Długo odkładałam sięgnięcie po ten komiks, a kocham komiksy. Nie wiem, dlaczego… Kiedy już sięgnęłam, przeczytałam tę historię od deski do deski z ciekawością i nie ukrywam, że ”pedagogiczną uwagą”, bo jednak jestem wyczulona na treści dla wczesnych nastolatków. Ze spokojem polecam książkę „Ta nowa” Wydawnictwa Zielona Sowa.

Komiks o dorastaniu

Do komiksów dla starszych dzieci podchodzę zwykle z dystansem, bo niejednokrotnie trafiają się w nich przerysowane sceny, zupełnie niedopasowane do wieku odbiorcy. Tutaj jest inaczej, tym bardziej że autorka Cassandra Colin opisuje własne przeżycia. Jako nastolatka przeprowadziła się z Rumunii do Kanady. To ogromna zmiana dla dziecka, które właśnie wchodzi w nastoletność, a każdy rodzic potrafi sobie wyobrazić, ile niesie to niepokoju, tęsknoty i zamieszania.

Historię śledzimy po dwunastych urodzinach Lii, a zaczyna się dość dramatycznie, bo pierwsza miesiączka przychodzi niefortunnie, tuż przed wylotem. Miejsce publiczne, czyli lotnisko. Dla Lii to wstyd i skrępowanie, dla reszty rodziny radość i powód do świętowania, sygnał, że zaczyna się nowy etap. I powiem ci, że świętują na całego! 😉

ta-nowa-wydawnictwo-zielona-sowa-recenzja-komiksy-dla-dzieci

Nie zawsze jest różowo

Szczególnie doceniam sposób pokazania dojrzewania, jako niezbyt różowej części życia młodej dziewczyny. Skoro śledzimy życie bohaterki przez cały rok szkolny, temat menstruacji wraca regularnie i to bez owijania w bawełnę. Nikt nie rzuca jednym zdaniem: „teraz jesteś kobietą”, a potem udaje, że tematu nie ma. On się tu przewija dość często i za to chwała autorce, bo np. pokazuje, jak skurcze i ból potrafią utrudniać funkcjonowanie na lekcji, a tego się od dziewczyn przecież wymaga.

Do tego dochodzi nowa szkoła, inny język, klasa międzynarodowa i konieczność budowania relacji od zera. Sama wiem, jak moje dziecko przeżywało przeprowadzkę, więc doceniam, że autorka nie robi z poznawania innych kultur kolorowej pocztówki.

Pokazuje, że bywa trudno, samotnie i boleśnie, a nie tylko miło i inspirująco. Ale nie chcę, żeby opowieść o tej książce zabrzmiała wyłącznie smutno, bo nie do końca tak jest. Powiedziałabym, że jest prawdziwie, bo też Lia znajduje powoli wsparcie, nowe koleżanki, odnajduje się w nowym miejscu.

Duże zmiany wymagają czasu

Zakończenie jest realistyczne, bez sztucznego happy endu. Lia nie rozwiązuje wszystkich dylematów, tylko uczy się z nimi żyć, bo wielka zmiana wymaga czasu, nie da się jej przyspieszyć ani udawać, że wszystko jest zawsze pięknie.

”Ta nowa” to dobry punkt wyjścia do nazywania emocji, które często trudno ubrać w słowa, zarówno kiedy mamy w domu nastolatkę, jak i nam samym, kiedy stajemy wobec czegoś nowego. Szczerze polecam, bez lukru i z dużą dawką prawdy.

Jeśli potrzebujesz wsparcia w rozmowach z wczesnymi nastolatkami, zerknij na blog Nie tylko dla mam, opowiadam tam: Jak się dogadać z wczesnym nastolatkiem >>

To co, czytamy?

Dziecko czyta komiks na tle biblioteki, promując aktywne czytanie. ta-nowa-wydawnictwo-zielona-sowa-recenzja-komiksy-dla-dzieci

Ta nowa

Autorka Cassandra Calin
Zielona Sowa
Książka dla dzieci 9-12 lat

Znasz wszystkie moje książki?

Swoją opinię o książce wyraziłam przy współpracy komercyjnej z wydawnictwem i mojej przemyślanej decyzji, że chcę się nią z Wami podzielić.