„Kazik i obowiązki domowe” Aleksandry Belty-Iwacz (Mamologia) to książka dla dzieci 3-6 lat o tym, jak mały Kazik odkrywa, że obowiązki domowe wcale nie muszą być największym wrogiem sobotniej zabawy.
Dobrze znamy już Kazika, prawda? Aktywne Czytanie patronuje jego przygodom już od dawna, tym razem temat, który w zasadzie dotyczy wszystkich.
O czym jest książka „Kazik i obowiązki domowe”?

Ja wiem i ty wiesz, że wiele osób ma uczulenie na kurz i co paradoksalne, na słowo sprzątanie też. 😉
Jak tu przemycić sprzątanie, żeby nie wywołać lawiny protestów? U Kazika jest właśnie sobota, nastroje dopisują, ale okazuje się, że świat domowych obowiązków upomina się o swoje. To znaczy, rodzice się upominają.
Historia zaczyna się od ścielenia łóżka, które dla Kazika jest prawdziwym wyzwaniem i tu poczułam z nim natychmiastową solidarność. Przypomniały mi się czasy leżakowania w przedszkolu.
Zrobimy to razem
Mądra mama nie atakuje dziecka porządkami od razu po śniadaniu, tylko najpierw daje czas na zabawę. Dopiero potem sprzątanie, choć Kazik chciałby się dalej bawić.
Piękny jest też wątek sałatki owocowej. Mama mogłaby powiedzieć „dobra, zrobię ci” i sprawa zamknięta. Zamiast tego proponuje wspólne gotowanie i Kazik widzi, że to, co ląduje na talerzu, jest wynikiem czyjejś pracy.
Są też w tej historii drewniane klocki zostawione na środku pokoju i oczywiście Ała! Kazik więc doświadcza na własnej skórze, jak ważne są obowiązki domowe (sprzątanie) i czasem sam wyciąga wnioski. A na koniec dnia powstaje lista obowiązków, bo dom działa sprawnie wtedy, gdy każdy dorzuca swoje trzy grosze.
Zobacz też: Obowiązki domowe, dawać, czy nie dawać?
Komu spodoba się ta książka?
Seria o Kaziku ma już wierną rzeszę fanów i rozumiem dlaczego, każda część jest jak precyzyjne narzędzie do rozmowy o konkretnym problemie. Ta o obowiązkach domowych trafi szczególnie do dzieci, które głośno i wyraźnie komunikują, że sprzątanie nie jest ich pierwszym wyborem aktywności na weekend. W sumie to rozumiem, ale nie samym wolnym człowiek przecież żyje.

I wiecie, można napisać książkę, która pokazuje, że sprzątanie jest przyjemne, ale byłoby to trochę naciągane. Lepiej pokazać dzieciom konsekwencje i związku przyczynowo-skutkowe braku zaangażowania w obowiązki domowe.
Kazik nie wyciąga wniosków dlatego, że tata mu powiedział, że tak trzeba. Wyciąga je dlatego, że wdepnął w rozlany sok i potknął się o klocki. Takie uczenie się przez doświadczenie zostaje w głowie znacznie dłużej niż najlepiej sformułowana rodzicielska przemowa.
Piosenka, którą mama wymyśla razem z Kazikiem, żeby sprzątanie było ciekawsze, to świetny przykład pokazywania dziecku, że wyzwania można zamieniać w grę. To buduje elastyczność myślenia i redukuje frustrację.
Kiedy warto sięgnąć po książkę „Kazik i obowiązki domowe”?
Poczytaj, jeśli twoje dziecko kategorycznie odmawia jakichkolwiek obowiązków i chcesz wyjaśnić, po co one są.
Albo jeśli właśnie wprowadzasz w domu listę obowiązków i szukasz czegoś, co pomoże mu zrozumieć, po co w ogóle to robicie.
I jeszcze kiedy szukasz punktu wyjścia do rozmowy o tym, czym jest rodzina i wspólna odpowiedzialność.
To co, czytamy?

Kazik i obowiązki domowe
Autor Aleksandra Belta-Iwacz
Ilustracje Ewa Michalska
Wydawnictwo Media Rodzina
Książki dla dzieci 3-6 lat.

Swoją opinię o książce wyraziłam przy współpracy komercyjnej z wydawnictwem i mojej przemyślanej decyzji, że chcę się nią z Wami podzielić.











