„Pudełko pełne zbrodni” Janice Hallett to kryminał dla młodych detektywów, pełen tajemnic, fałszywych tropów i zagadek. Rodzeństwo Ava i Luke próbują rozwikłać sprawę morderstwa sprzed lat. Czy uda się odkryć prawdę, zanim wszystkie ślady znikną?
Bywałaś jako dziecko na strychu u babci? Ten dreszczyk i ciekawość, przecież tam się mogą kryć naprawdę niezwykłe tajemnice. Pudełko jest ważną poszlaką, dzięki której rodzeństwo Ava i Luke odnajdują zagadkę do wyśledzenia i znaleźli je zupełnie przypadkowo.


Pudełko czekało na odkrycie

No bo, co łączy stare dokumenty, obóz harcerski z 1983 roku i morderstwo, które wciąż czeka na rozwiązanie?
Ava i Luke wpadają na trop sprawy, która zdecydowanie nie powinna pozostać zamknięta w pudełku. Listy, pamiętniki, wycinki prasowe i tajemnicze zapiski prowadzą do wydarzeń sprzed lat. A im więcej śladów, tym więcej pytań. Kto kłamie? Kto coś ukrywa? I czy morderca naprawdę należy już tylko do przeszłości?
Przyznam, że uwielbiam takie historie, kiedy można samemu wejść w rolę detektywa i podejrzliwie przyglądać się każdemu szczegółowi.
Mistrzyni kryminalnych łamigłówek
Za tą nietypową zagadką stoi Janice Hallett, brytyjska pisarka, dziennikarka i scenarzystka. Zanim podbiła rynek kryminałów, pracowała między innymi jako redaktorka magazynów i autorka tekstów dla brytyjskich instytucji rządowych.
Jej specjalnością są historie opowiadane za pomocą wiadomości, dokumentów i pozornie nieistotnych szczegółów.
„Pudełko pełne zbrodni” to jej pierwsza zagadka skierowana do młodszych czytelników, ale nie licz na śledztwo ”ulgowe”. Tutaj trzeba łączyć fakty, wyłapywać sprzeczności i uważać, żeby nie dać się wyprowadzić w pole.
Czy uda mi się przechytrzyć autorkę?
Dostajemy tu prawdziwy detektywistyczny zestaw dowodów, a każdy kolejny dokument może zmienić spojrzenie na sprawę. To trochę jak przeglądanie akt kryminalnych, w których ktoś celowo zostawił kilka niewygodnych luk. Tylko kto? Hmmm…
Angielskie wydanie zostało wyróżnione nominacjami do Books Are My Bag Readers Awards 2025 oraz The Week Junior Book Awards 2026. Rozumiem, dlaczego ten pomysł się sprawdził. Tak genialnie angażuje, pobudza ciekawość i zachęca do samodzielnego myślenia. Trzeba jednak zachować czujność, bo mnogość postaci i szczegółów wymaga skupienia. Tu się liczą pamięć i intuicja.
I oczywiście, że jest ktoś, komu zależy na dochowaniu tej tajemnicy w pudełku, więc i tu trzeba kombinować.
Komu spodoba się ta książka
Czytelnicy są też detektywami. Mogą snuć teorie, zmieniać zdanie i z satysfakcją odkrywać, że drobiazg, który wcześniej wydawał się nieistotny, nabiera znaczenia. Trochę jak układanie puzzli. A kiedy własna teoria rozsypuje się jak domek z kart? Cóż, w kryminale to przecież najlepsza zabawa!
„Pudełko pełne zbrodni” poleciłabym młodym miłośnikom zagadek, ale też wszystkim, którzy lubią nietypowe historie i nie boją się odrobiny intelektualnego wysiłku.
To co, czytamy?

Pudełko pełne zbrodni
Autorka Janice Hallett
Ilustracje Marta Kissi
Tłumaczenie Patrycja Zarawska
Wydawnictwo Wilga
Książki dla dzieci 9-14 lat
Jeśli lubisz książki, w których trzeba łączyć tropy i samodzielnie rozwiązywać zagadki, zajrzyj też do innych recenzji książek Wydawnictwa Wilga: „Zagadka purpurowej orchidei” i „Zagadka srebrnego ducha”.








