Ryś Żartowniś to wielki zgrywus. W każdym towarzystwie jest zawsze taki śmieszek, który rozkręci każdą zabawę. Wszyscy zwykle go lubią, bo nie można się przy nim nudzić.

Problem zaczyna się wtedy, gdy żartowniś z tymi swoimi żartami przegina. I gdy w nosie ma prośby innych, żeby trochę przystopował.

Z taką historią mamy do czynienia w Rysiu Żartownisiu Niki Jaworowskiej-Duchlińskiej od wydawnictwa Świetlik. Co z tego wynikło? 

Kogo nabrał Ryś Żartowniś?

Ryś Żartowniś był właśnie takim leśnym figlarzem. Wszystkie zwierzaki bardzo go lubiły, choć on uwielbiał robić je w konia.

Niedźwiedzia wkręcił, że utknął w kretowisku i nie może wyjść. Przejęty Niedźwiedź, próbując go ratować, sam ugrzązł z głową w kopcu.

Zająca zmusił do wejścia do zimnej wody, bo udawał, że sam nie potrafi wydostać się na brzeg. Jeleń, mimo że cierpiał na lęk wysokości, wdrapał się na drzewo, żeby pomóc Rysiowi zejść.

Tyle że po chwili okazało się, że Ryś bardzo zwinnie zeskoczył z gałęzi, zostawiając trzęsącego się ze strachu Jelenia na pastwę losu.

I tak dalej, i tak dalej…

Przyszła kryska na Matyska

Pewnego dnia Ryś Żartowniś obmyślał właśnie kolejny świetny dowcip, gdy znalazł w trawie wielki szklany słój. Wiedziony ciekawością wsadził do słoja głowę i… utknął.

Nie dość, że nijak nie dało się jej wyjąć, to jeszcze nikt nie słyszał jego rozpaczliwych krzyków. Zwierzęta widziały wprawdzie jego dziwaczne miny, ale uznały, że dość mają już żartów Rysia i tym razem nie dadzą się nabrać.

W efekcie Żartowniś został zupełnie sam i ruszył zrozpaczony przed siebie.

Szedł i szedł i myślał, że jego głowa już na zawsze zamieszka w szklanym słoju, gdy ponownie spotkał swoich przyjaciół. Teraz zwierzęta zauważyły, że coś tu jest nie tak. Zmobilizowały siły, żeby mu pomóc.

Niedźwiedź próbował zsunąć słój, a pozostali przyjaciele dodawali Rysiowi otuchy, głaszcząc go po łapkach albo nucąc jego ulubione piosenki.

W końcu się udało. Głowa Rysia wydostała się na wolność!

Nie takie niewinne żarty Rysia

Ta przygoda dała Rysiowi do myślenia. Podziękował przyjaciołom i obiecał, że już nigdy nie będzie żartował.

Zwierzęta jednak wcale tego od niego nie wymagały. Zgodnie przyznały, że poczucie humoru to ogromny dar i lubią, gdy Żartowniś ich rozśmiesza. Proszą jednak, żeby ich nie oszukiwał, nawet w żartach.

Ta historia spodoba się już czterolatkom. Jasny przekaz i bardzo przyjemne ilustracje ładnie pokazują, że nikt nie lubi być okłamywany i jakie mogą być konsekwencje takich nieprzemyślanych żartów.

Że nie można wszczynać alarmów bez powodu, bo po którymś razie nikt nam nie uwierzy. I że są rzeczy, z których lepiej nie żartować.

Bo – jak mówi znane przysłowie – nosił Ryś razy kilka, ponieśli i Rysia.

To co, czytamy? 

Ryś Żartowniś

Autorka Nika Jaworowska-Duchlińska
Wydawnictwo Świetlik
Książka dla wieku 3-7 lat.

Swoją opinię o książce wyraziłam przy współpracy komercyjnej z wydawnictwem i mojej przemyślanej decyzji, że chcę się nią z Wami podzielić.

Dołącz do grupy Aktywne Czytanie – książki dla dzieci i młodzieży na FB

grupa aktywne czytanie ksiazki dla dzieci