Wolisz dużą czy długą książkę? Mam dwa kalendarze adwentowe i powiem Wam, że jak Wydawnictwo Wilga zaskakuje, to naprawdę niewielu tak potrafi. ”Czas na święta” i ten czerwony gigant.
Odliczamy dni do grudnia, a grudniu to wiadomo, że największą frajdą są książkowe kalendarze adwentowe. Żeby Wam nie ułatwiać za bardzo wyboru, dorzucę do kolekcji (którą zresztą w całości znajdziecie na blogu Aktywne Czytanie) jeszcze te dwie książkowe perełki. Jeśli to nie jest książka dla dzieci z efektem WOW! to jestem baletnicą. No więc…
Kalendarz adwentowy z książeczkami
Ogromny KALENDARZ ADWENTOWY ten czerwony, w których siedzą sobie grzecznie i czekają na swoją kolej książeczki, w których dzieci znajdą nie tylko bajko do czytania, ale też zadania, naklejki, nawet DIY i inne pomysły na aktywne czytanie.
Można sobie zebrać całą kolekcję i wracać do nich w ciągu roku. I to że są kieszonkowe jest super, bo zawsze można taką książkę wrzucić do torebki, plecaka i mieć pod ręką.


”Czas na święta”
To jest drugi w mojej wilgowej kolekcji kalendarz adwentowy. Ma okienka z pięknymi, zimowymi ilustracjami, a na każdy dzień grudnia jest wiersz wprowadzający w klimat świat.
Czym zaskoczy ta książka dla dzieci? Długością, kochani, jest długaśna, składana w harmonijkę i to ogromna atrakcja, choć oczywiście można ją czytać złożoną. Jednak ja sobie od razu wyobrażam, jak dziecko biegnie z nią przez cały pokój. Widzicie to?
Powiem Wam, że wydawcy w tym roku nie ułatwiają nam zadania, jeśli chodzi o wybór kalendarzy adwentowych dla dzieci.
To co, czytamy?

Swoją opinię o książce wyraziłam przy współpracy komercyjnej z wydawnictwem i mojej przemyślanej decyzji, że chcę się nią z Wami podzielić.










