Poznajcie Truflę i Kokosa – niezwykły duet najlepszych przyjaciół!
Trufla to kocia marzycielka, która uwielbia drzemki… ale jej wyobraźnia nigdy nie zasypia. Wystarczy chwila, by zwykły kosz z pościelą stał się Mount Everestem, a kabina prysznicowa – rakietą pędzącą na Księżyc. Jej wierny przyjaciel Kokos jest zawsze przy niej. Choć różni ich niemal wszystko, ten wyjątkowo spokojny i troskliwy pies akceptuje każdy, nawet najbardziej szalony pomysł Trufli. W przygodach kotki towarzyszy jej również mucha, z początku irytująca, ale szybko staje się jej koleżanką.
Ich domem jest wiejskie gospodarstwo pani Jadzi i pana Kazika – miejsce, w którym każdy dzień przynosi coś nowego i nieoczekiwanego.
Kiedy pani Jadzia zostaje zaproszona do konkursu na najlepszy deser, całe życie domowników zaczyna kręcić się wokół kuchennych przygotowań. Niestety kolejne wypieki nie spełniają jej wysokich oczekiwań. Gdy pewnego dnia znika kluczowy składnik, gospodyni załamuje ręce. Trufla nie waha się ani chwili. Po cichu wciela się w rolę detektywa i rusza tropem zagadki, by uratować sytuację i pomóc pani Jadzi spełnić marzenie o idealnym deserze.
„Trufla i Kokos. Deser do zadań specjalnych” to pełna humoru i ciepła książka o niezwykłym duecie – kociej marzycielce Trufli i jej wiernym psim przyjacielu, Kokosie. To historia, w której zwykła codzienność zamienia się w wielką przygodę, a wyobraźnia nie zna granic.
Trufla i Kokos. Deser do zadań specjalnych” to taka wesoła książka, w której głównymi bohaterami są zwierzaki. Lubisz takie opowieści? Autorka Beata Mastalerek, ilustracje Malwina Hellich. Obok codzienności, jest tu przesłanie o byciu sobą, bo to nasza największa super moc. Zwierzaki mieszkają w uroczym domu, opiekują się swoimi zwierzakami i akurat trafiamy na moment, kiedy pani Jadzia szykuje się do konkursu na najlepszy deser. Wyobrażasz sobie, jak pięknie pachnie w całym domu? Ja przez tę książkę zrobiłam dzisiaj ciasto. To są właśnie te wakacyjne, dziadkowe klimaty, które jak raz się pozna, zostają w sercu na zawsze. Trufla jest emocjonalna, empatyczna i do tego lubi wymyślać różne rzeczy. Trochę przypomina mi małe dziecko, takie ciekawe świata, które lubi towarzystwo, ale lubi też pobyć samo. Jej przyjacielem jest spokojny pies Kokos, ale nie tylko, bo za oknem tego uroczego domu jest mnóstwo innych zwierząt, np. owce albo krowy, które zaglądają, obserwują, czasem nawet komentują. Jeśli szukasz historii pełnej zwrotów akcji, tutaj takich nie ma, powiedziałabym, że przeciwnie. Tu jest spokojnie, jest codzienność i w tle ten właśnie konkurs, do którego szykuje się pani Jadzia. Pojawia się też problem, bo znikają jajka, a łatwo się domyślić, że bez jajek ciężko o wyśmienite wypieki. Ważniejsze jednak niż śledztwo są emocje wszystkich bohaterów i tak uważność na siebie nawzajem. Przecież każdy na swój sposób przeżywa troski, radość czy smutki i mam wrażenie, że dzieci wciąż potrzebują opowieści właśnie na ten temat. Ostatnia strona zwraca uwagę na emocje bohaterów, ich reakcje i relacje, co daje przestrzeń do rozmów z dzieckiem o tym, co czuje Trufla. Dla mnie dużym plusem jest właśnie to, że książka zachęca do rozmowy, bo dzięki pytaniom na końcu, dziecko zostaje jeszcze chwilę w historii. A może odnajdzie w niej też swoje emocje? Na blogu Aktywne Czytanie jeszcze więcej opowiadam o tej książce. #truflaikokos#deserdozadańspecjalnych#kotipies#książkidladzieci#aktywneczytanie @wydawnictwo.swietlik