka uczyła się czytać, a było to już naprawdę dawno temu. Dziś, patrząc na nowe tytuły, widzę, że seria rozwinęła się jeszcze bardziej i nadal ma ten sam, sprawdzony sposób prowadzenia dziecka. Aktywne Czytanie z dumą jej patronuje.

Cała seria podzielona jest na trzy poziomy trudności, dopasowane do kolejnych etapów nauki czytania. Za tekstami stoją polscy autorzy i ilustratorzy, więc dziecko trafia na różnorodne tematy, a czasem też na dobrze znanych, lubianych bohaterów. Do tego dochodzą detale, czyli naklejki z tyłu książki, skrzydełko do zaznaczania stron, na których dziecko skończyło czytanie oraz instrukcja dla dorosłego, wyjaśniająca, jak najlepiej pracować z danym poziomem.

Aktywne Czytanie pomaga w nauce czytania

To, co dzieje się wokół książki, jest równie ważne. Zacznij od wyboru tematu, poziomu i bohaterów zgodnie z zainteresowaniami dziecka, bo dziecko, które czyta o czymś, co je interesuje, wybacza tekstowi trudności. 😉

Po przeczytaniu „Wielkiego skarbu” warto porozmawiać o wodzie i o tym, jak można jej nie marnować w codziennym życiu. Po historii Janka dobrym pomysłem jest rozmowa o strachu i o tym, jak dziecko poradziło sobie z własnym lękiem, choćby przed pierwszym dniem w nowej klasie.

Kilka drobiazgów, które pomagają wyrobić nawyk codziennego czytania.

  • Czytajcie na zmianę, strona po stronie.
  • Wskazuj sylaby palcem, kiedy dziecko się gubi.
  • Korzystajcie z naklejek i skrzydełka do zaznaczania stron.
  • Doceniaj wysiłek dziecka, a nie poprawiaj każdy błąd na bieżąco.
  • Dostosuj tempo do dziecka, także wtedy, gdy danego dnia nie ma ochoty czytać więcej niż jedną stronę.

Poziom pierwszy buduje czytelniczą pewność

Tu dziecko dopiero stawia pierwsze kroki w samodzielnym czytaniu, więc tu każdy szczegół ma znaczenie. Z nowości mam „Wielki skarb”, tytuł oznaczony jako eko, wprowadzający temat wody.

Kiedyś woda była tematem oczywistym, dziś, w kontekście zmian klimatu, warto rozmawiać z dzieckiem o tym, skąd się bierze, jak jej nie marnować i dlaczego trzeba o nią dbać. Jedno zdanie na stronie, podzielone na sylaby, dodatkowo oznaczone dwoma kolorami, czarnym i zielonym, co ułatwia dziecku odczytanie każdej sylaby bez zgadywania.



List z planety Nuda

W poziomie pierwszym znajdziesz też propozycję wakacyjnej przygody z ilustracjami Oli Krzanowskiej, które mają swój charakterystyczny, ciepły klimat.

To, co wydaje się prostym tekstem dla czytelnika, jest w rzeczywistości sporym wyzwaniem dla autora, bo na tym poziomie nie stosuje się dwuznaków, a liczba wykorzystanych liter alfabetu jest ograniczona. Trzeba więc napisać historię, która się klei i wciąga, mając do dyspozycji bardzo skromny zestaw środków. To świadome ułatwienie dla dziecka.

Dziecko może czytać te książki sylabami albo (jeśli już jest na to gotowe) całymi wyrazami. Gdy dziecko czuje się już swobodnie z książkami na poziomie pierwszym, naturalnym krokiem jest przejście do książek z większą ilością tekstu i bardziej rozbudowaną fabułą.

Poziom drugi dodaje tekstu i emocji

Na poziomie drugim tekstu jest już zauważalnie więcej, a same książki są grubsze. Piękną nowością jest opowieść „Janek pływa jak ryba”, o chłopcu, który na początku boi się nauczyć pływać, ale w toku historii ten lęk przełamuje. To ćwiczenie czytelnicze i od razu pretekst do rozmowy o emocjach, o strachu i o tym, że pokonywanie własnych obaw jest ważne.

Na tym poziomie wciąż pojawiają się ćwiczenia z dzieleniem wyrazów na sylaby i składaniem ich w całość, więc dziecko nie zostaje nagle rzucone na głęboką wodę, tylko stopniowo przyzwyczaja się do dłuższych zdań.

Muminki do nauki czytania

Jeśli twoje dziecko ma swoich ulubionych bohaterów, warto sięgnąć po „Muminki. Psoty Małej Mi”, tytuł, który ucieszy każdego, kto w grupie Aktywne Czytanie na Facebooku pyta, w której książce pojawia się właśnie Mała Mi.

W tej historii Dolina Muminków dosłownie zakwita, a przyroda i przygoda są dodatkową motywacją do czytania. Znani bohaterowie działają jak magnes, dziecko chce wiedzieć, co się wydarzy dalej, więc łatwiej przechodzi przez fragmenty, które są dla niego jeszcze trudne.

Skoro poziom drugi pozwala już czytać dłuższe historie z pełnym wątkiem emocjonalnym, poziom trzeci może pokazać dziecku, jak wygląda książka bliższa tym, które czyta się bez podziału na etapy.


Poziom trzeci prowadzi do samodzielnej lektury

Tekstu jest tu dużo, a historie wyśmienite, choćby „Plażowy rabuś” Joanny Jagiełło, autorki, po której nazwisku od razu wiadomo, że będzie tu jakaś zagadka do rozwiązania. I faktycznie, dziecko wciela się w rolę małego detektywa, śledząc tajemnicę, która rozgrywa się na plaży.

Ilustracje wciąż są obecne i wciąż wspierają odbiór historii, jednak widać na tym poziomie świadome przygotowanie dziecka do książek, w których tekst zajmuje więcej miejsca niż obrazek. Dziecko oswaja się z tą zmianą stopniowo.

Ciekawa fabuła, jak w przypadku śledztwa jest ogromnym wsparciem, bo to właśnie chęć poznania rozwiązania zagadki pomaga wytrwać przy trudniejszym, dłuższym czytaniu.

Odwiedź sklep Aktywne Czytanie

Swoją opinię o książce wyraziłam przy współpracy komercyjnej z wydawnictwem i mojej przemyślanej decyzji, że chcę się nią z Wami podzielić.

Dołącz do grupy Aktywne Czytanie – książki dla dzieci i młodzieży na FB

grupa aktywne czytanie ksiazki dla dzieci