„Stefcia i sprzątanie zabawek” oraz „Stefcia spotyka pieska” Wydawnictwo Papilon, to dwie najnowsze części uroczej serii dla dzieci w wieku 3-6 lat, która pokazuje codzienne sytuacje z życia małej dziewczynki i jej rodziny.

Powiem ci, co mnie w tej serii za każdym razem kupuje i dlaczego Aktywne Czytanie z radością jej patronuje.

Najmłodsze dzieci, dwu- i trzylatki, pokochają ją za klimat bliski ich codzienności, za znajome zabawki i sytuacje, które same przeżywają każdego dnia. Starsze, cztero- i pięciolatki, zaczną wyłapywać niuanse i zadawać pytania, na które odpowiedzi podsuwa właśnie ta książka.

Warto też wspomnieć, że ilustracje w serii mają sznyt w duchu Montessori, co zawsze chętnie podkreślam, bo rzadko zdarza się, żeby estetyka książki tak spójnie współgrała z jej filozofią. Klocki, miseczki, przedmioty w rękach dzieci, to nie przypadkowe dekoracje. To świat zaprojektowany z troską.

stefcia-i-sprzatanie-zabawek-stefcia-spotyka-pieska-z-wydawnictwo-papilon-recenzja-ksiazki-dla-dzieci

Jakie aspekty wychowawcze wspierają książki o Stefci?

„Stefcia i sprzątanie zabawek” pokazuje, że sprzątanie może być zabawą w odkurzacz, wyścigiem, grą. Buduje poczucie sprawczości i dumy z dobrze wykonanego zadania, a przy tym całkowicie zmienia dynamikę tego codziennego wyzwania.

„Stefcia spotyka pieska” uczy empatii wobec zwierzęcia i szacunku wobec cudzej decyzji, nawet kiedy bardzo chce się inaczej. Stefcia kilka razy słyszy odmowę i musi przyjąć, że ma ona sens, choć serduszko jej się wyrywa na widok szczeniaczka. Tu zasady i szacunek dla zwierzaków są ważniejsze niż chęć pobawienia się.

O czym jest książka „Stefcia i sprzątanie zabawek”?

Powiem tak… jesteśmy w salonie, akurat w momencie, kiedy wieża z klocków rośnie pod sam sufit. Radość. A potem nagle wszystko ląduje na podłodze razem z humorem dziecka. Tak się zaczyna akcja w pierwszej z dwóch książek autorstwa Aleksandry Struskiej-Musiał i prowadzi nas przez dzień pełen zabawy z mamą i braciszkiem Józiem.

Potem jednak przychodzi czas sprzątania, Stefcia nie bardzo ma ochotę. Mama zamienia się w odkurzacz i to głodny, więc nie jest to tak do końca obowiązek, a właśnie zabawa. I to jest genialny pomysł, bo dzieci sprzątają i do tego jeszcze pękają z dumy, że zrobiły to samodzielnie.

Stefcia spotyka pieska

Druga książka jest równie ważna, bo tu Stefcia idzie na spacer z tatą, a przy okazji uczy się sporo o pasach.

Zanim pogłaszczesz pieska, zapytaj właściciela. Nie zaczepiaj psa, kiedy się załatwia i może też nie całuj, choć jest taki słodki. Ta historia pokazuje, że zasad wokół kontaktu z psami jest całkiem sporo. Pies może akurat robić kupę i chcieć odrobinę prywatności. Pies mógł liznąć coś niekoniecznie apetycznego przed chwilą. Właścicielka może mieć ważny powód, żeby odmówić głaskania szczeniaka.

Stefcia poznaje to wszystko krok po kroku i właśnie dlatego, kiedy w końcu spotyka upragnionego Pulpeta, psa babci i dziadka, już wie, jak się z nim bawić.

To co, czytamy?

Stefcia spotyka pieska, Stefcia i sprzątanie zabawek

Autorka Aleksandra Struska-Musiał
Ilustracje Kasia Nowowiejska
Wydawnictwo Papilon
Książka dla wieku 3-6 lat.
PATRONAT AKTYWNE CZYTANIE

stefcia-i-sprzatanie-zabawek-stefcia-spotyka-pieska-z-wydawnictwo-papilon-recenzja-ksiazki-dla-dzieci aktywne czytanie4

lubie siebie ksiazka o emocjach aktywne czytanie5

Swoją opinię o książce wyraziłam przy współpracy komercyjnej z wydawnictwem i mojej przemyślanej decyzji, że chcę się nią z Wami podzielić.

Dołącz do grupy Aktywne Czytanie – książki dla dzieci i młodzieży na FB

grupa aktywne czytanie ksiazki dla dzieci