tkaczka chmur recenzja ksiazki dla dzieci basnie 1

Tkaczka chmur to bardzo, ale to bardzo niezwykła baśń. A jednoczenie po prostu baśń, czyli opowieść, w której bohater ma przeszkody do pokonania, przechodzi pewną przemianę i wraca z podróży silniejszy.

To jedna z niewielu książek dla dzieci, w których opiekujemy się tematem śmierci, mierzenia się z odejściem bliskiej osoby. Nie przerażajcie się, nie ma tu dramatycznej choroby, wypadku ani grozy. Choć rozumiem, że śmierć sama w sobie już budzi lęk, to też jest naturalną częścią życia. Jest z nim nierozerwalnie związana.

Książki na temat śmierci i przemijania

Dlatego dzieci tak często pytają o śmierć, potrzebują rozmowy o śmierci, jednocześnie chcą wiedzieć, z jakimi emocjami się ona wiąże. Ze smutkiem, to oczywiste, jednak przecież nie tylko. A przeżycie (przerobienie) tych emocji podczas czytania baśni, jest bezpieczną przestrzenią, w której jakaś bohaterka i jakiś bohater już się nigdy nie spotkają. Nie my, ale właśnie oni.

Oczywiście czasami takie książki są potrzebne w konkretnych sytuacjach, gdy mierzymy się ze śmiercią bliskich. Żałoba rządzi się swoimi prawami, a konkretnie etapami, o których warto wiedzieć i próbować rozpoznać, może nawet zrozumieć.

Mała Tkaczka

Ta baśń została napisana z myślą o dzieciach, które zadają pytania o śmierć. Niezależnie czy tylko ogólnie, z ciekawości, czy dlatego, że straciły kogoś bliskiego.

Poznajemy tu główną bohaterkę, której tuż po narodzinach trzy Zorze podarowały dar tkania. Taki prezent, dzięki któremu to, co Tkaczka utka, staje się rzeczywistością. Pamiętajcie, że obracamy się cały czas w świecie baśni. Ten dar to coś podobnego do prezentów od dobrych wróżek dla Śpiącej Królewny.

tkaczka chmur recenzja ksiazki dla dzieci basnie

tkaczka chmur recenzja ksiazki dla dzieci basnie

Tkaczka choruje

Nasza bohaterka ma młodszego, rezolutnego brata, z którym jest bardzo związana. Gdy ten dowiaduje się o chorobie siostry, postanawia wyruszyć w podróż po lekarstwo. Jest nim złote jabłko z drzewa, którego strzeże zły czarownik. I jak to w baśniach bywa, chłopiec popada w tarapaty. Czarownik poddaje go trzem groźnym próbom, z których mały ledwo wychodzi cało.

Jest rzeka smutku, czarna, lepka, ciężką, w której tak łatwo się zanurzyć, bo ona mocno przyciąga. Tkaczka tka nić i ratuje brata wysyłając złote czółno.

Jest ogień złości palący od środka niczym ten prawdziwy. Chciałoby się wszystko dookoła rozwalić i dać się tej furii ponieść już na zawsze. Mała Tkaczką tka i ratuje brata chmurą z łagodzącym deszczem.

Jest wreszcie otchłań bez dna, w której tylko beznadzieja i brak sensu się czają. I tym razem Tkaczka ratuje brata z opresji.

tkaczka chmur recenzja ksiazki dla dzieci basnie

tkaczka chmur recenzja ksiazki dla dzieci basnie

tkaczka chmur recenzja ksiazki dla dzieci basnie

Dzielny brat

Chłopiec wraca do domu przez gęstą mgłę i boi się, nie wie, którędy iść. Już tym razem siostra mu nie może pomóc, bo Zaorze były trzy, więcej nie ma magicznych nici. To jednak nic, bo dobre myśli i wsparcie od siostry płyną w stronę brata. Wraca bezpiecznie do domu ze złotym jabłkiem.

Mała Tkaczka zjada je i w końcu może spełnić swoje marzenie. Wcześniej nie dałaby rady dotrzeć do Pałacu Słońca, a tylko tam można tkać sukienki dla nieba. Tu rodzeństwo musi się rozstać. Ona wyrusza mieszkać z trzema Zorzami i tkać, tkać, tkać.

On zostaje w domu, jednak już wie (i ona też), że sobie poradzi. W końcu nie dał się złemu czarnoksiężnikowi.

tkaczka chmur recenzja ksiazki dla dzieci basnie

Współczesne baśnie dla dzieci

Zauważcie, że w tej baśni przechodzimy przez kolejne fazy żłoby. Może nie wszystkie i niezbyt dokładnie, ale te trzy wyzwania dla brata to właśnie emocje do przerobienia po stracie.

Nie ma tu też dramatycznych pożegnań, przegadanych wyjaśnień, niepotrzebnych słów czy racjonalizowania. W tej baśni dzieci się rozstają, choć „są blisko”, na zawsze połączone tym, co razem przeżyły. Nigdy o sobie nie zapomną, po prostu ich drogi się rozeszły.

Baśń została napisana przez mamę po stracie córki. Po to, żeby pomóc dzieciom rozumieć śmierć. Nie po to, żeby wyjaśnić precyzyjnie co, jak i dlaczego, ale żeby wesprzeć, gdy w ich życiu prawdziwa śmierć zawita.

Pamiętacie różne baśnie z dzieciństwa?

Znacie baśnie z dzieciństwa? Przypominają się nieoczekiwanie w trudnych lub dobrych momentach. O tym, że warto się dzielić bogactwem. Że lojalność w przyjaźni jest wartością. Że wytrwałość przynosi efekty. Baśnie są tymi światami, które zostają z nami czasem na zawsze, bo właśnie dzięki nim udało nam się przerobić ważne sprawy i przeżyć ważne emocje. To jedna z takich baśni.

Cudownie wydana, tak wyjątkowo zilustrowana, gdzie nić tkana przez Tkaczkę, widoczna jest praktycznie wszędzie. Na końcu jeszcze dodatek, więcej niż jeden. „Piosenka ratunkowa” i nuty do treści pojawiających się w opowieści.  To zaklęcie, bo baśnie właśnie takie są, mają magiczną moc i zaklęcia, pomagające przetrwać w trudnych sytuacjach.

Są jeszcze słowa od autorki, która wyjaśnia, po co napisała tę książkę i zachęca do bawienia się tymi treściami. Mają wspierać, a nie zasmucać. Myślę, że ta baśń, mimo, że temat tak trudny, pięknie i mocno wspiera. Nawet jeśli odrobinę zasmuci, to przecież emocja, którą warto znać i rozumieć.

tkaczka chmur recenzja ksiazki dla dzieci basnie

Tkaczka chmur

Autorka Katarzyna Jackowska-Enemuo Ilustracje Marianna Sztyma Wydawnictwo Albus Wiek czytelników: 6-10 lat Zdjęcia bez filtrów.

tkaczka chmur recenzja ksiazki dla dzieci basnie