
Dwujęzyczna seria książek o małym Niko rozrasta się pięknie i trochę też rośnie razem z czytelnikami. To kartonowe książki w języku polskim i angielskim.
Książki z tej serii są pod patronatem bloga Aktywne Czytanie, opowiadałam o nich ze szczegółami w osobnych recenzjach, a teraz dochodzą nowe tytuły!
- Niko i polskie tradycje bożonarodzeniowe >>
- Niko nie chce drzemki i Niko jest chory >>
- Niko. Moje pierwsze opowiadania >>
Zadałam autorce trzy szybkie pytania o dwujęzyczne książki i co nowego słychać u naszego bohatera w kolejnych tytułach. 🙂
- Niko & Leo. Learning to talk” Level 1
- Niko & Pola. Feelings and emotions Level 2
Justyna Winiarczyk jest mamą, która wychowuje swoje dziecko w dwujęzyczności zamierzonej w Polsce. Z zawodu jest tłumaczką języka angielskiego, a obecnie skupia sie na promowaniu wprowadzania angielskiego dzieciom w domu przez rodziców o każdym poziomie zaawansowania. Na jej blogu English Speaking Mum oraz kontach w mediach społecznościowych znajdziemy wpisy na temat dwujęzyczności zamierzonej oraz gotowe materiały do rozpoczęcia przygody z angielskim w swoim domu.
Trzy pytania od Aktywnego Czytania
Co wyróżnia serię o Niko na tle innych książek do nauki angielskiego dla dzieci — tych zagranicznych oraz tych wydawanych w Polsce?
Są to książeczki idealne już dla najmłodszych dzieci: tekst jest prosty i krótki, natomiast zawsze staram się przemycić w nich dużo użytecznego słownictwa, aby nie powielać podstaw, które dzieci uczą się z większości pozycji dostępnych na polskim rynku.
Natomiast w przeciwieństwie do książek zagranicznych, ich fabuła ma miejsce w Polsce, dzięki czemu mały czytelnik ma szansę poczytać po angielsku o polskich, znajomych realiach np. robieniu babek z piasku i dmuchaniu dmuchawców.
Jak czytać dwujęzyczne książki, kiedy sama nie znam dobrze angielskiego? Podaj, proszę, konkretną instrukcję.
Moje książki dwujęzyczne można czytać wyłącznie po angielsku bez względu na swój poziom angielskiego: pomaga w tym darmowy audiobook, z którego można nauczyć się wymowy. Tekst polski może być zatem jedynie ściągawką dla rodzica podczas pierwszego czytania, aby zapewnić dobre zrozumienie.
Dzieciom polecam próbować czytać książeczki od razu po angielsku. W przypadku dzieci nieco starszych, które dopiero zaczynają przygodę z angielskim i które nie chcą czytać książek od razu po angielsku, można zacząć od czytania po polsku, aby zapewnić zrozumienie fabuły.
Można również czytać zdanie najpierw po angielsku, a następnie tłumaczyć je na polski – pomału starając się odchodzić od wersji polskiej, gdy fabuła jest już znana, na rzecz czytania historii jedynie po angielsku.
Nowe tytuły w serii o Niko
Po drzemce, chorowaniu, świętach, Niko ma kolejne przygody. Dlaczego wybrałaś te dwa tematy, czyli emocje i naukę mówienia?
Pomysły na kolejne części podpowiedzieli mi rodzice szukający książek właśnie na te tematy.
Historia Niko i jego kuzyna Leo, który uczy się mówić, odpowiada na pytania rodziców o „Pucia po angielsku”, czyli książkę obfitującą w wyrazy dźwiękonaśladowcze, których polscy rodzice nie znają często w języku angielskim. Z tej części dowiedzą się, jakie odgłosy wydają zwierzęta gospodarskie czy przedmioty codziennego użytku. Poznają też naturalne zwroty używane przez brytyjskich rodziców w stosunku do dzieci typu: „buzi, buzi”, „na rączki” „bam!” czy „hopsa!”.
W książce o emocjach Niko i Pola idą do sali zabaw — czeka ich dzień pełen atrakcji i przeróżnych emocji… Mali czytelnicy uczą się razem z bohaterami, że uczucia przychodzą i odchodzą i tego, jak sobie z nimi radzić. Wiem z doświadczenia, że takie pozycje, z których dzieci mogą uczyć się o emocjach, są na rynku bardzo potrzebne.
Zaglądamy do nowości
Swoją opinię o książce mogłam wyrazić dzięki współpracy komercyjnej z wydawnictwem i przemyślanej decyzji, że chcę się nią z Wami podzielić.