zima w dolinie tumilu recenzja ksiazki dla dzieci

Zima w Dolinie Tumilu. Wyczekana wyszukiwanka z czytanką i kalendarzem adwentowym. Przyznam, że mocno się napracowałam przy recenzji filmowej, żeby Wam dokładnie opowiedzieć, ile tu dobrego! To patronat Aktywne Czytanie.

Marta Dahlig narysowała, Pani Ewa Dahlig napisała, a moim zadaniem jest pokazać Wam to wszystko i opowiedzieć, co znajdziemy w środku. Tak, żeby nikt nie miał wątpliwości, że bohaterowie z Doliny Tumilu są po prostu fantastyczni.

Co znajdziemy w Dolinie Tumilu?

💗 12 opowieści o przygodach wyszukiwankowych bohaterów.
☃️ 12 nastrojowych wierszy wprowadzających w klimat Świąt.
🎄 200 zadań na spostrzegawczość …i może nawet jakiś przepis kulinarny… albo dwa!
🍄  Wyjątkowy kalendarz adwentowy – domek do samodzielnego złożenia.

Jeśli Wasze dzieci lubią wyszukiwanki, a jednocześnie Wy niekoniecznie umiecie opowiadać i wymyslać, tutaj znajdziecie masę pomysłów na historię.  Mamy 12 wierszyków i 12 opowiadań, czyli razem 24. Rachunek jest prosty i już pewnie się domyślacie, że to książka (dwie książki!) adwentowa.

Jak czytać Zima w Dolinie Tumilu?

Skoro to książka z 24 rozdziałami, będziecie mieli wiele frajdy w grudniowe wieczory.

W zasadzie powinniśmy jednocześnie oglądać i czytać obie, bo tak to właśnie zostało pomyślane. Ale ja zacznę od czytanki, czyli tej, która ma miękkie kartki, a w środku opowiadania i wiersze. Od razu mamy (na okładce) bohaterów, których spotkamy również w wyszukiwance. Znamy ich też z poprzednich książek – przynajmniej niektórych.

zima w dolinie tumilu recenzja ksiazki dla dzieci

Zauważcie, jak pięknie narysowany cały spis treści. Tutaj właśnie są dwadzieścia cztery rozdziały do przeczytania. W środku między innymi cudowny wierszyk, który przedstawia bohaterów z Doliny Tumilu.

zima w dolinie tumilu recenzja ksiazki dla dzieci

Pokażę ten już na początku dodatek, czyli domek do samodzielnego składania, który jest jednocześnie kalendarzem adwentowym. Można go wyciąć, skleić i jak już jest gotowy, każdego dnia naklejać kolejny obrazek. Bo w dodatkach są też naklejki z postaciami z Doliny Tumilu. Oprócz tego, że czytamy, jeszcze też bawimy się tym kalendarzem.

zima w dolinie tumilu recenzja ksiazki dla dzieci18

zima w dolinie tumilu recenzja ksiazki dla dzieci18

Można te książki czytać na tysiąc różnych sposobów. Oglądać samą wyszukiwankęopowiadać, co dzieje się na obrazkach.

zima w dolinie tumilu recenzja ksiazki dla dzieci18

zima w dolinie tumilu recenzja ksiazki dla dzieci18

Jednak wyjątkowość „Zimy w Dolinie Tumilu” polega na tym, że do wyszukiwanki dołączona jest czytanka. A w niej ciepłe, przecudne opowiastki i wierszyki. Możecie więc również czytać i wyszukiwać lub po prostu czytać. 

W pierwszym wierszu poznajemy bohaterów. Buba jest bardzo odważna i odkrywa, że przygotowania do świąt da się przeżyć ze złamaną ręką.

zima w dolinie tumilu recenzja ksiazki dla dzieci wyszukiwanka6

Teo ma złote serce, ale jest trochę bałaganiarzem. To znaczy, przeszkadza mu jego własny bałagan, przez to gubi prezent. Mimi, to jest ta, która marzy w tym roku o wielkiej, przeogromnej choince. Jest też Mila – nowa dziewczynka w Dolinie Tumilu.

