Marzenia. Fakty, mity, głupoty to ponad 165 sztuk marzeń, to książka Macieja Szymanowicza, który ją wymyślił i oczywiście zilustrował.
Przedstawił coś tak cudownego, że proponowałabym zapiąć pasy, wyłączyć telefony i po prostu zagłębić się w ten świat. Nie będziecie mogli się od niego oderwać.
Teoretycznie jest to książka dla dzieci, natomiast gwarantuję, że i młodzież, i dorośli będą się przy tym znakomicie bawić.
Na samym początku mamy przedstawionych głównych bohaterów. Aurelia chwilowo nie marzy o niczym, bo zastanawia się nad tym, co powiedział Wojtek.
A Wojtek powiedział: “Marzenie to takie coś, czego nie ma, a co ktoś bardzo chce, żeby było”. On sam marzy, by pozjadać wszystkie rozumy.
Mamy też pieska Fafika, który marzy co chwilę o czymś innym, więc trudno za tym nadążyć. Jest też ślimaczek, którego marzeniem jest przejście po każdej stronie i dotarcie do końca książki.
Wszystkie do spełnienia
W spisie treści mamy marzenia związane z jedzeniem, kuchenne, roślinno-przyrodnicze. Mamy marzenia wielkie, drobne. Mamy nawet maszynę do tworzenia marzeń. Jest tutaj wszystko!
Marzenia mogą być zaraźliwe. Na przykład mrówki pozarażały się marzeniem o urlopiku.
Znajdziemy tu też zestawienie najczęściej spotykanych marzeń. Wśród nich jest marzenie o popłynięciu na bezludną wyspę. Macie takie marzenia?
Są też marzenia, które mogą być groźne dla zdrowia, jak na przykład marzenie balonika o tym, żeby przytulić się do kaktusa.
Są marzenia pospolite, banalne, niewielkie, wielkie, bezsensowne, praktyczne. Jest ich cała masa, każde do spełnienia.
Są też marzenia związane z prehistorią, a nawet kuchenne. Herbatka marzy o gorącej kąpieli, a kran napiłby się wody, ale najchętniej gazowanej.
Poczucie humoru pana Macieja, czyli autora tych wszystkich marzeń, jest przeogromne. Zresztą my to już wiemy od bardzo dawna, bo to nie jest pierwsza książka tego autora. Znacie Fakty, mity i głupoty o Krasnoludkach?
Zabawne i ważne
Jest tu też gra w spełnianie marzeń. Reguły są bardzo proste, chodzi o to, żeby się bawić, pośmiać i podróżować po świecie.
Mamy też rozdział o tym, jak spełniać marzenia. Może to być zależne od nas, ale możemy też mieć np. złotą rybkę, różdżkę, rodziców – oni też są pomocni w spełnianiu marzeń.
Bardzo podoba mi się rozdział “Dynamika marzeń w zarysie”, bo mowa w nim o tym, że możemy mieć marzenia wymienne np. jak dorosły marzy o tym, żeby być dzieckiem i na odwrót. Mamy też marzenia wspólne, przeciwstawne, marzenia domów i marzenia podczas zabawy. To jest rewelacja!
Warto każdej stronie przyglądać się bardzo dokładnie, bo są postacie, które się powtarzają. Nawet takie z innych książek pana Macieja, na przykład krasnoludki.
Są tu ukryte skojarzenia i wybujały świat wyobraźni, zwłaszcza jeśli chodzi o rośliny i zwierzęta. Pojawiają się latające kwiaty z oczami, miniaturowy słonik, purchawki rozweselające, bajkomat i różne inne rzeczy.
Nie pozostaje mi nic innego, jak zachęcić Was do tego, by wskoczyć do tego świata marzeń i bawić się, ale też wymyślać własne marzenia.
Marzenia. Fakty, mity, głupoty
Autor Maciej Szymanowicz
Nasza Księgarnia
Wiek czytelników: 3-6 lat
Książka kartonowa.
Zdjęcia bez filtrów.
Swoją opinię o książce wyraziłam dzięki współpracy komercyjnej z wydawnictwem i mojej przemyślanej decyzji, że chcę się nią z Wami podzielić.
Najnowsze komentarze