Kilka razy widziałam wasze prośby o książkę, w której ciocia będzie grała pierwsze skrzypce. Jest! ”Tolek i Ciociulka” Moniki Koronowicz z genialnymi ilustracjami Pauliny Radziejewskiej.
To prawda, że w grupie Aktywne Czytanie na Facebooku były prośby o ciocię w książkach i tu mamy taka bardzo zabawową, wesołą, kolorową, no po prostu najlepszą ciocię na świecie. Zdaniem Tolka oczywiście. 🙂
W każdy piątek Ciociulka odbiera go z przedszkola i wracają najdłuższą drogą, bo się bawią i wygłupiają.
A z Ciociulką nigdy nie ma nudy, bo można z nią robić wszystko, na co rodzice raczej kręcą nosem. Jest więc skakanie po łóżku rodziców, brudzenie się w błotku i wcinanie rurek z kremem.
Niezła ekpia
Wszystko to bardzo pasuje Tolkowi, ale przychodzi dzień, w którym okazuje się, że Ciociulka będzie miała dzidziulka i klops! Tolek nie jest zadowolony z takiego obrotu sprawy, bo on chce mieć ciocię tylko dla siebie. Tata mówi, że to zazdrość i minie niedługo, ale Tolek coś nie dowierza.
Mijają jednak dni i faktycznie Tolek daje szansę cioci, która przyszła po niego jak zawsze do przedszkola.
Może nie do końca jak zawsze, bo jej brzuch jest już ogromny, za to ma dla Tolka prezent. To piłka i obietnica, że jak kuzyn się urodzi, to razem pograją. Ona będzie w drużynie z Tolkiem, a ten nowy maluch ze swoim tatą. I git, to pasuje Tolkowi i już nie czuje zazdrości.
Czy jest to książka przygotowująca na przyjście nowego członka rodziny?
Trochę tak, ale dla mnie nie do końca. Dla mnie to historia o fajnej cioci i jej relacji z Tolkiem, tej właśnie takiej zabawowej i na własnych zasadach. Oni potrafią się dogadać.
Nie rozmawiamy tu za wiele o rzeczywistości, która zmieni się diametralnie, kiedy pojawi się malec. Nie ma dyskusji o braku czasu, częstych chorobach maluch, nieprzespanych nocach i zmęczeniu cioci. O tym Tolek nie wie. Nie ma też rozbudowanego wątku o emocjach, a zazdrość przychodzi, a potem mija i już. Jest tu i teraz, bo dzieci właśnie tak doświadczają świata.
Dlatego moim zdaniem nie jest to do końca książka o emocjach (choć są tu wyraziście pokazane), ale właśnie o relacji pełnej zaciekawienia i zdziwienia. Takiej wyłącznie z punktu widzenia dziecka, które nie do końca rozumie, co się dzieje. Po prostu chce być z ciocią i na tę chwilę wszystko wraca do normy. Trzymają sztamę i czekają na pojawienie się na świecie Julka.
Wesoła przygoda z ciocią
Podoba mi się prosty język tej książki, zabawa imionami, a przede wszystkim ilustracje, które mają komiksowy sznyt, nie przytłaczają, są takie dynamiczne! Widzę tu na obrazkach więcej emocji, niż w samym tekście, a to rzadkość w książkach dla dzieci. Ta ich energia to dosłownie relacja cioci i Tolka, więc ode mnie głęboki ukłon dla ilustratorki, która tchnęła w tę historię swoją wrażliwość.
To co, czytamy?


”Tolek i Ciociulka”
Autorka Monika Koronowicz
Ilustracje Paulina Radziejewska
Wydawnictwo Wilga
Książka dla wieku 3-6 lat

Po jeszcze więcej inspiracji książkowych dla dzieci, warto zajrzeć też do społeczności Aktywnego Czytania, gdzie rodzice i nauczyciele dzielą się sprawdzonymi tytułami, opiniami i przemysleniami.