I Tutu, który jest postacią mającą swój własny gust, jeśli chodzi o jedzenie i nie zamierza próbować niczego nowego. W życiu! Jestem pewna, że spotkać tu też między innymi własne dzieci. 🙂

zima w dolinie tumilu recenzja ksiazki dla dzieci

Ten pierwszy wiersz powinno się czytać oglądając jednocześnie pierwszą stronę w wyszukiwance. Jest dokładnie pokazana na górze, więc nie zgubicie się.

zima w dolinie tumilu recenzja ksiazki dla dzieci

Do tego jeszcze cała masa zadań na spostrzegawczość: policz, pokaż, znajdź itd. Marta Dahlig ukryła tu mnóstwo smaczków, z których pośmieją się także dorośli.

Szukamy konkretnych postaci lub elementów. Na przykład: Kto niesie w torbie bułki? Jakiego koloru jest ulubiona Przytulanka Lulu? Trzeba być bystrzakiem i trzeba się skupić.

zima w dolinie tumilu recenzja ksiazki dla dzieci

W kolejnym, czyli drugim rozdziale nie ma wiersza, za to jest czytanka-opowiadanka. Połączcie jej czytanie z obserwacją wyszukiwanki, bo przez wszystkie kolejne strony kartonowej wyszukiwanki możemy obserwować jedną konkretną osobę.

W recenzji filmowej pokazywałam to na przykładzie Mimi i wymarzonej choinki. Mamy tutaj całe opowiadanie o Mimi, która wymyśliła sobie, że będzie miała wielką, największą choinkę ze wszystkich w Dolinie Tumilu.

zima w dolinie tumilu recenzja ksiazki dla dzieci

Obserwujemy i dowiadujemy się, jak Mimi przygotowuje się do Świąt. Szukając tylko tej bohaterki, można przejść przez całą wyszukiwankę.

Wspiera nas w tym oczywiście czytanka np. sprawdzamy w wyszukiwance, gdzie jest Mimi zbierająca szyszki do ozdobienia choinki?

Tym sposobem spędzicie wiele wieczorów z Mimi, Tutu i wieloma innymi postaciami z Doliny Tumilu. 

zima w dolinie tumilu recenzja ksiazki dla dzieci

Potem mamy fragment w czytance, gdzie Mimi jest na jarmarku świątecznym bożonarodzeniowym. Ona tutaj ogląda bombki, więc patrzymy, kombinujemy, szukamy Mimi na całym obrazku i jej historia toczy się dalej.

Potem następna strona i następna. I mamy całą taką opowieść zamkniętą w wyszukiwance i dokładnie tę samą zamkniętą w opowiadance.

zima w dolinie tumilu recenzja ksiazki dla dzieci

Można skupiać się na świątecznych historiach poszczególnych bohaterów i śledzić ich na każdej stronie wyszukiwanki, czytając jednocześnie opowiastkę. Oczywiście wszystkie opowiadania tutaj przygotowują nas do Świąt. Czyli jest ktoś, kto piecze pierniki, jest ktoś, kto robi prezenty, jest ktoś kto szykuje się do ubierania choinki. Są nawet przepisy! Wszystkie rzeczy związane z adwentowym przygotowywaniem się znajdziecie tutaj bez problemu.

Są też takie, gdzie dziecko po prostu bawi się świetnie, korzysta z zimy, cieszy atmosferą i tyle. Zerknijcie na Bunia (obok Mimi). Dostał bandaż i wykorzystał go na tysiąc różnych sposobów. 

zima w dolinie tumilu recenzja ksiazki dla dzieci wyszukiwanka6

zima w dolinie tumilu recenzja ksiazki dla dzieci wyszukiwanka6

zima w dolinie tumilu recenzja ksiazki dla dzieci wyszukiwanka6

Nie ma Mikołaja w Dolinie Tumilu

Chcę Wam też powiedzieć o różnych smaczkach. Ilustratorka znana jest z tego, że lubi trochę pozaczepiać rodziców, jeśli chodzi o wyszukiwanki. Jest Pan Indyk, który wydaje mi się, że przyjechał do miasta i ma najróżniejsze kłopoty. Bardzo Wam polecam śledzić historię Pana Ślimaka i jego kury, jest wzruszająca i śmieszna.

