Wolisz miasto czy wieś? Gdzie obecnie mieszkasz? Bo Julka zaczyna w mieście, a kończy na wsi. Razem z mamą postanawiają, że założą ”Gospodarstwo pod Beczącą Owcą”.

Przygoda się zaczyna jednak dużo wcześniej, bo na razie są w mieście, mama pracuje w korporacji, a Julka chodzi do szkoły. Obie bardzo kochają przyrodę, więc decyzja o przeprowadzeniu się do wsi Dorsze jest dla obu radosna.

Trudne początki

Tylko wiesz pewnie, że od pomysłu do ”Gospodarstwa pod Beczącą Owcą” droga dla dwóch mieszczuchów jest naprawdę daleka. Dom na wsi jest wspaniały, ale duży i trudny do ogrzania. Zwierzaki są urocze, ale zaskakująco wymagające np. trzeba wstawać o świcie, żeby się nimi zająć. Jakoś nie lubią się wylegiwać do południa, tylko domagają jedzenia i obrządku.

Do tego grządki, na których niewiele rośnie, nieplanowany kot, a potem pies. Nieplanowanych sytuacji jest bardzo wiele i to naprawdę „łapie znienacka” Julkę i mamę.

Jednak dziarsko podnoszą rękawicę i powoli uczą się wszystkiego. Niemała w tym zasługa sąsiadów, którzy zawsze chętnie przybywają z pomocą, posiłkiem, dobrą radą. Tu jak zawsze się uśmiecham, bo małe społeczności są czymś najcenniejszym i warto dbać o takie relacje. Choćby tylko były pokazane w książce dla dzieci, bo kiedyś może to zaprocentuje w dorosłym życiu.

Dopiero się uczymy

I tak tydzień po tygodniu mama i Julka uczą się, jak żyć poza miastem, doceniają spokój, świeże powietrze i nową rzeczywistość. Jeśli więc potrzebujcie historii, która pokazuje, jak można zmienić swoje życie, jakie konsekwencje mają decyzje i że nie zawsze od początku jest łatwo, to jest piękna opowieść.

Zatrzymam się jeszcze na tych konsekwencjach, bo jednak nurtuje mnie, jak podejmuje się decyzję o hodowli zwierząt, nie mając choćby teoretycznego przygotowania i wiedzy, jak się do tego zabrać. Kupuje się owce i krowy i dopiero potem odkrywa, że trzeba wstawać rano do zwierząt. Tak zrobiły te dwie damy. 😉

Zakładam, że autorka przerysowała te sytuacje, żeby pokazać dzieciom, jak wielka jest różnica między mieszkaniem na wsi i w mieście. Pewnie maluchy nie zwrócą uwagi na ten totalny spontan życiowy, ale mnie zastanowił.

Czy to początek nowej przygody?

Poza tym na szczęście wszystko dobrze się układa, dziewczyny uczą się „na żywym organizmie” i w końcu pada pomysł na otwarcie Gospodarstwa pod Beczącą Owcą. Czuję, że to dopiero początek ciekawych przygód, doświadczeń, znajomości i odkrywania nowości.

To co, czytamy?

gospodarstwo pod beczaca owca1-1 gospodarstwo pod beczaca owca1-1 gospodarstwo pod beczaca owca1-1 gospodarstwo pod beczaca owca1-1

Gospodarstwo pod Beczącą owcą. Przygoda się zaczyna

Autorka Małgorzata Kur
Ilustracje Katarzyna Urbaniak
Wydawnictwo Zielona Sowa
Książka dla dzieci 4-8 lat

gospodarstwo-pod-beczaca-owca-zielona-sowa-recenzja-ksiazki-dla-dzieci

Wszystkie ważne rzeczy w jednym miejscu

Swoją opinię o książce wyraziłam przy współpracy komercyjnej z wydawnictwem oraz dzięki mojej przemyślanej decyzji, że chcę się nią z Wami podzielić.

Dołącz do grupy Aktywne Czytanie – książki dla dzieci i młodzieży na FB

grupa aktywne czytanie ksiazki dla dzieci