Hupcio i Tupcia są przyjaciółmi. Hupcio jest żółwiem, a Tupcia zajączkiem.
A może byli przyjaciółmi?
To bardzo wzruszającą opowieść o tym, jak może czasem w życiu być trudno, kiedy bliskie osoby znikają.
Opowieść napisana wierszem, która odpowiada na dziecięce pytania dotyczące… zniknięcia.
To zniknięcie może się czasem kojarzyć ze śmiercią bliskiej osoby, jednak może równie dobrze dotyczyć tego, że ktoś wyjechał, najbliższy przyjaciel przeprowadził się itd.
Historia o żałobie, do której człowiek mały i duży ma prawo po stracie kogoś bardzo bliskiego.
Historia pewnego zniknięcia
Hupcio i Tupcia to dwójka przyjaciół, którzy wspaniale się ze soba bawią.
Można by pomyśleć, że zając i żółw nie zakolegują się na długo. Jeden szybki i nie lubi wody, drugi wręcz przeciwnie. Jednak jak to w życiu bywa, przeciwieństwa się przyciągają, a żółw z zającem dogadują się doskonale.
Aż pewnego dnia niespodziewanie Tupcia znika. Po prostu jej nie ma.
Zdziwiony żółw na początku nie może uwierzyć w to, że po Tupci została taka szara, niemal czarna dziura.
Dziurę widać, jednak z dziurą nie można porozmawiać, ona niczego nie wyjaśnia, dziura nie jest Tupcią. Po tej chwili niedowierzania Hupcio zabiera się za szukanie.
Odwiedza wszystkie miejsca, w których spędzał czas z przyjaciółką, ale tam wciąż jest tylko dziura.
Następnie przychodzi złość. Hupcio wykrzykuje do dziury: zostaw mnie i spadaj!
Wyrzuca z siebie wszystkie emocje, jednak to przecież nic nie pomaga: Tupci nadal nie ma.
Potem pojawia się zwątpienie i załamanie. Hupcio zaklina dziurę, by oddała mu Tupcię w zamian za zabawki, za najróżniejsze obietnice, jednak dziura jest pusta i wciąż milczy.
W końcu Hupcio zaczyna płakać i to bardzo, bardzo mocno razem z deszczem, na brzegu rzeki szlocha, bo już nie wie, co robić. Ten ogromny żal wydaje się nie mieć granic.
Fazy żałoby
Zauważcie, że w tej historii mały żółw przeżywa wszystkie podstawowe stadia żałoby, do której jak najbardziej ma prawo po stracie przyjaciółki.
Śliczne ilustracje podbijają tylko te emocje, więc wrażliwe dzieci na pewno przeżyją czytanie takiej książki. Jednak nie zostawiamy żółwia z tym ogromnym smutkiem i milczącą dziurą.
Po jakimś czasie płaczącego Hupcia znajduje Gerda: miła, mądra i doświadczona niedźwiedzica.
Zaczynają powoli rozmawiać, kiedy żółw jest na to gotowy. Niedźwiedzica dzieli się z żółwiem swoimi doświadczeniami, bo ona również przeżyła tego rodzaju stratę.
„Życie nieraz szczęścia nie przynosi wcale, ktoś bliski odchodzi i sam idziesz dalej. Czasem ktoś odjeżdża, kogoś śmierć dogania, czasem ktoś opuszcza nas bez pożegnania”.
Gerda wyjaśnia, że tej dziury żółw nigdy się nie pozbędzie, jednak może ją wypełnić dobrymi myślami i wspomnieniami o przyjaciółce.
Oglądając te ilustracje, zauważycie, że czarna na początku dziura zaczyna zapełniać się przepięknymi tęczowymi barwami. Takie właśnie piękne wspomnienia zaczyna do niej wkładać Hupcio.
Puste, jednak kolorowe
Hupcio przypominał sobie wszystkie dobre chwile, pielęgnował wspomnienia.
Gerda wyjaśnia, że z czasem ból będzie mniejszy, a ta fala wspomnień z pewnością pomoże choć odrobinę zaleczyć rany.
I tym sposobem mądra niedźwiedzica pomogła żółwiowi przejść przez ostatni etap żałoby, czyli zaakceptowanie sytuacji i pielęgnowanie tego, co było ważne między Hupciem i Tupcią, wspomnienia o przyjaźni.
Napisana wierszem książka wzruszy niejedną osobę. Szczerze mówiąc, cieszę się, że jest napisana wierszem i w dodatku dość oszczędna w słowach.
Gdyby było tego więcej, dla wielu maluchów byłoby za dużo.
Choć wydaje mi się że to przesłanie o znikaniu bliskich z naszego życia wymagać będzie również komentarza dorosłego. Ciepłej, spokojnej, delikatnej rozmowy o tym, że w życiu czasami jest po prostu trudno i nie można pewnych sytuacji przewidzieć.
Książki uwrażliwiające
Myślę, że ta książka przyda się dzieciom po stracie, dzieciom w żałobie, z którą nie do końca potrafią sobie poradzić. Ale będzie też pomocna przy odpowiadaniu na pytania związane z dziecięcą ciekawością.
Czasem umiera ktoś z dalszej rodziny albo dziecko słyszy o tym, że ktoś zniknął z życia koleżanki lub kolegi, i chce rozwinąć temat.
To też książka, która powinna znaleźć się w przedszkolach i gabinetach psychologicznych, bo pozwala plastycznie i kolorowo (wbrew całej czarnej sytuacji) opowiedzieć o odchodzeniu.
I przede wszystkim pokazać dzieciom, że ta czarna, ciemna dziura niekoniecznie musi taka pozostać na zawsze.
Puste miejsce po zajączku
Autor John Dougherty
Ilustracje Thomas Docherty
Wydawnictwo Jedność dla dzieci
Książka dla wieku 3+.
Zdjęcia bez filtrów.
Swoją opinię o książce wyraziłam przy współpracy komercyjnej z wydawnictwem i mojej przemyślanej decyzji, że chcę się nią z Wami podzielić.