zima w dolinie tumilu recenzja ksiazki dla dzieci wyszukiwanka6

A co piją panowie na obrazku? 🙂

zima w dolinie tumilu recenzja ksiazki dla dzieci wyszukiwanka6

Bez elementów religijnych 

Na dwie rzeczy chcę i tu zwrócić waszą uwagę, mówię o nich w recenzji filmowej. Nie ma tu Mikołaja, mieszkańcy nawzajem robią sobie prezenty. Dzieci i dorośli, bo lubią się i dbają o siebie także w święta. 

I właśnie po drugie, nie używamy nazwy „Boże Narodzenie”. Wszędzie obchodzimy Święta. Dekorujemy domy, choinki, pakujemy upominki, robimy miłe rzeczy. 

Bardzo chcę Wam jeszcze pokazać tę ostatnią stronę, bo to jest przepiękna. Taki finał, zakończenie, gdzie wszystkie historie mieszkańców Doliny Tumilu, znalazły zakończenie, rozwiązały się. Gdy na nią patrzymy, już jesteśmy z tymi bohaterami bardzo mocno zaprzyjaźnieni dlatego, że każdy z nich opowiedział nam o swoich przygotowaniach do Świąt.

zima w dolinie tumilu recenzja ksiazki dla dzieci18

Witamy wszystkich świątecznie

O tym, że w Dolinie Tumilu znajdziecie także Wasze rodziny i dzieci, nie muszę chyba nikogo przekonywać, bo przecież to nie jest pierwsza książka z Tutu, Mimi, Lulu i całą resztą przyjaciół.

Są tu niepełne rodziny (dziecko – babcia, syn – tata) i te pełne też. Przyjeżdża nowa koleżanka. Tutu nie chce próbować żadnych smakołyków. Mimi chce mieć największą choinkę. Świąteczna krzątanina na każdym kroku. Nie wspominając o prześmiesznym Panu Indyku czy Ślimaku goniącym swoją kurę. 

I jak to w rodzinie, nie zawsze jest różowo. Jest np. poruszony temat rodzeństwa, czyli: „Trochę mnie denerwuje młodszy brat”.

Bardzo dokładnie przeczytałam wszystkie opowiastki, są bliskościowe i bardzo ciepłe. Wszystkie problemy są tutaj rozwiązywane właśnie w ten sposób, że rodzice są blisko i pomagają w razie potrzeby. A jednocześnie dzieci bawią się, są wrażliwe, współpracują.

Mimo że to bardzo bajkowy świat, pokazuje jak najbardziej prawdziwe święta. I zaprasza wszystkich!

zima w dolinie tumilu recenzja ksiazki dla dzieci

zima w dolinie tumilu recenzja ksiazki dla dzieci

Zima w Dolinie Tumilu

Z hasłem AKTYWNETUMILU 20% rabatu na wszystkie książki wydawnictwa.

Autorka Ewa Dahlig
Ilustracje Marta Dahlig
Wydawnictwo Tumilu
Wiek czytelników: 2-6 lat.

Wyszukiwanka: kartonowa
Czytanka: miękkie kartki
Do każdego zestawu dołączony jest adwentowy domek z naklejkami.
Zdjęcia bez filtrów.

zima w dolinie tumilu recenzja ksiazki dla dzieci18

Więcej książek Tumilu

 

Swoją opinię o książce mogłam wyrazić dzięki współpracy z wydawnictwem i przemyślanej decyzji, że chcę się nią z Wami podzielić.

Dołącz do grupy Aktywne Czytanie – książki dla dzieci i młodzieży na FB

grupa aktywne czytanie ksiazki dla dzieci