„Lilu i tęczowy talerzyk” to książka obrazkowa dla dzieci w wieku 3-6 lat, którą napisała dietetyczka Natalia Żywalewska. Historia o tym, jak mała Lilu uczy się, że próbowanie nowych potraw może być ciekawą przygodą, a nie powodem do stresu. Patronat Aktywne Czytanie.
Powiedz, czy masz właśnie to dziecko, które ma JEDNĄ ulubioną potrawę i niewiele więcej chce jeść? Lilu właśnie tak ma, mogłaby jeść wyłącznie makaron i jabłko, ma swoje ulubione potrawy i trzyma się ich kurczowo, bo to, co znane, jest bezpieczne.
O czym jest ta książka?

Pewnego dnia życiu Lilu pojawia się tęczowy talerzyk. Błyszczy jak prawdziwa tęcza i leży na nim coś kolorowego, pięknego i zupełnie nieznanego.
Nie ma tu makaronu, więc Lilu mówi „nie chcę” i patrzy pełna obaw. Talerzyk chętnie i spokojnie rozmawia z dziewczynką, akceptuje jej strach przed nowym. Przyznaje, że nowe rzeczy mogą wzbudzać takie właśnie emocje.
Lilu najpierw wącha, wreszcie próbuje nowości we własnym tempie i okazuje się, że to nowe jedzenie jest całkiem spoko. A kiedy kolejnego dnia na talerzyku pojawia się coś, co jej nie smakuje, wszystko jest w porządku. Ma do tego prawo.
„Każdy wybór przy stole jest dobry, jeśli jest twój” i to jest sedno tej książki.
Autorka, która jest dietetyczką, wie dokładnie, o czym mówi, bo tez wiele przeżyła ze swoim dzieckiem.
Komu spodoba się ta książka?
Ta książka to skarb dla rodziców, którzy mają dość wiecznych batalii przy stole i szukają czegoś, co mogłoby zmienić atmosferę. Spodoba się dzieciom, które potrzebują poczuć, że ich ostrożność w smakowaniu jest zrozumiana, a nie karana czy wyśmiewana.
Osobiście cieszy mnie, że w tej książce jest wesoło, są dokładnie pokazane emocje, ale czuję również spokój, bo jestem prowadzona przez specjalistkę.
Na końcu książki czeka wartościowa część dla rodziców, która wiele podpowiada, ale też rozprawia się ze stereotypowymi hasłami. Żegnamy więc argument o głodujących dzieciach w Afryce. Takie słowa rzadko kiedy zachęcają do próbowania, a potrafią zbudować napięcie, które przy jedzeniu nie pomaga nikomu.
Jak książka „Lilu i tęczowy talerzyk” wpływa na stosunek do jedzenia?
Ona normalizuje strach przed nieznanym, dziecko widzi, że Lilu boi się i że to jest w porządku. To ogromna ulga dla maluchów, które słyszą zbyt często, że nie ma się czego bać albo że wybrzydzają.
Dołączone pytania do rozmowy z dzieckiem, na przykład „Jaki kolor miałby słodki smak?”, rozwijają wyobraźnię i słownictwo, a jednocześnie wciągają malucha w rozmowę o tym, czego doświadcza przy stole. Starsze przedszkolaki mogą bawić się tymi pytaniami naprawdę długo, dla młodszych mogą być trochę abstrakcyjne, ale warto spróbować.
Jest też kod QR z dodatkowymi materiałami o zdrowym żywieniu.
Kiedy warto sięgnąć po książkę „Lilu i tęczowy talerzyk”?
- Twoje dziecko je tylko kilka produktów i reaguje paniką na widok czegoś nieznanego na talerzu.
- Szukasz książki, która zachęci do próbowania nowości na talerzu.
- Chcesz wesprzeć dziecko w oswajaniu wybiórczości pokarmowej przez bezpieczną historię.
- Zależy ci na tym, żeby dziecko miało własne zdanie na temat jedzenia, ale też odkrywało, że próbowanie bywa naprawdę opłacalne. I smaczne. 🙂
To co, czytamy?

Lilu i tęczowy talerzyk
Autorka Natalia Żywalewska

Swoją opinię o książce wyraziłam przy współpracy komercyjnej z wydawnictwem i mojej przemyślanej decyzji, że chcę się nią z Wami podzielić.










