basia i granice recenzja ksiazki dla dzieci harper kids

Basia i granice bardzo plastycznie pokazuje dzieciom, jak wyjaśnić światu, gdzie są granice naszej prywatności. Na co jesteśmy gotowi, a kiedy lepiej dać nam odetchnąć.

Serię o Basi autorstwa Zofii Staneckiej pewnie sporo osób zna i lubi. To świetnie opowiedziane, pełne humoru książki o rodzince odkrywającej dziecięce sprawy i problemy. Seria doczekała się już najróżniejszych wydań, zbiorów, a nawet formatu dla młodszych, o którym kiedyś pisałam.

Basia i Franek

seria basia i franek recenzja ksiazki dla 2-3-4 latkow

Trudne poranki

Ta część to nic innego jak książka ucząca asertywności i dbania o własną psychikę. Wszystko oczywiście w formie opowieści o kultowej już przecież bohaterce.

Tym razem Basia od rana ma zły dzień. Nie ona jedna, bo cała rodzina zaspała, a to oznacza nerwy już od początku. Zofia Stanecka swoim zwyczajem bawi się trochę językiem polskim, bo na przykład mama o poranku już jest na granicy.

basia i granice recenzja ksiazki dla dzieci

O jakie granice tu chodzi?

Basia słucha uważnie i nie do końca rozumie, o jaką granicę chodzi. Czy mama gdzieś wyjeżdża?

Nie ma czasu na dokładne wyjaśnienia, trzeba lecieć do pracy i przedszkola, a tam wcale nie jest lepiej. Pewnie znacie te dni, kiedy jak już się zacznie lewą nogą, to tak się ciągnie wszystko do wieczora.

W łazience przedszkolnej Basia nie chce się załatwiać przy innych, nie umie tego nazwać potrzebą prywatności. Jednak czek i czeka, i czeka… aż zdarza się wypadek i Basia sika w majtki.

basia i granice recenzja ksiazki dla dzieci

basia i granice recenzja ksiazki dla dzieci

Wewnętrzny niedźwiedź szuka spokoju

To dla niej za wiele, zwłaszcza że o wypadku dowiedziały się inne dzieci. Tu do akcji wkracza pani, która wyjaśnia Basi, że wszystko w porządku. Takie rzeczy się zdarzają, sama jako dziecko przeżyła podobną historię. Do tego rozmawia z dziewczynką o tym, co działo się od rana i wyciąga wnioski, bo jest mądrą nauczycielką.

Po powrocie do sali rozpoczyna z dziećmi rozmowę o granicach, ale nie tych państwowych, co oczywiście jest pierwszym dziecięcym spojrzeniem.

Chodzi o osobiste granice, które każdy przecież ma w nieco innym miejscu. Wyjaśnia, że umiejętność mówienia o granicach jest ważna i potrzebna, to integralny element osobowości każdego człowieka. Różnimy się wyglądem, różne też mamy te granice, ale zawsze są.

basia i granice recenzja ksiazki dla dzieci

Nie jestem ci winna buziaka 

Przy tej pogadance najdziecie też świetny początek rozmowy o granicach związanych ze złym dotykiem. Części ciała należą do nas i nie nikt nie powinien ich dotykać bez pozwolenia, inaczej narusza nasze granice. Dotyczy to przytulania, łaskotania, ale tez przecież popychania czy bicia.

Jest też wątek całowania na siłę na powitanie, dzieci już dzisiaj coraz częściej potrafią powiedzieć, że tego nie chcą. Jednak wciąż warto o tym rozmawiać i to również z dorosłymi.

O tym napisałam więcej w artykule na blogu Nie tylko dla mam.

Nie jestem ci winna buziaka!

Narysuj swoje granice

Jednak oprócz rozmowy, znakomitym pomysłem do wykorzystania w domu i przedszkolu, jest rysowanie kredą własnych granic. Każde dziecko samo decyduje, jak duże „koło prywatności” chce mieć.

Ta zabawa pokazuje dzieciom, że granice u każdego naprawdę mogą wyglądać inaczej. Są przecież dzieci bardzo skracające dystans, ekstrawertycy uwielbiający, gdy coś się dzieje. Są też dzieci, dla których czasem to jest za wiele i potrzebują własnej przestrzeni, żeby np. skupić się czy odpocząć.

basia i granice recenzja ksiazki dla dzieci

Ten dość kiepsko rozpoczęty dzień zakończył się bardzo dobrze, bo przytulasami i gorącą kąpielą, podczas której Basia wszystko ze szczegółami wyjaśnia Miśkowi Zdziśkowi.

basia i granice recenzja ksiazki dla dzieci

Komu przyda się ta książka?

Myślę, że ta historia przyda się bardzo dzieciom, które nie do końca mają łatwość w mówieniu o swoich potrzebach.

Z pewnością będzie ważna dla małych introwertyków, którzy często jeszcze w tym wieku chcą za wszelką cenę wpasować się w grupę. Z tego powodu nie informują głośno o przekraczaniu granic. Zrozumienie, że każdy ma nieco inną przestrzeń prywatną, jest bardzo pomocne.

I oczywiście przyda się dzieciom, które nie mają najmniejszych problemów z przytulaniem, łaskotaniem czy ocenianiem innych (bo chodzi też o granice „wolności słowa”). Lubią dominować i zarządzać rówieśnikami, jak Dżesika w grupie u Basi. Dobrze, żeby dowiedziały się, że ich punkt widzenia nie jest jedynym, a zabawa kończy się tam, gdzie choć jedna osoba mówi „nie”.

Wydawnictwo HarperKids udostępnia nam za darmo scenariusz zajęć do książki. Dziękujemy!

Basia i granice

Autorka Zofia Stancecka
Ilustracje Marianna Oklejak
Wydawnictwo Harper Kids
Wiek czytelników: 3-6 lat.

basia i granice recenzja ksiazki dla dzieci

Moją opinię o książce mogłam wyrazić dzięki współpracy z wydawnictwem. Zostawiam link afiliacyjny do Ceneo i BuyBox. 

Dołącz do grupy Aktywne Czytanie – książki dla dzieci i młodzieży na FB

grupa aktywne czytanie ksiazki dla dzieci