Ciekawa jestem, czy miałyście tatę, który chciałby wam dać gwiazdkę z nieba? Tosia, bohaterka tej książki, ma właśnie takiego tatę i cieszę się, że mogę wam o o tym opowiedzieć.
Autorką „Mojej gwiazdki z nieba” jest Małgorzata Kur, a prześliczne ilustracje zrobiła Joanna Kencka, którą podziwiam od dawna, bo to po prostu mistrzyni klimatu.
Tosia mieszka za miastem w uroczym domu z mamą i tatą. Zaletą tego domu jest to, że widać z niego gwiazdy na niebie. Dobrze wiemy, że w mieście byłoby trudniej je dojrzeć.
A dlaczego dziewczynka interesuje się gwiazdami? Ponieważ jej tata jest astronautą, pracuje w NASA i bardzo dużo wie o kosmosie.
Oczywiście, że dzieli się tą wiedzą z córką. Ona zresztą z zapałem chłonie wszystkie opowieści, widać, że jest zafascynowana kosmosem.
Gwiazdka w prezencie
Najważniejsza jest jednak tutaj relacja Tosi z rodzicami. Kochająca mama, taka trochę artystyczna dusza i tata, który pewnego dnia oznajmia, że musi wyjechać na dwa miesiące.
To okropne, bo przegapi urodziny dziewczynki. Ale też trudne, bo Tosia będzie za nim tęsknić, a przecież uwielbia bawić się ze swoim tatą, rozmawiać, oglądać nocne niebo.
To smutny i trudny czas dla Tosi, jednak tata nie ma wyjścia – musi polecieć promem kosmicznym, taka jest jego praca.
Dziewczynka sprytnie wymyśla, że jeśli poprosi tatę o prezent, którego nie będzie mógł zdobyć, być może ten nie wyjedzie. Prosi więc o gwiazdkę z nieba.
Tosia o tym jeszcze nie wie, ale tę symboliczną gwizdkę już ma. Wiecie dlaczego? Bo jej tata wyposażył ją w coś bardzo cennego: swój czas, swoją uwagę, mnóstwo dobrych słów, które pomagają dziewczynce w trudnych chwilach.
Na przykład wtedy, gdy na początku nie ma odwagi dołączyć do zabawy z innymi dziećmi, bo obawia się, że będą ją wyśmiewać. Tosia jest mniejsza i drobniejsza od swoich rówieśników, czasem jej to przeszkadza, ale wtedy mama przypomina córce o tych wszystkich rzeczach, w które wyposażył ją tata. Co by powiedział, gdyby tak łatwo się poddała?
Tata zawsze jest blisko
Albo wtedy, gdy chłopcy wyśmiewają się z psa Zuzi, przyjaciółki Tosi. Śmieją się z jego wagi, ale Tosia wierzy, że takimi docinkami nie trzeba się przejmować. Waga nie ma żadnego znaczenia – to kwestia przyciągania ziemskiego. Właśnie o tym rozmawiała kiedyś z tatą i teraz to sobie przypomniała.
Podobnie jest z przemyśleniami, które pomagają jej przetrwać porażkę w konkursie plastycznym. Podoba mi się, że autorka zwraca uwagę na to, że czasami dorośli w takich konkursach wyręczają dzieci. Jak czują się wtedy ci, którzy postanowili spróbować sami?
Gwiazdka w prezencie
W końcu przychodzi dzień urodzin Tosi i ogromna niespodzianka, bo pojawia się tata. I wiecie co? On naprawdę kupił dla córki niezwykły prezent na urodziny. Pokazuje certyfikat zakupu gwiazdy, która nazywa się Antonina.
Tosia oczywiście się cieszy, ale my wiemy, że nie gwiazdka z nieba jest w tym momencie najważniejsza. Przecież teraz w końcu są razem.
To książka o wrażliwej rodzinie, pełnej czułości i miłości. Pokazuje też trudniejsze momenty w życiu dziecka, takie jak tęsknota, konieczność pogodzenia się z decyzjami dorosłych czy wyzwania w relacjach z rówieśnikami.
Rodzice pięknie wspierają tu córkę i myślę, że to jest najlepszy prezent, jaki można dać maluchowi… nie tylko na urodziny.
To co, czytamy?
Moja gwiazdka z nieba
Autorka Małgorzata Kur
Ilustracje Joanna Kencka
Wydawnictwo Zielona Sowa
Książka dla dzieci 4-8 lat.
Zdjęcia bez filtrów.
Potrzebujesz więcej inspiracji książkowych?
Już nie musisz szukać. Przygotowałam e-booka ze sprawdzonymi tytułami książek dla dzieci na ponad 40 ważnych tematów.
Swoją opinię o książce wyraziłam przy współpracy komercyjnej z wydawnictwem i mojej przemyślanej decyzji, że chcę się nią z Wami podzielić.
Książkę dostała moja 6-letnia córka. Zainteresowałam się tą pozycją ponieważ główna bohaterka jest niższa i drobniejsza od rówieśników- tak jak moje dziecko. Córce spodobała się ta książka 🙂 Nawet starszej siostrze (8 lat) przypadła do gustu. Zawiera piękne ilustracje. Dziękuję za polecenie.
Ale się ciesze, że córka odnalazła w niej siebie, wspaniale.