Bezpieczne miejsce to charytatywna książka w języku polskim i ukraińskim. Przybliża dzieciom te (chyba dość częste wciąż) sytuacje, kiedy do naszego domu przybywają goście.

Dla dziecka to goście, dorośli wiedzą, że ci goście to uchodźcy.

Książka jest cegiełką na rzecz Fundacji Wolno Nam, która prowadzi hostele dla uchodźców. Jest dostarczana do szkół i bibliotek nieodpłatnie. Wszystkie informacje znajdziecie na stronie Biblioteki Kraków – KLIK!

Wiele rodzin zaprosiło do swoich domów uciekinierów z Ukrainy. Ta otwartość i gościnność jest wspaniałą sprawą i zupełnie nowym doświadczeniem dla dzieci.

Oczekując nowego członka rodziny, przygotowujemy na to pociechy dużo wcześniej. Goście przyjeżdżający z wizytą najczęściej zostają kilka dni i też pewnie są to znane naszym dzieciom osoby. Los jednak napisał taki scenariusz, w którym do wielu domów na bardzo długo wprowadzili się obcy ludzie.

Bezpieczne miejsce

O takiej właśnie sytuacji widzianej oczami małej dziewczynki, możemy w książce przeczytać. Jest napisana w dwóch językach, co oczywiście bardzo doceniam, bo przecież te emocje przeżywają dzieci polskie i ukraińskie. My jednak patrzymy z perspektywy małej Polki.

Goście pewnego dnia po prostu się zjawiają, bo w ich kraju nie są już bezpieczni. Mieszkają z nami i powoli się poznajemy. Dzielimy się zabawkami, uczymy słów w swoich językach. Czasem jest wesoło, innym razem można poczuć zdenerwowanie lub zazdrość, że rodzice okazują gościom tyle zainteresowania.

Nie ma w tej książce żadnych wybuchowych akcji, bo tu chodzi o pokazanie codzienności ludzi mieszkających razem, choć nikt tego wcześniej nie planował.

Wydaje mi się, że nawet jeśli nasze dzieci nie mają takich bezpośrednich doświadczeń, warto sięgnąć po książkę i wspólnie przeczytać, bo przecież w Polsce wciąż mieszka tak wiele osób z Ukrainy.

To często dzieci, które z chwili na chwilę musiały zostawić swoje cudowne pokoje wypełnione pluszakami, ubrania i wszystko, co było znane, bliskie i bezpieczne.

Miejsce dla każdego

Jeśli mówimy o książkach uczących wrażliwości, to jest dokładnie taka lektura.

Od razu też jednak uspokoję, że nie jest drastyczna, nie rozpatrujemy tu samej wojny. Bardziej sytuację uciekinierów i nowe miejsce, z którym oni pragną się zaprzyjaźnić.

Niezależnie od tego, co myślą dorośli, jakie mają nastawienie do obcokrajowców, tu mamy perspektywę dzieci. Maluchów, które po prostu chcą się czuć bezpiecznie w tej wyjątkowej sytuacji.

Dla wielu ludzi dom jest czymś więcej niż tylko miejscem. Daje poczucie bezpieczeństwa i komfortu. Dla tych, którzy doświadczyli utraty domu, może to być ból nie do opisania, kiedy znajome ulice stają się wrogie, a wspomnienia pełne tęsknoty. Spędzając czas w najcudowniejszej nawet gościnie, zastanawiają się, czy kiedykolwiek znów poczują się jak w domu.

Dla dzieci to często dezorientujące i oszałamiające uczucie, jak dryfowanie po oceanie bez kompasu i żagla. Świat nagle staje się nieznany, a przyszłość niepewna.

Ksążki uczące wrażliwości

Warto jednak pamiętać i doceniać, że osoby które straciły swoje domy, odczuwają często silne poczucie wspólnoty z braćmi w nieszczęściu. Rozumieją nawzajem swój ból i oferują wsparcie w razie potrzeby. I to obserwują nasze dzieci. 

Takie książki pomagają radzić sobie z przytłaczającymi czasem emocjami. Dzięki cierpliwości i wytrwałości ci, którzy stracili swoje domy, mogą w końcu znaleźć sposób na stworzenie nowego bezpiecznego miejsca. Być może nigdy nie zapomną całkowicie swojego starego domu, ale znajdą komfort, wiedząc, że nowe drzwi zawsze się dla nich otworzą.

Autorki Zuzanna Adamkiewicz Kier, Ewa Adams
Wiek czytelników: 3-6 lat
Wydawnictwo Kidstories

Swoją opinię o książce wyraziłam bez żadnej współpracy komercyjnej z wydawnictwem i mojej przemyślanej decyzji, że chcę się nią z Wami podzielić.

Dołącz do grupy Aktywne Czytanie – książki dla dzieci i młodzieży na FB

grupa aktywne czytanie ksiazki dla dzieci